Wiek: 31 Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 929 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Kwi 19, 2005 4:38 pm [16x16] Don't Fear The Roofer
Sezon: 16
Odcinek: 16
Nr produkcyjny: GABF10
Data emisji: 01.V.2005
Scenariusz: Kevin Curran
Reżyseria: Mark Kirkland
Gościnnie wystąpili: Stephen Hawking (jako on sam), Ray Romano (jako Ray Magini)
Simpsonom przecieka dach. Homer w drodze do baru Moe, spotyka dekarza (człowieka naprawiającego dachy). Wkrótce zostają dobrymi przyjaciółmi. Jednak, gdy dekarz nie pojawia się, by naprawić dach, Marge zaczyna podejrzewać, że przyjaciel Homera istnieje tylko w jego wyobraźni...
Po objerzeniu tego odcinka mogę stwierdzić, że odcinek 'Don't Fear The Roofer' jest, moim zdaniem, jednym z lepszych w tym sezonie, kto wie czy nawet nie najlepszym.
Tak, jak w wielu poprzednich odcinkach dobre żarty przeplatały się ze słabymi czy nawet okropnymi, tutaj mamy dużo dobrych gagów a końcówka w pewnym sensie nawiązuje do humoru Monty Pythona (duży plus). W koncu mamy kilka naprawdę zabawnych dialogów.
Wymienię kilka rzeczy, które mi się bardzo podobały.
+Główny wątek (mimoże nie nowy), wariactwo Homera.
+Scena w szpitalu z dr. Hibbertem i Homerem
+W koncu pojawia się w kilku ujęciach stary, dobry Barney - takiego jakim go znamy (czyli w stanie ewidentnie wskazującym ).
+Scena z Bartem i psem i literująca Marge
+cały wyjazd do domu starców
+Scena, gdy wszyscy czekają na zdanie lisy po wykładzie Stephgena Hawkinga
+Dialog na napisach końcowych. Normalnie doprowadził mnie do szału
Dla mnie silna dziewiątka
Ps. Napisy na ukończeniu. Jutro powinny się ukazać, kilka dziur jednak będzie.
_________________ Hey, Homer, I'm worried about the beer supply. After this case, and the other case, there's only one case left
Dla mnie rowniez jeden z lepszych w tym sezonie. Dodam jeszcze jako plus scene na kanapie (konkretnie woo-hoo, rozwalilo mnie). Co do dialogu na koncu to rowniez lalem ze smiechu ale trzeba przyznac ze nie byl to niespotykany dotad gag. Juz to widzialem (nawet nie wiem czy nie we wczesniejszym odcinku Simpsonow). Jednak mimo wszystko fajny akcencik, podobnie jak Robin Hood i inne smaczki. Odcinek, podobnie jak Barney, oceniam na 9.
_________________
Kobiet si? nie rozbiera, kobiety ubiera si? we wstyd
Dziwary [Usunięty]
Wysłany: Sro Maj 04, 2005 2:17 pm
No trzeba przyznac ze odcinek bardzo udany motyw z elektrowstrzasami juz był no ale...
Mi osobiscie podobało sie
+Scena z Bartem i psem i literująca Marge poprostu perełka
+domu starców poprostu odlot
+Dialog na napisach końcowych
+Kot który topił sie w piasku
+Impreza dla Lennego ....sześć lat przygotowan poszło na marne
+No i jeszcze motyw z żółwiem taki typowo "Bartowski"
Minusy
- gdzie jest Mr burns
To był naprawdę świetny odcinek Poza wspomnianymi już rewelacyjnymi scenami
+epizodem w szpitalu z Robin Hoodem na czele,
+kotem zapadającym się w piasku,
+transformacją Psa i Lisy w domu starców
+iście Monty Pythonowskie zakończenie
rozwalił mnie grymas Maggie kiedy w początkowej scenie przyniosła zmoczonego Misia.
Jeśli dzisiaj miałbym głosowac na ulubioną posta to nie wiem czy nie zdecydowałbym się właśnie na nią
A wynalazek Homera służący do odprowadzania wody powinni opatentowac
Wiek: 31 Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 929 Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Maj 05, 2005 3:00 pm
Całkiem fajny odcinek. Po pierwszych opisach nie spodziewałem się tak dobrego odcinka. Chociaż rozkręcił się dopiero od trzeciego aktu. Oceniam go na 9, jak większość .
Plusy:
1. Hibbert mówi "nic nie możesz zrobić", a Homer jednak coś zrobił .
2. Elektrowstrząsy Homera - bardzo śmieszny efekt. No i to bełkotanie...
3. Wyjaśnienie Hawkinga, dlaczego Bart nie widział Raya. Ten gość zawsze świetnie im wychodzi i tu i w Futuramie ("I call it Hawking hole" ).
4. Mały Pomocnik Mikołaja w domu starców.
5. Hibbert był wyjątkowo śmieszny. Zauważyliście, że w swojej niekompetencji zaczyna się upodabniać do doktora Nicka?
Minusy:
1. Bitwa na gwoździe. Nie chodzi nawet o to, że Homerowi i Rayowi nic się nie dzieje pomimo wbitych w głowę gwoździ. Po prostu nie lubię tego typu momentów, gdy leje się krew, jak np. ręka w niszczarce itp. Po co takie coś pokazywać?
_________________
The Pharaoh has spoken!
Q [Usunięty]
Wysłany: Czw Maj 05, 2005 3:30 pm
Świetny odcinek, jednak twórcy mają jeszcze pomysły na ciekawe historię.
Fajny motyw na początku, jak Homer odprowadza wodę, dom straców, literowanie Marge i miny Barta i psa, wyjaśnienie czemu nikt nie widział Raya, niespodzianka przygotowana przez 6 lat, Hibbert naprawiający dach.
Bardzo dużo plusów dla tego odcinka, aby kolejne trzymały teaki poziom.
Minusy:
1. Bitwa na gwoździe. Nie chodzi nawet o to, że Homerowi i Rayowi nic się nie dzieje pomimo wbitych w głowę gwoździ. Po prostu nie lubię tego typu momentów, gdy leje się krew, jak np. ręka w niszczarce itp. Po co takie coś pokazywać?
A ja nie byłbym taki pewien, że Ray tak naprawdę istniał - zawsze gdy się pojawiał był w tle taki dźwięk (podobny zabieg jak we Flinstonach - Fredowi pojawiał się jakiś taki kosmita, którego tylko on widział). Ale może to taki celowy zabieg. W gruncie rzeczy Simpsonowie nigdy nie byli śmiertelnie poważni i nie przywiązywali wagi do pokazywania rzeczy takimi jakie one są. (wiernego oddwania rzeczywistości)
_________________ Hey, Homer, I'm worried about the beer supply. After this case, and the other case, there's only one case left
bernardzik [Usunięty]
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 3:08 pm
Mi ten odcinek sie jakos nie podobal, nie bylo wielu smiesznych rzeczy, dalem mu tylko 6/10. Moze wszystko jest spowodowane tym ze to byl odcinek 350 i spodziewalem sie czegos lepszego.
Duke [Usunięty]
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 9:06 pm
Dla mnie 7/10 - czyli całkiem całkiem, było kilka ciekawych motywów, ogólnie rzecz biorąc poziom i motywy ciekawsze niż w reszcie odc. tego sezonu (np. Kot tonący w kuwecie był niezły).
dLg [Usunięty]
Wysłany: Sob Maj 14, 2005 9:19 pm
7/10 (ale w ankiecie niechcący co innego nacisnąłem):mrgreen:
Plusy
-ogólnie szaleństwo Homera
-przepis na cole (co jest tym tajemniczym składnikiem?)
-Homer president (Homer+piwo=prezydent )
-wymiana zdań staruszków po odejściu PomocnikaŚw.Mikołaja
-robin hood
-napisy końcowe
-odcinki z Homerem w roli głównej, to moje ulubnione odcinki
Minusy
-nie lubie jak w simpsonach widać jakieś nowocześniejsze efekty komputerowe, a tu taki(e) był(y)
-scena 'stetryczenia' psa i Lisy w domu starców
Ogólnie nieźle, nieźle....
owieczka [Usunięty]
Wysłany: Czw Sie 11, 2005 10:52 am
Mi sie odcinek bardzo podobał daje mu mocne 9/10 wszyscy przedmówcy wymienili już jego najwieksze plusy.Minusów wiekszych nie dostrzegam.W przeciwieństiwe do Dlg scena scena 'stetryczenia' psa i Lisy w domu starców mi sie podobała i zaliczyłbym ją do plusów
Wiek: 31 Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 929 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Lut 07, 2006 3:08 pm Ciekawostki
Stephen Hawking
Postać tą opisałem już przy okazji innego odcinka. Tu jednak chciałem jeszcze dodać, że Hawking jest autorem wielu teorii o wszechświecie, czarnych dziurach itp.
Poniedziałki. Dziewiąta. CBS.
Postać Raya gra Ray Romano, który odgrywa również głównego bohatera serialu "Everybody Loves Raymond" pokazywanego w CBS w poniedziałki o 21:00.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum