Wiek: 31 Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 929 Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Kwi 13, 2005 3:43 pm [02x14] Principal Charming
Sezon: 2
Odcinek: 14
Nr produkcyjny: 7F15
Data emisji: 14.II.1991
Scenariusz: David M. Stern
Reżyseria: Matt Kirkland
Gościnnie wystąpili: (brak)
Patty chodzi na randki z dyrektorem Skinnerem, co Bart natychmiast wykorzystuje.
14 (Custom).JPG
Plik ściągnięto 1907 raz(y) 9.07 KB
_________________
The Pharaoh has spoken!
owieczka [Usunięty]
Wysłany: Sro Sie 24, 2005 2:03 pm
Bombowy odcinek niezle sie usmiałem bez zastanowienia daje 9/10
El Bozo [Usunięty]
Wysłany: Wto Sty 24, 2006 12:19 pm
Recenzja: Kolejny dobry odcinek. Ciekawa fabuła, dobre zakończenie (wywiązanie wątków) i humor. IMO ten odcinek trzeba obejrzeć dla dwóch wyśmienitych gagów: "Homer Sexual" i "Cheer up Homer, you make 'Happy Hour' bitterly ironic". Pozatym poznajemy Groundskeepera Williego... Jednym słowem klasyk! Jedno mnie tylko drażniło... Nie wpłynie to na ocenę, ale napiszę o tym w uwagach (wreszcie czymś je zapełnie).
Ocena: 9/10 (Ocenę stawiam tak jakby późniejsze serie nie wyszły)
Dlaczego nie dziesięć: Nie jest dziesiątkowy.
Uwagi: Patty i Selma to bliźniaczki... Więc czemu nie próbowały się podmienić? Patty zbytnio nie chciała się spotykać ze Skinnerem. W końcu bliźniaczki są identyczne (prócz jednej nieistotnej rzeczy - fryzur), więc w czym problem? Zdaję sobie sprawę, że gdyby wydarzenia się potoczyły tak jak ja mówię, to prawdopodobnie skończyłoby się jedną z tych 'Dużych Zmian'. No cóż... W każdym razie nie można narzekać na mały potencjał odcinka.
No no Pati i Selma nawet nie są takie złe :]
Generalnie: jeden z najśmieszniejszych odcinków jakie widziałem
Dużo fajnych tekstów...
A to nieporozumienie na linii 'Bart-Moe' z Homer-sexualistą... ale były jaja jak do słuchawki dobrał się Skinner
W ogóle to już na początku odcinka Homer 'nieźle' się prezentuje po powrocie z tej nowej restauracji co mu ją zareklamował Barney - przed Selmą wyskakuje mu ze spodni jego bardziej olbrzymie niż zwykle brzuszysko! a to dobre... :]
No i te poszukiwania przez Homera męża dla Selmy... te wady i zalety... dobre było to: "Zaleta - palacz Wada - to tylko reklama", lub przy Skinnerze: "Zaleta - (...)nie lubi Barta(...) - no ładna mi zaleta... hehe , wada - to prawdopodobnie Homer-sexualista" - ten tekst mógł dla mnie lecieć częściej ale jedno mnie zastanawia, mianowicie przy Apu, bo wyświetlił się Homerowi przed oczami komunikat że wadą Apu jest niebezpieczna praca... nie wiem o co chodziło mu z tym niebezpieczeństwem...
No i jak niespodziewanie Skinnerowi pomyliły się siostry Marge i zalecał się do Pati zamiast do Selmy... i tu też podobnie jak ktoś wyżej (nie wiem jaki ma nick, ale to ten user z zieloną meduzą na avatarze czy czymś tam) zastanawiam się dlaczego Pati nie mogła się podmienić z Selmą, skoro żyje w celibacie... a może to taka siostrzana rywalizacja? Może chciała dokuczyć Selmie z jakichś powodów?
Kurcze... złego słowa użyłem... skoro żyje w celibacie to oczywiście nie chce rywalizacji... chciałem powiedzieć że być może zależy jej na dołowaniu swojej siostrzyczki... jakby chciała ją na każdym kroku dewaluować... a kto wie może Pati czułaby się pożądnie zazdrosna i zrezygnowała z celibatu gdyby Selma miała cudownego kochającego męża?
Ale dobra koniec tej małej dygresji...
Fajowska scena była jak Selma przyfasoliła z piąchy Skinnerowi
No i scena jak Barney się chce zaprezentować Selmie... ale palant - ale za to właśnie go lubię... a jak się jeszcze Barney ucieszył że po odejściu Selmy ma cały kufel już tylko dla siebie
Scena z całowaniem przez wizjer też wypadła nieźle... fajnie powykręcane mordki pamiętam że sam kiedyś w podobny sposób narysowałem jakąś całującą się parę...
I tak jestem ciekaw... bo Pati jakoś większego zainteresowania nie wykazywała Skinnerem... wiedziała też że Selma go potrzebuje... i tu nagle Selma patrzy przez wizjer a oni się całują... podejrzewam że to nie zbieg okoliczności tylko to o czym pisałem wcześniej... Pati chciała chyba dopiec Selmie...
A z tym wybrykiem Barta to ja czegoś nie rozumiem... po co wypalał na trawie swoje inicjały? A potem pokazywał po sobie że boi się kary... dziwne... ja na jego miejscu wypaliłbym cudze inicjały... kogoś kogo nie lubię...
Daję ocenę 10 temu odcinkowi :] Jeszcze chciałbym dodać na koniec że uwielbiam odcinki w których ktoś kogoś swata, bo mogą wyniknąć z tego niezłe jaja i śmieszne nieporozumienia.
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Ostatnio zmieniony przez Shaggy Wto Lip 28, 2009 4:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
Przede wszystkim nie przepadam za Patty i Selmą Poza tym, to niezbyt mnie rozbawił ten odcinek Szkoda, że szukanie męża było takie krótkie, bo to był najlepszy moment w odcinku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum