Wiek: 32 Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 929 Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Maj 19, 2005 5:42 pm [06x12] Homer The Great
Sezon: 06
Odcinek: 12
Nr produkcyjny: 2F09
Data emisji: 08.I.1995
Scenariusz: John Swartzwelder
Reżyseria: Jim Reardon
Gościnnie wystąpili: Patrick Stewart (Numer 1)
Homer zostaje członkiem bractwa Kamieniarzy i dzięki swojemu znamieniu zostaje uznany za Wybranego i wszyscy go wielbią, jak boga. Jednak to, co robi nie podoba się jego poddanym.
Ósemeczka, odcinek bardzo si (No HomerS..., shshshshut up, itp, itd).
_________________
Kobiet si? nie rozbiera, kobiety ubiera si? we wstyd
owieczka [Usunięty]
Wysłany: Sob Sie 13, 2005 10:43 am
Daje 9 fajna była piosenka kominiarzy i ich zabawa z dziećmi (szczególnie Burnsa ) Ogólnie odcinek taki sobie było pare smiesznych momentów nudzic sie nie nudziłem wiec daje 9/10
Dla mnie świetny odcinek bez żadnych minusów. 10/10
Świetna scena, w której Homer wyręczył Carla w powiedzenie zamknij się
Naprawdę musiałbym długo wymieniać plusy. Superowa piosenka i Homer przejeżdżający przez tunel do pracy. Na początku też było niezłe jak Homer zaparkował na parkingu elektrowni a tam Bart "cześć tato".
No i oczywiście klub "NO HOMERS". Oby więcej takich odcinków.
Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2006 Posty: 1058 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 10:54 pm
Ósemka.
Dobry odcinek, ale przy ostatnich dzisiątkach sporo słabszy. Dość odważnie sięgnieto tu po trudny temat jakim jest środowisko masonerii. całkiem przyjemne zakończenie odcinka.
Nie najgorszy ale były również dużo lepsze.
Nie wiem czemu ale nie porwał mnie za sobą ten odcinek... było sporo śmiesznych momentów ale jakoś bez większego entuzjazmu jak dla mnie
na plus przede wszystkim inicjacja do klubu Simpsonów oraz miejsce parkingowe Homera.
10/10
-helikopter na moscie i tekst sprawozdawcy
-no homers club
-przynaleznosci dziadka do roznych grup, w tym: partia komunistyczna i stowarzyszenie gejow i lezbijek(i do tego jest szefem)
-912 jako prawdziwy numer 911
-kamien wstydu i kamien triumfu
-burns hustajacy dziecko
-dom na niebiesko
-specjalne pierscienie
7/10
+ no homers club
+ Burns w klubie
+ burns i dzieciak na huśtawce (najlepsza scena)
+ crossing the desert
+ fajna piosenka przy napisach
+ grandpa Simpson i jego legitymacje
- oklepany temat, nie do końca nowatorskie podejście
_________________
bed goes up!
bed goes down!
bed goes up!
bed goes down!
bed goes up!
bed goes down...
2/10 - okropnie nudny odcinek!
Nie wiem o co chodziło z tym bractwem kamieniarzy ani czym się właściwie zajmowali...
Tylko w pierwszej połowie jeszcze jako tako się śmiałem, a potem znacznie mniej...
Już dawno nie oglądałem odcinka, w którym jedyne co robię to wyczekiwanie końca...
Plusy:
+Helikopter z dziennikarzami na autostradzie
+Lista zemst Homera
+Uciekające jajo
+Klub "Zakaz Homerów"; Homer: "Ale przecież przyjęliście Homera Glumplicha!", "Jednego Homera możemy mieć ale HOMERÓW conajmniej dwóch już nie!"
+Marge: "Och... dzieci mogą być bardzo okrutne...", Bart: "Naprawdę?! Dzięki mamo!"
+Homer: "Marge! Jestem kurczakiem!"
+Karty członkowskie Abe'a: komunista i przypadkowo prezes stowarzyszenia gejów i lesbijek; Homer: "Wezmę sobie tą od komunistów!"
+Zapadające się pod Homerem podłogi podczas testu
+Marsjanin, Steve Guttenberg i wielkie jajo podczas śpiewów
+Homer na widok jedzenia: "Oo... potrzebny mi śliniaczek"
+Homer jedzący regulamin i wycierający się nim
+Duchy wylatujące z płonących gaci Homera
+Goły Homer z kamieniem wstydu, a potem z kamieniem triumfu
+Moe utknięty w zjeżdżalni
+Helikopter wlatujący na dom pomalowany na niebiesko
+Nowe stowarzyszenie "Bez Homerów" a tam znowu Homer Glumplich lol:
+Bart i Lisa z pierścieniami
+Bart i Lisa leją Homera po tyłku...
Większych minusów nie ma - po prostu motyw odcinka mi się jakoś tak nie podobał... nie zrobił wrażenia... nie przemówił do mnie...
Gdyby nie ilość gagów, które wymieniłem to pewnie postawiłbym 1
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Oj Shaggy, tym razem absolutnie nie zgodzę się z Tobą, to odcinek genialny. Cała ta springfieldzka masoneria najśmieszniejsze było to, że każdy do niej przed Homerem należał - nawet Kirk Van Houten czy Barney Gumble, a Homer miał takie problemy. Fajnie w ogóle został oddany fenomen wszelkich tajnych stowarzyszeń, a tak na marginesie - kto był tym numerem 1? zupełnie faceta nie kojarzę?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum