Sezon: 08
Odcinek: 04
Nr produkcyjny: 4F05
Data emisji: 17.XI.1996
Scenariusz: Ian Maxtone-Graham
Reżyseria: Jim Reardon
Gościnnie wystąpili: Rodney Dangerfield (jako Larry Burns)
Syn Burnsa z nieprawego łoża, Larry, odnajduje swojego ojca i zamieszkuje u niego. Jednak Burns nie chce mieć nic wspólnego z takim synem. Homer wymyśla "doskonały" plan, by pomóc Larry'emu.
8 jak nic, tyle tam fajnych scenek, że nie mogłem dać nic nizszego:
* Homer: Ta, niczego się dziś nie nauczą o jabłkach!
* Koleś z puszką na napiwki
* Uciekający mózg Homera
* Homer: Nie mogą znaleźć słupa dla tego drogowskazu?
* Motyw z zawróceniem po autostopowicza
* Marge: Dziadku, siedzisz na szarlotce?
Dziadek: Mam nadzieję
* Larry: Do kogo ja mówię
* Larry: A raz widziałem sterowiec
* Homer: Przecież nikomu innemu nie przytrafiło się dziś nic ciekawego
* Barney: Tak, ale było warto
* Scena ze sklepem z kostiumami
* Burns: Smitters, zdejmij mi pasek
Smitters: Z przyjemnością
* Imprezka na koniec
Kurcze sporo tego, a wiadomo, że nie wypisałem wszystkiego, naprawdę można się pośmiać.
_________________
Kobiet si? nie rozbiera, kobiety ubiera si? we wstyd
owieczka [Usunięty]
Wysłany: Nie Wrz 25, 2005 7:30 pm
Zgadzam sie bardzo fajny odcinek daje 9
sachen [Usunięty]
Wysłany: Sro Cze 21, 2006 5:50 pm
Dobry odcinek, Vinci napisał już najlepsze momenty, a ja powiem że najlepsza była ta imprezka na koniec, Lisa: "Skąd się wzięła ta muzyka?" Marge:"I skąd się wzięły te napoje?" Homer: "To impreza, Marge. Nie musi mieć sensu." <ktoś podaje mu napój> 9
Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2006 Posty: 1058 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro Paź 25, 2006 9:29 pm
Siódemka.
Przyjemny odcinek, ale bez rewelacji. Historia opowiedziana w tym odcinku jest całkiem fajna, poznajemy syna Burnsa. Główną wadą tego odcinka jest dla mnie odczucie braku wiarygodności, które ogarneło mni po jego oglądnięciu. Historia zaginionego syna jest może i fajna, ale zbyt wydumana i rozstanie Burnsa z synem w końcu odcinka zbyt bezbolesna. Ciekawe, czy ta postać pojawi się jeszcze w Simpsonach.
+wypowiedź Homera w czasie spaceru
+Homer wraca po autostopowicza
+Homer opowiada o synu Burnsa
+Wiggum rozmawia z Burnsem
+symulacja komputerowa śmierci Homera
Ten syn Burnsa troche przynudzał ale ogólnie nieżle. Fajny pomysł na odcinek.
Dobry odcinek. Lubię takie traktujące o jakichś powiązaniach rodzinnych czy historii niekoniecznie rodzinki Simpsonów. I tutaj co ważne rozumiałem Burnsa. A zgodzić się z kimś takim to naprawdę coś. Jego synalek był okropny i ja osobiście wywaliłbym go po pierwszej wpadce. Fabuła świetna tylko zakończenie troszkę dziwaczne. Ale akcja z muzyką niezła
Nowa postać, mądre przesłanie (od Homera), a i genialna kompozycja - gdy Homer chciał upozorować porwanie i wpadł w tarapaty - No kto by pomyślał...
Plusy:
+Couch Gag z bańkowymi Simpsonami
+Sarkazm Homera przy jabłkowym młynie
+Uciekający mózg Homera
+Burns grający w bilard w pociągu a tu pociąg gwałtownie hamuje z powodu kanapy
+Homer o autostopowiczu: "Nie mogą znaleźć słupa dla tego drogowskazu?"
+Kłótnia o autostopowicza a potem zawracanie po niego spod samego domu
+Homer: "Daj spokój Marge nikomu się nic ciekawego dziś nie przydarzyło" - A tu Bart z diamentem, Lisa z ręką w gipsie i na temblaku oraz Maggie z szarfą najładniejszego bobasa
+Moe: "Ostati gościu który przypisał rachunek na Pana Burnsa wylądował na wysypisku" - a to był Barney
+Burns podczas rozmowy z Homerem podającym się za porywacza: "Hej, kto mówi?", Homer: "Yyy... chwileczkę! I odkłada słuchawkę!" - aż szkoda że mu ten dziwny przedmiot nie wypadł z gęby bo byłoby ciekawiej i śmieszniej...
+Homer i Larry nakryci przez Kenta Brockmana - i tu zaczyna się cała zabawa
+Symulator śmierci Homera
+Hans Moleman: "Ej, niektórzy próbują oglądać film!", Homer: "Jak Ci się nie podoba to zadzwoń po gliny!" i Hans naprawdę dzwoni
+Homer: "Owszem moje dzieci mogą być okropne, nudne i śmierdzące..." i oburzenie na twarzach Barta, Lisy i Maggie
+Imprezka na koniec
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Wiek: 15 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 734 Skąd: Springfield
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 8:38 pm
9/10
+ Couchgag
+ Homer w młynie
+ Homer i Marge kłócą się o autostopowicza
+ Homer: "Przecież nikomu dziś nie przydarzyło się nic ciekawego"
+ Plan Homera
+ Homer gada przez telefon
+ Impreza
Shaggy napisał/a:
+Hans Moleman: "Ej, niektórzy próbują oglądać film!", Homer: "Jak Ci się nie podoba to zadzwoń po gliny!" i Hans naprawdę dzwoni
Niech to... Na Canal+ nie było tej sceny, tzn., pokazali wychodzącego Molemana, a później gliny przy kinie.
_________________
Cz?owiek uczy si? na b??dach... Ja si? w k??ko ucz?
Wiek: 18 Dołączył: 28 Gru 2007 Posty: 161 Skąd: a sk?d mam wiedzie
Wysłany: Wto Mar 11, 2008 8:03 am
9\10
+uciekający mózg Homera
+kłócenie się Homera z Marge że zabieramy tego dziwaka aż pod swój dom
+syn Burnsa podobny do homera z charakteru
+kable w całym domu
+homer jako porywacz
+życie w piwnicy
Kolejny niezwykle ciekawy i dobry odcinek. Postać Larry'ego bardzo mi się podobała. Taki prosty, bezpretensjonalny, ale niegłupi. Świetne były opowieści Burnsa, mimo że nie otworzył się pokazał się z bardziej ludzkiej strony. Super jest motyw jak Homer mówi o dzieciach (i ich miny ) a końcówka - cóż, lubię te surrealistyczne motywy :]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum