Wysłany: Czw Mar 16, 2006 11:28 pm [14x19] Old Yeller-Belly
Sezon: 14
Odcinek: 19
Nr produkcyjny: EABF14
Data emisji: 04.V.2003
Scenariusz: John Frink, Don Payne
Reżyseria: Bob Anderson
Gościnnie wystąpili: Stacy Keach (jako Howard K. Duff VII), John Kassir (jako on sam)
Mały Pomocnik Mikołaja zostaje uznany za tchórza, bo nie uratował Homera z pożaru. Homer wyrzeka się go, jednak potem tego żałuje, bo pies zostaje oficjalną maskotką Duff.
Wiek: 22 Dołączył: 14 Mar 2007 Posty: 333 Skąd: ??d?
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 6:29 pm
Dawno nie było odcinka, w którym jakąś większą rolę pełnił Santa's Little Helper, a nawet go lubię, więc się ucieszyłem. Świetna była lodowa rzeźba myślącego Homera :d w domku na drzewie i motyw z amiszami. Dobry był też filmik z Rin Tin tinem i Hitlerem, a potem listonosz: zapuść wąsik, żona mówiła, będziesz przystojniejszy... . Motyw psa pijącego Duffa też fajny. Było jeszcze kilka fajnych scen, jak pijany rekin. Odcinek był nawet fajny, ale nie jakiś wspaniały, 7/10
_________________
The land of the free and the home of the brave.
Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2006 Posty: 1058 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie Kwi 08, 2007 9:20 pm
Ósemka.
Bardzo fajny odcinek, dobra, wielowątkowa - nie wszystkie dokończone - fabuła i sporo niezłego humoru. Mocna średnia. Taki poziom odcinków mógłby się stale utrzymywać.
Na mnie specjalnie dużego wrażenia to ten odcinek nie zrobił... Odcinki z SLH w roli głównej są raczej nudne...
Chociaż tutaj wyjątkowo po raz pierwszy jakąś większą rolę odegrał kot Simpsonów
Fajnie, jednakże ja myślałem, że od momentu uratowania Homera już cały odcinek będzie poświęcony właśnie jemu
Jeszcze coś o początkowej scenie: o tej małej rywalizacji chłopięco-dziewczęcej z domku na drzewie i przy przyjęciu z herbatką... heh... znowu rywalizacje Barta i Lisy... niezbyt mi się to podoba w Simpsonach, a tego jest chyba coraz więcej... no może to nie było aż tak poważne i nie trzeba tego nawet brać poważnie, ale jakoś mi się to nie spodobało... a i tymbardziej, że Lisa nie dała się nabrać na dowcip Barta...
Plusy:
+Tekst Barta pod głosem Marge do Lisy że ma za wielki tyłek
+Homer kradnie deski z torów i pociąg się wykoleja a potem przelatuje, ale najlepsze było to, że Homer myślał, że to opuszczony tor a tu nagle patrzy - pociąg jedzie
+Bart i Homer leją się narzędziami
+Szatan w stodole Cletusa (nie jestem już pewien czy Cletusa... jak co to mnie poprawcie )
+Wielkie otwarcie nowego domku na drzewie no i oczywiście wystrój domku bardzo mi się podobał
+Lodowa rzeźba myślącego gołego Homera
+Homer do SLH: "Jestem Twoim przyjacielem! Raz zabrałem Cię na spacer!"
+Marge liczy głowy Simpsonów: "Ostra, ostra, kolczasta, stylowa, zaraz a gdzie łysa?"
+Kot w barze Moe oraz Moe jedzący spod kota
+Moe do SLH: "Spadaj z baru! Ściągasz mi tu Sanepid!"
+Rin Tin Tin gryzie Hitlera
+SLH atakuje listonosza myśląc że to Hitler
+Homer dusi SLH, a Marge do niego: "Przestań, to nieludzkie, użyj łańcucha!"
+SLH, piwo i paparazzi
+SLH w reklamie
+Lista członków rodziny Homera z żoną z Las Vegas na samym końcu - zdziwiło mnie zaś bardzo że Lisa była na niej przed Bartem, a i że zabrakło tam dziadka...
+Bart: "Nie odchodź piesku! Kto będzie teraz zjadał moje prace domowe?"
+Homer próbujący nastraszyć Lisę
+Jakiś gościu z długimi włosami: "Jak Ty jesteś Duffman, to ja muszę być Jezusem"
+Duffman tchórzy
+Pijany rekin
Minusy:
-Ta cała rywalizacja Bart-Lisa i ich 'klubów' na początku odcinka oraz to że Lisa nie dała się nabrać na udawany głos Barta
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
+dzieci śpiewają piosenkę w domku na drzewie
+Nelson gra na Banjo
+pociąg przelatuje nad Homerem i Bartem
+Bart wlewa Homerowi silikon do ust
+Amisze budują nowy domek na drzewie
+Snowball siedzi w kolacji Moe
+Homer probuje przestraszyć Lise
Wiek: 15 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 734 Skąd: Springfield
Wysłany: Sro Paź 08, 2008 5:15 pm
Średni odcinek ze średnią fabułą z dobrymi gagami (reklama z SLH, Homer usiłuje przestraszyć Lisę, Snowball u Moe i pijany rekin). (krótko i na temat )
Pięć.
_________________
Cz?owiek uczy si? na b??dach... Ja si? w k??ko ucz?
Wiek: 24 Dołączył: 02 Sie 2008 Posty: 184 Skąd: Jawor
Wysłany: Nie Maj 17, 2009 11:07 pm
Nie wiem czy to duży udział SLH, czy taka sobie fabuła, sprawiła że ten epizod średnio mi się podobał. W sumie nie jest zły, ale jakoś mnie nudził. Dobre w odcinku było, że to kot uratował Homera. Cały pomysł z kampanią reklamową z psem nie przypadł mi do gustu.
5/10
BORING! nie lubię odcinków z SLH - to dla mnie raczej głupawy i nudny pies...
Fajny był początek (zebranie, hasło CBG w sklepie), amisze i impreza, a tak nuda.
Aaaa - wyjaśnię o co chodziło z Yusufem Islamem - no właśnie, tak nazywa się po przejściu na islam Cat Stevens (ten od piosenek "Wild World", "Morning Has Broken" czy "Lady D'Arbanville")
Super odcinek lubię odcinki z SLH a ten im wyszedł świetnie najbardziej mi się podobało zdobywanie drewna z torów, walka na narzędzia Barta i Homera, diabeł w szopie, budowa nowego domku, rzeźba lodowa Homera, Marge sprawdza fryzury, Homer mówiący że jest przyjacielem SLH bo wyszedł z nim raz na spacer, kot ratuje Homera, psy wkurzone na SLH za zabranie im parku, kot w obiedzie Moe, SLH pije piwo, reklama z SLH, Duffman w ośrodku pomocy, koleś myśli że jest Jezusem, reakcja Duffmana na widok rekina, napity rekin i powrót SLH do Simpsonów
ogólnie daje 10/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum