Wysłany: Sob Cze 11, 2011 1:06 pm [07x03] Ghost in the Machines
Sezon: 07
Odcinek: 03
Nr produkcyjny: 6ACV19
Data emisji: 30.VI.2011
Scenariusz: Patric M. Verrone
Reżyseria: Ray Claffey
Gościnnie wystąpili: Dan Castellanta (jako Robot Diabeł)
Załogę Planet Express dotyka straszne nieszczęście, gdyż umiera Bender.
Mimo, iż jego ciało przestaje funkcjonować, to dusza nie ma zamiaru opuścić tego świata...
Dołączył: 03 Gru 2010 Posty: 175 Skąd: New New York
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 2:45 pm
Nie ma spoilerów.
„Benderama” and „Neutopia” can bite my shiny metal ass!
„Ghost in the machines” obejrzany. Był to jeden z najlepszych odcinków Futuramy w ogóle i do tego posiadał klimat pierwszej serii, co jest dla mnie ogromnym plusem.
Bender jest zły na Fry’a, że nie docenia wartości życia robotów i postanawia popełnić samobójstwo. Więc wchodzi do budki samobójców trzeci raz no i... do trzech razy sztuka
Jeśli chodzi o klimat, który tutaj jest genialny, to przypomina trochę ten z „The Honking” i tak samo jak ów odcinek jest bardzo halloweenowy, pojawia się też nawiązanie do „Egzorcysty”, bardzo fajne. Miło było też usłyszeć w odcinku Bacha, który spotęgował ten klimat.
Fabuła jest bardzo interesująca i obfituje w dobre lokacje, humor i ciekawe zwroty akcji. Dobrze jest też znów zobaczyć Robota Diabła w większej roli i bez 3D na mordzie. Nie jest go aż tak dużo jak w „Hell Is Other Robots” czy „The Devil’s Hands...” ale ma on ważną rolę w odcinku jako antagonista. Poza tym bardzo fajnie ubrał się w ostatnim akcie.
Odcinek dostarczył też wzruszeń, w scenie odlotu Fry’a do planety wieśniaków ponownie użyto tego poruszającego kawałka z „The Mutants Are Revolting”, aczkolwiek dla mnie zawsze to będzie muzyka ilustrująca uczucie Fry’a do Leeli.
Wady. Końcówka była trochę naciągana, z jednej strony powinniśmy się czegoś takiego spodziewać, ale z drugiej powinno to byc wspomniane gdzieś wcześniej w odcinku.
Moja ocena to 10/10, czułem się jakbym oglądał odcinek czwartego sezonu. Respect!
A jeszcze niedawno B.B.Rodriguez pisałeś, że jesteś zawiedziony, gdyż "życie" ducha Bendera w świecie materialnym nie może być ciekawe. I zdziwiło mnie to, że nie widząc jeszcze odcinka, już go skreśliłeś. Przecież Futurama to arcydzieło, które wciąż może zaskakiwać, a zwłaszcza starych fanów.
Odcinek jest rewelacyjny, wzruszający i absurdalny jak na Futuramę przystało. Chyba każdy się spodziewał, czytając opis odcinka "Bender umiera", że w jakiś nadzwyczajnie dziwny sposób powróci do życia. No bo jak Futurama bez Bendera?
Na razie z tych trzech odcinków, ten jest najlepszy
Dołączył: 03 Gru 2010 Posty: 175 Skąd: New New York
Wysłany: Nie Lip 03, 2011 6:33 pm
Ewuch napisał/a:
A jeszcze niedawno B.B.Rodriguez pisałeś, że jesteś zawiedziony, gdyż "życie" ducha Bendera w świecie materialnym nie może być ciekawe. I zdziwiło mnie to, że nie widząc jeszcze odcinka, już go skreśliłeś.
Nie skreśliłem, po prostu miałem inne oczekiwania. Na szczęście przed obejrzeniem odcinka zdążyłem się oswoić z myślą, że nie będzie tak jak to sobie wyobrażałem.
Suma sumarum straciłem jakiekolwiek oczekiwania wobec odcinka, co wyszło mu zdecydowanie na dobre
Tak czy inaczej i tak zobaczę Bendera poruszającego się w innej rzeczywistości -w "Overclockwise". Tak więc nie wszystko stracone
Za to "Neutopia" i "Benderama" nie oszukały mnie. Tak jak się zapowiadały, takie też były (imo). Z przyszłych odcinków jedynie "Yo Leela Leela"" wydaje się być niewypałem, ale... pożyjemy, zobaczymy
dołączam się do ogólnego entuzjazmu. Znów wrócił mroczny klimat, robot-diabeł itd. Nie dało się oderwać od tego odcinka, mimo braków paroksyzmów śmiechu w nim
Kolejny Benderowy odcinek. Nasz ulubiony robot ginie, czując się nikomu niepotrzebnym. Gdy zostaje duchem, chce wrócić jednak z powrotem do swojego dawnego ciała i zawiera pakt z Diabłem Robotów, na podstawie którego wróci na Ziemię tylko wtedy, gdy przestraszy Fry'a na śmierć.
Trzeba przyznać, że ten odcinek to miła odmiana, i to bardzo. Jest tutaj sporo rzeczy, które Marchewki Lubią Najbardziej, jak interesujące wybory moralne, dobry humor i Nie-Wkurzający-Nikogo-Bender. Jednak czuję się lekko zawiedziony. Nie dlatego, że odcinek był dla mnie słaby (bo nie był, był bardzo dobry!), ale dlatego, że bardzo dużo ludzi chwaliło go nad niebiosa. Jak dla mnie, odcinek nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. No, może tym, że jest lepszy od poprzednich dwóch epizodów. Za wszystko, co zobaczył do tej pory i za to, czym jest Duch w Maszynie, jestem skłonny odcinkowi wystawić 8+/10.
_________________
Zanim nie obejrz? wszystkich odcink?w The Simpsons, nie b?d? dawa? recenzji postaci.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum