No, ten odcinek też mnie jakoś specjalnie nie zachwycił, mimo, że pojawił się już tutaj nasz kochany pan fryzjer Mało humoru tu było, twórcy postawili chyba tutaj na akcje, ale wg mnie, przegrali zakład, w którym obstawiali. Za to śmianie się na końcu z Barta z chęcią postawiłbym 0/5, ale niestety to niemożliwie, więc w obronie chłopa w pomarańczowej koszulce daję 1=======/5.
_________________
Zanim nie obejrz? wszystkich odcink?w The Simpsons, nie b?d? dawa? recenzji postaci.
Odcinek po prostu bez sensu. Najbardziej to mnie tu zdenerwowała Marge. Zresztą ja ogólnie nie rozumiem jak człowieka można się czepiać z powodu długich włosów... -_-
A to przyklejanie włosów z powrotem też było jakieś dziwne i bez sensu.
Z kolei jak już zdejmował z głowy tą torbę to ja myślałem, że może on sobie coś jeszcze gorszego zrobił, gdy próbował "odzyskać" swoje włosy z powrotem, a tymczasem to ta sama łysina co przedtem.
Natomiast to śmianie się z Barta przez całą rodzinę to już było że tak powiem wredne!
Jedyne w sumie co mnie rozbroiło w tym odcinku to słówko 'sucker' gdy fryzjer wręczał Bartowi lizaka. Nie wiem czy ono rzeczywiście znaczy 'lizak' jednakże ja znam inne, śmieszniejsze znaczenia tego słowa i inaczej mi się ono wobec tego kojarzy.
Mimo to nie uratowało to oceny odcinkowi.
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Ostatnio zmieniony przez Shaggy Wto Lip 28, 2009 2:46 pm, w całości zmieniany 1 raz
mi się akurat podobał, trochę inne spojrzenie na Barta w tych włosach, a końcowa scena kojarzyła mi się z żywotem Briana i sceną z imieniem Kutasa Wielgusa
Najgorszy odcinek jak na razie. Nic nie było śmiesznego. I chamskie zachowanie reszty rodzinki. Moim zdanie ciekawsze było by zrobienie scenariusza typu "Homer zauważa, że z okna na piętrze zwisają włosy. Wspina się po nich, bo ma nadzieje, że trafi do Marge i się z nią pobawi. Homer wspina się, zauważa, że to włosy Barta i mdleje." Głupi był jeszcze ochrzan Marge, że Bart ma długie włosy. Dobra rozumiem, że nie chciała, żeby dzieci wyrosły na chamów i nie bekały, ale darcie się, bo ma się za długie włosy.
Jedyne co tu było fajne to kapelusz Barta na początek, a reszta to dno.
Odcinek w ogóle nieśmieszny. No bo z czego tu się śmiać? Marge nie może patrzeć na włosy Barta, każe iść mu do fryzjera, a potem sama się chichra z własnej głupoty...
Wiek: 19 Dołączył: 25 Gru 2008 Posty: 958 Skąd: Daleko
Wysłany: Sob Sie 08, 2009 2:18 pm
W sumie nie jest tak źle, jak w poprzednim epizodzie. Mimo to - nie jest także jakoś bardzo dobrze. Dam 2/5, ponieważ kilka fragmentów było niezłych.
+Fryzjer mówiący do Barta "Sucker" (fajna gra słów)
+Bart przyklejający włosy
+pan fryzjer
-zachowanie Marge na widok nowej fryzury
-rodzina śmiejąca się z Barta
-generalnie dość nudne
-i nieśmieszne
Nieee... Tu po prostu 1! Początkowo zapowiadało się nieźle, sama obecność fryzjera dodawała świeżości. "Sucker"- to zdecydowanie na plus, ale później to tylko i wyłącznie spadło.
Bart przykleja włosy - nijakie
Bart ściąga torbę i wygląda jak jak wcześniej
Rodzina śmieje się z chłopca- to już przegięcie!
I z dlatego moja ocena jest taka niska.
Jak dla mnie to tak zwana "poraszka".
_________________ "People curse the government and shovel hot food down"
ODCINEK OCENIAM NA 3/5
Ponieważ, było malo śmiesznych momentów odcinek był nudny!
Jedyne śmieszne momenty
+łysy Bart
+Peruka Barta
+Śmiech rodziny
I tyle....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum