Sezon: 10
Odcinek: 10
Nr produkcyjny: AABF06
Data emisji: 10.I.1999
Scenariusz: David M. Stern
Reżyseria: Neil Affleck
Gościnnie wystąpili: The Moody Blues (jako oni sami)
Ned Flanders uświadamia sobie, iż, mimo sześćdziesiątki na karku, nie doświadczył w życiu większych rozrywek. Prosi więc Homera, by dodał trochę pikanterii jego nudnemu życiu. Chwilę później ruszają na podbój Las Vegas.
Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2006 Posty: 1058 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie Gru 31, 2006 12:14 pm
Ósemka.
Odcinek jest dobry, prezentuje poziom jakiego oczekuje od każdego odcinka ( co oczywiscie jest tylko moim pobożnym życzeniem ). Uściślając: niezła fabuła, sporo humoru, wartke akcja. Tylko pomysł na którym opiera się odcinek - kryzys wieku dojrzałego Flandersa jest nieco naciagany. Trudno uwierzyć, że ma 60 lat, chociaż z drugiej strony w Simpsonach mieliśmy już bardziej nieprawdopodobne niespodzianki.
9/10 podobał mi się ten odcinek a w szczególności scena jak Homer i Ned brali ślub hehe inne sceny:
-pobudka po gorącej nocy
-informacja o wieku Flandersa
A najlepsza była końcówka odcinka:
Kiedy Homer i Ned zostali porzuceni: "Ale Ginger ja się zmienię"
I kiedy zostali zaatakowani przez sępy: "O ptaszek"
Świetny odcinek tylko kapeczkę za mało gagów. Super wizyta w myjni (machina do odrywania anteny i odgłos Homera ołłł ).
Poza tym rozwiązanie Homera aby zamienić się z Flandersem żonami i rozwalający tekst na końcu ale Ginger ja się zmienię.
AAAAA i byłbym zapomniał o moim ulubionym gagu przez który cofałem kilka razy o parę sekund aby zobaczyć go jeszcze raz. Homer czy chcesz poślubić... A Homer "lekko" wstawiony "Jak mnie nazwałeś?"
Praktycznie nie mam się do czego przyczepić. Jedynie dobrych gagów mogłoby być więcej bo na 10 to za mało.
Dobry odcinek, choć IMO mogli nieco ostrzej zaszaleć, a Ned to... no cóż... on prawie cały czas się opierał...
Niezły przekręt z tym całym ślubem
Podobał mi się też występ Moody Blues - uwielbiam tą kapelkę
A co do tego wieku to ja też nie wierzę że ma 60 lat - to jakaś ściema...
A poza tym już w odcinku [08x08] Hurricane Neddy możemy się o tym przekonać - psychiatra każe Nedowi przypomnieć sobie chwile sprzed 30 lat - i na tych wspomnieniach Ned jest dzieckiem, więc nie może mieć teraz 60 lat...
No chyba że Ned to jedyna postać w kreskówce która z biegiem lat się starzeje ale coś ciut za szybko
Plusy:
+Don Richles (czy jak mu tam) wypadający z detonowanego kasyna
+Homer: "10$? Czy Wy mnie macie za milionera??!"
+Moe polewający się wodą święconą
+Abe i Jasper z laskami
+Homer i Flanders w samochodzie co chwila zawracają
+Kraksa kaskaderowca Lance'a z małym udziałem Homera
+Ślub po pijanemu
+Wyobraźnia Homera o dwóch żonach
+Piosenka Viva Las Vegas - powiedzcie mi tylko czy śpiewa ją Elvis Presley czy Roy Orbison - bo obaj panowie mają podobne głosy
+Scena Neda i Homera z cieciami
+Drederick Tatum - jego gościnny występ
+Występ Moody Blues i muzyczka z piosenki "Night in White Satin" - uwielbiam tą kapelę i ten kawałek!
+Homer: "Ale Amber, ja się zmienię!"
+Ned: "Jak ci kosmici wyglądali?", Homer: "Nie wiem, widziałem ich tylko od tyłu, bo za bardzo byli zajęci eksperymentami na Tobie"
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
+Piosenka Viva Las Vegas - powiedzcie mi tylko czy śpiewa ją Elvis Presley czy Roy Orbison - bo obaj panowie mają podobne głosy
Tak, to był Elvis Presley.
_________________ www.chojrakcn.fora.pl - Je?li chcesz, by Polska mog?a spokojnie zorganizowa? Mistrzostwa Europy i odnios?a megaogromny sukces, to musisz si? tu zarejestrowa?!!!
+Homer jedzie na wstecznym
+Cletus myje swoje dzieci w myjni samochodowej
+Moe chlapie się święcona wodą
+Abe i Jasper porwani
+Homer smaży kurczaka na kominie
+Homer drwi z Flandersa na dachu
+Homer przejeżdża kobietę, której córka nie jest utalentowana
+Homer bierze udział w skoku kaskadera
+Ned prosi o radę Boga
+Pani Simpson i Pani Flanders
+wspomnienia ze ślubu Homera i Neda
+wizja Homera z dwiema żonami
+Babcie przy automatach do gier
+Homer i Ned usiłują zabrać stroje sprzątaczom
+wersja Homera dla żon
+Homer wita małe ptaszki
Dla mnie średniak. Najlepszy motyw z podwójnym ślubem Neda i Homera.
+ Ned 60-latek;
+ Amber "No nie wiem czy mogę jeść takie tłuste...". Ginger "Chyba żartujesz, jesteś zamężna. Wyluzuj się";
+ "Ktoś nie przestrzega ślubów małżeńskich? Nie w Las Vegas";
+ historia, którą wymyśla Homer, żeby usprawiedliwić się przed Marge;
+ Homer do sępów "Cześć małe ptaszki"
Wiek: 15 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 734 Skąd: Springfield
Wysłany: Pią Maj 23, 2008 8:41 pm
8/10. Dobry odcinek. Tylko właśnie ten wiek Flandersa... 60-tka? Nie pasuje mi to: przecież wychowuje dzieci... Rodd (lub Todd, nigdy nie mogę zapamiętać, nieważne) ma 10 lat, to oznacza że Ned miał wtedy 50 lat...
+ Koniec kasyna Burnsa
+ Myjnia (i dzieciaki Cleutusa)
+ Msza Św. (Lovejoy: "Dziesiętnica to 10% brutto")
+ Abe i Jasper porwani przez kobiety
+ Homer i Ned w Las Vegas
+ Homer współpracuje z Lancem Murdochiem
+ Ned ma kaca
+ Wideo ze 'ślubu' Homera i Neda
+ Wizja Homera o dwóch żonach
+ Ucieczka przed 'żonami' Homera i Neda
+ Homer i Ned wyrzuceni poza stan
+ Homer wita 'małe ptaszki'
_________________
Cz?owiek uczy si? na b??dach... Ja si? w k??ko ucz?
Potencjał nieco zmarnowany, bo odpowiednio poprowadzony mógł być hitem, a tak - po prostu bardzo fajny odcinek. Ned 60. latkiem, no tak kłaniają się nieścisłości, syn bitników ma 60 lat super występ Moody Blues (lubię taką autoironie), fajnie śpiewał Homer na melodię "Highway Star" Purpli. Ciekawe, czy Homer i Ned zdradzili tak dosłownie żony, wątpię, ale jak tak to chyba byłby jedyny raz... o jeden za dużo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum