Wiek: 32 Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 929 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Wrz 23, 2005 2:46 pm [17x03] Milhouse of Sand & Fog
Sezon: 17
Odcinek: 03
Nr produkcyjny: GABF19
Data emisji: 25.IX.2005
Scenariusz: Patric M. Verrone
Reżyseria: Steven Dean Moore
Gościnnie wystąpili: (brak)
Rodzicie Milhouse'a znowu schodzą sie ze sobą. Ale Milhouse'owi się to nie podoba, bo nie walczą więcej o niego, więc próbuje znów ich skłócić. W międzyczasie Maggie choruje na ospę wietrzną, a Homer urządza przyjęcie.
Odcinek byl bardziej o problemach Marge i Homera niz rodzicow Milhousa co nie za bardzo mi sie spodobalo
+znioslem jajko w spodnie
+Homer karmiacy swoj brzuch
+"kupilem go dla jej cyckow"
_________________
Yoda [Usunięty]
Wysłany: Pon Wrz 26, 2005 5:28 pm
Dla mnie bardzo slaby odcinek, tylko 3. Ogolnie bardzo malo smiesznych momentow, i nie lubie tego typu histori.
mnihu [Usunięty]
Wysłany: Wto Wrz 27, 2005 9:19 am
No cóż kolejny odcinek z problemami małżeńskimi Homera i Marge. Według mnie cała fabuła była średnia. Ale ogólnie odcinek podobał mi się nie ze względu na akcje jako całość , tylko ze względu na poszczególne wątki:
- Nelson kradnący litery E z tablicy kościelnej
- Homer karmiący swój brzuch pizzą. Dla mnie rewelacja. (mm Hommi...)
- Marge grożąca, że skasuje zasejwowane gry Barta oraz jego custom rings tones. Na okładce magazynu "Hip Punishments" mama zamierzająca wrzucić IPoda swojego syna do blendera
- Wydaje mi się, że nowym kościele doktora Hibberta pośród wiernych siedział rapper Alcatraz
Ogólnie to był i tak lepszy odcinek od dwóch poprzednich
Wiek: 32 Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 929 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Wrz 27, 2005 10:53 am
Ja mam mieszane uczucia co do tego odcinka. W sumie mało było śmiesznych rzeczy, większośc wymienili już dabek i mnihu. Za to wątek główny mógłby być ciekawy, gdyby nie zmienił się w kolejną kłótni Homera i Marge. Właśnie to najbardziej obniża ocenę: 4.
* To bardzo zła przechowalnia
* Wiggum bełkoczący po drinku
* Wyobraźnia Millhouse'a (jak zawsze Lisa)
Nie podobała mi się natomiast scena z Homerem w wannie, nieco niesmaczna, no i oczywiście kolejna kłótnia Homera z Marge (ile mozna), która jak zwykle skończyła się pięknym wyznaniem Homera, jaka to Marge jest cudowna a on zły i niedobry...
Podsumowując daję 5, ale, gdyby nie ta kłótnia, byłoby spokojnie 7.
_________________
Kobiet si? nie rozbiera, kobiety ubiera si? we wstyd
owieczka [Usunięty]
Wysłany: Wto Wrz 27, 2005 7:27 pm
A mi sie podobnie jak pozostałe dwa odcinki bardzo podobał i jeśli sezon 17 dalej bedzie prezentował taki poziom to bedzie to jeden z moich ulubionych sezonów po raz 3 daje 9/10
- ospa
- rodzice Millhouse'a
- kolejne klotnie Homera i Marge (chyba tworcy daza do separacji pokazanej w Future-Drama... ale to raczej odlegla przyszlosc)
Bardziej usmialem sie z nowych odcinkow Family guy & American Dad...
Mi się podoba szczegulnie moment w którym matka milhousa zanalazła stanik marge i w ktorym homer powiedzial ze owy stanik kupil dle cyckow marge i za wiele innych ciekawych sytuacji 10/10
9/10
To jest dobry odcinek. Jednak najbardziej podobał mi się początek, czyli wszystko ospą wietrzną. Świetny pomysł z urządzeniem przyjęcia dla dzieci, ktore chcą zachorować. Środek i koniec odcinka również niezły, ale nie aż tak dobry jak początek
Dla mnie bardzo dobry odcinek
+ homer karmiący brzuch,
+ Millhouse na skarpie
+ reakcja Homera na info że Marge zdradza go z ojcem Millhousa
i jeszcze kilka innych 10/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum