Wysłany: Czw Kwi 13, 2006 1:59 pm [03x07] The Day the Earth Stood Stupid
Sezon: 03
Odcinek: 07
Nr produkcyjny: 3ACV07
Numeracja DVD: 03x07
Data emisji: 18.II.2001
Scenariusz: Jeff Westbrook, David X. Cohen
Reżyseria: Mark Ervin
Gościnnie wystąpili: (brak)
Ziemie atakują Latające Mózgi, ogłupiające wszystkie myślące istoty.
Są one odwiecznym wrogiem Nibblonian, inteligentnej rasy do której należy Nibbler.
Okazuje się, że jedynym który może je powstrzymać jest Fry...
Futurama 03x07.jpg
Plik ściągnięto 1049 raz(y) 11.55 KB
rogercieslar [Usunięty]
Wysłany: Sob Maj 31, 2008 7:41 am
6/10.
plusy.
+hipno żaba i wystawa psów.
+rasa nibblera.
+zoidberg chce iść na spacer a fry mówi przecież 2 minuty temu cię wyprowadziłem.
+fry i megafon.
minusy.
-traktowanie zoidberga przez Bendera naprawdę to co robił bender to mi sie nie podobało.
Chyba najlepszy odcinek jaki do tej pory widziałem! Normalnie gag gonił gag! Jeszcze nie przestałem się śmiać z jednego a już leciał następny.
Szczególnie wielką polewkę miałem w drugiej połowie odcinka podczas pojedynków Fry vs Mózg
Muszę też przyznać, że Fry mi w tym odcinku nieźle zaimponował. Niby jest głupi ale jak widać ta jego głupota czasem jednak się przydaje... i to w jakiej sytuacji! No kto by pomyślał...
Dużym atutem odcinka było też poznanie bliżej Nibblera oraz całej jego rasy!
Plusy:
+Zoidberg: "Psie żarcie można wygrać, mówisz?"
+Fry liczy owce i zasypia
+Hipnoropucha(muszę przyznać, że trochę sam miałem wrażenie jakbym i ja był przez nią hipnotyzowany )
+Zoidberg jako pies Bendera
+Niewidzialny pies
+Kot człowiek z człowiekiem kotem na podium
+Zoidberga reakcja na słowo "jedzenie"
+Leela ledwie mieszcząca się w statku Nibblera
+Ogłupiona załoga Planet Express
+Bender: "Moja skóra jest metalowa i szorstka!"
+Profesor pomiędzy tymi dziwnymi kulkami mówiący: "Jestem geniuszem!"
+Zoidberg zachowujący się jak pies i poganiający Fry'a
+Hermes pod prysznicem
+Bender: "Wstąpmy do Samoobrony!"
+Zderzenia pociągów w serwisie informacyjnym
+Hermes zasłaniający se twarz deską: "Patrzcie! Jestem niewidzialny!"
+Historia rasy Nibblera
+Kucharz Nibblerów przerywa nagle posiedzenie swojej rasy informacją że pizza czy tam pieczeń jest już gotowa
+Fry trzymający megafon na odwrót a następnie ogłuszony przez ptaszka
+Fry edukujący załogę
+Waszyngton w słoju odpowiadający na pytanie kto był pierwszym prezydentem USA: "Thomas Jefferson?" - to IMO jeden z najlepszych gagów odcinka
+Fry wydmuchujący nos w wiadomość od Leeli a następnie wyrzuca ją do ognia!
+Leela i Profesor bojący się ognia: "AłA! Ogieniek gorący!"
+Fry gasi ogień formalnią(czy co to tam jest) ze słoja jednego z dawnych muzyków
+Starsza pani w bibliotece próbująca wsadzić książkę na półkę poziomo
+Głos Wielkiego Mózgu
+Wielki Mózg: "Tak długo ewoluowaliśmy, że nie potrzebujemy już dup"
+Fry pokonujący Mózg swoimi myślami(a jednak tutaj Fry potrafi wykazywać się czasem mądrością, więc teraz to raczej polemizowałbym z tym, że to jego głupota się na
coś przydała, no bo gdzie tu głupota? )
+Fry pokonujący Mózg czytaniem - łał, to jeszcze lepsze!
+Mózg więzi Leelę i Fry'a w książkach
+Fry i Leela oraz Mózg w fabułach "Moby Dicka", "Tomka Sawy'era" oraz "Dumy i Uprzedzenia"
+Kapitanek z "Moby Dicka" mówiący 'Arrr' tak jak ten Kapitanek z Simpsonów
+Mózg przedstawiający się jako 'Pan Mózgley'
+Fry pokonuje Mózg... pisaniem własnej książki - no to mnie rozbroiło na amen!
+Mózg po atakach Fry'a sam stał się głupi i zaczął nawet mówić z błędami: "I'm leaving this planet with no reyson"
Minusów brak, ale mam jedną uwagę: Gdy Leela dowiedziała się od Nibblera jak naprawdę powstał wszechświat i gdy wypowiedziała słowa: "A więc każda religia się myli!" - Brrr... raczej nie chciałbym czegoś takiego usłyszeć w realu... :/
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Kilka dni temu oglądałem ten odcinek. Hm, jeśli chodzi o Futurame to nie był topowy aczkolwiek jak mniemam (pozostałych nie widziałem, tj. reszty 3 sezonu oraz sezonów późniejszych) oddziałujący dość mocno na losy i osobowość Nibblera. 7/10, sam pomysł fabuły oceniam dobrze (lecz nie rewelacyjnie), aczkolwiek brakowało mi miłosnego wątku między ogłupioną Leelą a Fry'em (skoro spontaniczna Leela przespała się z nim to ogłupiona też powinna wyrazić zainteresowanie Phillipem, jako dowód, że głupota zniwelowała jej wysokie standardy). Niby rzecz mało istotna, jednak moim zdaniem ewidentnie brakująca w takim odcinku. Twórcy nie wykorzystali w pełni pola do popisu, jakie stworzyli sobie fabułą.
Cytat:
Minusów brak, ale mam jedną uwagę: Gdy Leela dowiedziała się od Nibblera jak naprawdę powstał wszechświat i gdy wypowiedziała słowa: "A więc każda religia się myli!" - Brrr... raczej nie chciałbym czegoś takiego usłyszeć w realu... :/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum