Wysłany: Wto Lut 14, 2006 9:35 am [15x21] Bart-Mangled Banner
Sezon: 15
Odcinek: 21
Nr produkcyjny: FABF17
Data emisji: 16.V.2004
Scenariusz: John Frink
Reżyseria: Steven Dean Moore
Gościnnie wystąpili: (brak)
Bart przypadkowo wypina tyłek na amerykańską flagę i Simpsonowie są oskarżani o brak patriotyzmu. Kończy się to pobytem w ośrodku reedukacyjnym dla całej rodziny.
+dzień zastrzyków
+Bart ucieka przed zastrzykiem
+Willy rzuca sie na osła
+Homer rozmawia sam ze sobą
+dzień nienawiści Springfield
+występ Simpsonów
+Homer zjada foke
7/10
Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2006 Posty: 1058 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob Maj 05, 2007 9:27 pm
Ósemka.
Bardzo ciekawy odcinek. Odcinka o tak mocnym politycznym przesłaniu chyba jeszcze w Simpsonach nie widziałem. Polityczna treść odcinka nie jest w stanie przesłonić słabiutkiej moim zdaniem fabuły. Ale za odwagę w przedstawieniu tematu 8/10.
-lody i kociaki
-szkielet + bart
-widok za oknem - cmentarz szpitalny dla dzieci
-piosenka - one way or another
-hibbert starajacy sie zaszczepic barta
-ulotka
-willy - cos ty powiedzial o mojej matce?
-koszykowka na oslach
-bonies - nagrody dla filmow dla doroslych
-puszka 'uncle sam's balls'
-ludzie w wiezieniu... szczegolnie elmo
Taki jakiś nudnawy był dla mnie ten odcinek... Tylko wątek szczepień mi się bardziej podobał
A czy to więzienie do którego posłano Simpsonów to nie było czasem więzienie na wyspie Alcatraz w zatoce San Francisco?
Plusy:
+Przerażone na wieść o szczepieniach dzieci
+Bart i szkieletowe karate
+Chojrakowatość Lisy przed szczepieniem a potem mówi płacząc: "Mogę dostać lizaczka?"
+Bart patrzący na zdjęcie cmentarza dziecięcego żeby się uspokoić
+Nelson i Hibbert wrzuceni do szafki Barta
+Atakowanie Barta strzykawkami na polu kukurydzy - a potem jakieś ćpuny biorą te strzykawki dla siebie
+Hibbert w lunaparku strzyka niechcący w Dredericka Tatuuma, a ten go wali i mówi: "Dość już tej agresji czarnych przeciwko czarnym" a potem jeszcze raz i "To za Doktora Kinga "
+Barney jako Hibbert
+Moe jako Hibbert
+łobuzy uciekają od Barta gdy ten stracił słuch
+Willie ze swoją wadą słuchu: "Coś Ty powiedział o mojej matce?!"
+Ośla koszykówka
+Nelson płacze podczas hymnu
+Osioł zżera majtki Barta, a Martin go fotografuje - właściwie to mnie dziwi dlaczego nikt w tym odcinku nie próbował bronić Barta tym argumentem że osioł mu zeżarł spodnie... Jak wszyscy o tym zapomnieli i myśleli że to właśnie sam Bart jest winny...
+Willie do osła: "Coś Ty powiedział o mojej matce?!" i rzuca się na niego
+Skinner: "I mój ulubiony: Bart z gwoździem kolejowym w głowie"
+Okładka w gazecie z Bartem wypinającym się na Statuę Wolności
+Homer depcze amerykańskie makiety
+Homer gada sam do siebie w barze Moe
+Talibowie i inni muzułmanie cieszą się z antypatriotyzmu Simpsonów
+Kraksa Geeky Teenagera
+Nadragowana przez Krusty'ego małpa (znaczy się naćpana...)
+Jezus w amerykańskich ciuchach na jakiejś szarfie w kościele
+Elmo z Ulicy Sezamkowej w więzieniu!
+Bill Clinton w więzieniu
+Rzygająca karta praw na filmiku - a fajne jest jeszcze to, że Lisa się z tego śmieje
+Clinton z petami
+Występ Simpsonów
+Bart albo Lisa: "Tato dlaczego wciąż to śpiewasz?", Homer: "Bo jak nas złapią i przyprowadzą z powrotem to będziemy musieli to powtórzyć"
+Simpsonowie udający imigrantów
Minusy:
-Nikt nie próbował usprawiedliwiać wybryku Barta tym, że to osioł zjadł mu spodnie... no chyba że to było jakoś ustawione, a ja możliwe, że tego wcześniej nie dostrzegłem...
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Wiek: 24 Dołączył: 02 Sie 2008 Posty: 184 Skąd: Jawor
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 11:35 pm
Odcinek bardzo mi się podobał do momentu osadzenia Simpsonów w więzieniu, później za dużo nierealnych rzeczy się dzieje (nawet jak na kreskówkę). Wciągu kilku minut uciekają z więzienia, emigrują do Francji, a potem wracają do Ameryki jako nielegalni imigranci. To nie ma logicznej ciągłości. Twórcy mogli wymyślić coś lepszego. Przez tą końcówkę obniżam swoją ocenę z 8 do 5/10.
w sumie nie wiem czy dobrze oceniłem. Świetny był początek z Bartem i Hibbertem i piosenką Blondie, a potem - z jednej strony fajnie, że wyśmiewają patriotyzm-idiotyzm USA (swoją drogą chciałbym w Polsce zobaczyć taką autoironię z tej naszej porąbanej martyrologii), a z drugiej sugestia, że to republikanie za tym stoją pachnie mi ohydną lewicowością, której nie znoszę.
Fajny odcinek (jak zresztą większość). Występ i ucieczka Simpsonów to nawiązanie do jednego filmu, niestety nie pamiętam jakiego. W oryginale w miejscu policji byli Niemcy.
Mimo dobrego początku i dość dużej liczby dobrych gagów, nie zachwycił . Wydaje mi się nawet, że jest najgorszy w sezonie. No ale cóż, różni ludzie, różne zdania...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum