Wysłany: Wto Cze 23, 2009 9:05 pm [06x11] The Former Life of Brian
Sezon: 06
Odcinek: 11
Nr produkcyjny: 6ACX04
Data emisji: 27.IV.2008
Scenariusz: Steve Callaghan
Reżyseria: Pete Michels
Gościnnie wystąpili: Harvey Fierstein, Charlie Adler, Chace Crawford, Erinn Hayes
Brian dowiaduje się, że ma syna, którym będzie się musiał zaopiekować...
Niestety, ale dla mnie to był najnudniejszy odcinek w sezonie i jeden z najgorszych odcinków w ogóle. Choć na szczęście dużo takich nie było.
Nic mnie tutaj nie porwało, a ten syn Briana był jakiś strasznie arogancki! Nie no, co prawda ja lubię z reguły czarne charaktery, ale niestety nie każdą postać tego typu da się lubić i darzyć sympatią. I Dylan taką postacią niewątpliwie był. Oczywiście tylko do momentu przemiany. Potem było już dużo lepiej. Mądre były też te jego słowa, że zamierza zmienić swoją matkę, tak samo jak Brian zmienił jego.
Ale poza tym odcinek nie miał w sobie po prostu nic ciekawego(za wyjątkiem zaledwie pięciu pojedynczych momentów). Nawet wątku pobocznego żadnego nie było, który mógłby być jakimś rodzajem odskoczni od głównej fabuły odcinka.
Odnośnie syna Briana to nie rozumiem kilku rzeczy. Wiem, wiem, że to tylko kreskówka i to absurdalna i jeszcze mogę zrozumieć fakt, że Dylan jest starszy od swojego ojca Briana(gdyż 7 psich lat w przeliczeniu na ludzkie daje znacznie więcej, tak więc tutaj twórcy odcinka jakoś wyszli z tego obronną ręką pomimo iż to dalej jest absurdalne, nielogiczne i nieprawdziwe), ale nie rozumiem dlaczego był czystej krwi człowiekiem. Bo logicznie rzecz biorąc powinien być półczłowiekiem-półpsem. Dla mnie to jest niezrozumiałe, dziwne i nielogiczne nawet w przypadku tej konkretnej kreskówki.
Co zaś do wątku przyjęcia urodzinowego jakiegoś tam malucha(ok, ok, cofam to co wcześniej napisałem, jednak był wątek poboczny ) to uważam go za nudny. A i też nie podobało mi się tutaj podejście Briana do tej kobiety i do jej chłopaka jak się dowiedział, że jest już zajęta. Takie mnie się to wydało być strasznie infantylne...
A jeśli chodzi o te pięć pojedynczych momentów o których wspomniałem to:
+Meksykański pogrzeb
+Magiczne zęby Briana
+Wydłużająca się szyja Petera
+Meg zmuszona do oglądania skeczów Monty Pythona
+Różowa Pantera
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum