Wysłany: Pon Lis 21, 2005 8:14 pm [17x06] See Homer Run
Sezon: 17
Odcinek: 06
Nr produkcyjny: GABF21
Data emisji: 20.XI.2005
Scenariusz: Stephanie Gillis
Reżyseria: Nancy Kruse
Gościnnie wystąpili: (brak)
Lisa popada w Syndrom Zawiedzionej Córki, po tym jak Homer nie docenia jej prezentu z okazji Dnia Ojca. Homer chcąc odzyskać utracone zaufanie córki, zgadza się jako Bezpieczna Salamandra przeprowadzać wykłady o bezpieczeństwie. W tym samym czasie kradzież znaku drogowego przez Barta, prowadzi do katastrofy komunikacyjnej w Springfield...
vlcsnap-5849369.jpg
Plik ściągnięto 2040 raz(y) 10.95 KB
mguminski [Usunięty]
Wysłany: Wto Lis 22, 2005 3:18 pm
odcinek słaby na maxa/ wręcz nudny.
np scena w wypadkiem- moj stary wymysliłby śmieszniejszą. cos się niedobrgo dzieje ale mam wrażenie, że ostatnie odcinki są jakby robione na siłe. może od s17e07 sie to zmieni.
Jakis dziwny ten odcinek, niby fajne momenty były, ale brak zwięzłej fabuły. Wszystko tak po łebkach przeszło i się skończyło. Mimo to sporo fajnych scen:
* Radosny Homer (jak szli mu kupić prezenty)
* Millhouse z zamkniętymi oczami
* Sorry Bart (Homer wpadający na kota)
* Metalowy pręt na wysokości zębów
* Merdanie ogonem (-Jak to zrobiłeś -Nie wiem)
* Siły ratunkowe (Szczególnie ten helikopter na końcu)
* Na początku to było jajko
* Millhouse: Wassuuup
- Nie podobał mi się motyw z wymiotowaniem do kostiumu
Podsumowując odcinek średni, ale duża ilość śmiesznych momentów podnosi ocenę na 6/10.
_________________
Kobiet si? nie rozbiera, kobiety ubiera si? we wstyd
Q [Usunięty]
Wysłany: Wto Lis 22, 2005 7:03 pm
A jak dla mnie całkiem dobry odcinek i po słabym Treehouse of horror XVI widać wyraźną tendecję wzrostową - 8/10.
Najlepsze motywy:
- reklama scyzoryka
- Ralph i zamina piniedzy
- album ze ślubu Homera i Marge
- całe wybory na burmistrza
- Lisa i jej przemina.
I ja uważam, że odcinek jeden z lepszych w tym sezonie.
Po katastrofalnym THOH XVI i raczej średnim Marge's Son Poisoning, zaczynałem tracić trochę wiarę.
Zgadzam się, że odcinek trochę chaotyczny, ale to glównie przez ilośc gagów.
W skrócie co mi się podobało
+couch gag (znowu jakis taki halloweenowy)
+rozmowa Barta z Marge na temat pieniędzy
+Ralphie i Wiggum
+scena z prezentem lisy i magnesem
+cool kids rides bikes with their eyes closed
+scena przed kinem
+nieposłuszeństwo Lisy, złość na Martina, przedrzeźnianie Skinnera - ogólnie cała ta scena.
+Willy i szyba (mała rzecz a cieszy )
+Homer "salamandra", Lisa i kot
+"bus safety", fajerwerki
+Jimbo jako kandydat
+Major Quimby (zazwyczaj nie trafiają do mnie odcinki z jego udziałem, tu wyjątkowo dobrze wypadł).
+konferencja wyborcza homera., debata wyborcza:"Nie rzucajcie owocami!"
Coś z minusów:
-średnie zakończenie
-śmiech Homera w pierwszych scenach filmu - to nie dowiary, że jest on aż tak głupi
Podsumowując: Jak dla mnie mocna 8
_________________ Hey, Homer, I'm worried about the beer supply. After this case, and the other case, there's only one case left
+Homer wiesza skarpete
+Homer śpiewa kolęde
+Święty Tatołaj
+radość Homera
+Ralph Wiggum je banknot
+scyzoryk
+prezent od Lisy na lodówce
+głowy Moe
+wywieranie presji na rówieśnikach
+złość Lisy
+smutna minka na danych Lisy
+Willy zakłada szybę
+metalowy pręt na wysokości zębów w szkolnym autobusie
+poród w samochodzie
+eliksir nauki
+darmowe zapałki
+Milhouse synem Homera
Rewelacyjny odcinek moim zdaniem najlepszy w sezonie. Dawno tak dobrego nie widziałem. Oczywiście 10/10
8/10
Sama fabuła i odcinek byłby nudny albo nawet bardzo nudny. Jednak ratuje go świetny początek (Dzień Ojca).
Plusy:
+ Prezent dla Homera i jego wyobraźnia
+ Willy i szyba
+ Ralfie i Wiggum
+ Rozzmowa Batra z Marge o pieniądzach
+ Pręt na wysokości zębów
Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2006 Posty: 1058 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 1:30 pm
Siódemka.
Dobry odcinek, prezentujący średni poziom ogółu odcinków, tj. taki minimum powinien być każdy odcinek serialu. Ale nakręciłem.
Odcinek ma niezłą fabułę, sporo dobrego humoru i w sumie nie wyróżnia się niczym specjalnym, ale fajnie się go ogląda i to wystarczy.
Fajny odcinek, może troszke mało spójny (przejście od salamandry do wyborów i znów salamandra), ale ma fajne gagi, jak np.
- szyba
- smutna minka na aktach i jak doszło do jaj naklejenia
- machanie ogonem (a pod koniec "nie masz ogona" "czuję jakbym go miał - swedzi")
- wielka katastrofa samochodowa
- choinka w postaci Homera z kartonu
- "cholerny magnes!"
ogólnie odcinek jest niezły, ale nie specjalny - 7.
9/10
Dobry odcinek, dwa pierwsze wątki dobrze zespojone, ale ten trzeci z obaleniem Quimby'ego i wyborami to mam wrażenie jakby wziął się tak jakoś znikąd...
Mogę też dodać że to na szczęście jeden z niewielu odcinków wśród sezonów 17-18 który ma IMO jakieś rodzinne przesłanie
+Homer-choinka
+Całe zachowanie Homera podczas tego podniecenia z okazji wigilii Dnia Ojca - hehe takie duże dziecko...
+Bart przygadający do Marge żeby dostać pieniądze na prezent dla Homera
+Ralph pożerający banknoty
+Superscyzoryk - hm... IMO trochę jakby na siłę wepchnięty wątek z nim, a i tym bardziej że nie został później w odcinku w żaden sposób wykorzystany
+Zsimpsonizowany Shrek na koszulce - a już myślałem że postaci z innych kreskówek nie da się zsimpsonizować :]
+Lisa ociera się o przyrząd do czyszczenia fajek
+Homer w wyobrażonej przez siebie scenie pirackiej do przywiązanej Marge: "Pani, nie lękaj się - kapitan tu jest ze swoim 'narządkiem' - śmiesznie zabrzmiało to śłówko w tym kontekście :]
+Wspomnienie o Jessice Simpson
+Sposób w jaki została zniszczona książeczka od Lisy
+Homer gadający o Marge o przegranej albumu ze zdjęciami ślubnymi w barze
+Fotografie głowy Moe na zdjęciach ze ślubu Homera i Marge
+-Barney: "Moe, czy możemy już się napić?"
-Moe: "Zamknij się i podawaj główki!"
+Jeden ze szkolnych łobuzów powiedział: "Spadam, muszę do jeszybotu" nie wiem co to za słówko ale brzmi śmiesznie...
+Homer kupujący bilety przy Lisie: "Jeden dorosły i jeden niemowlęcy"
+Rozróba Lisy przed szkołą - ach... lubię jak kobiety się tak ostro stawiają!
+Willy tłucze szybę
+Homer rozwalający wszystko ogonem, ale najlepsze było jak tłukł nim Lisę
+Jimbo do Homera: "Jesteś dziewczyną? Nie widać sala-siurka!"
+Pożar w szkole
+Homer podczas pożaru: "Stratowanie dozwolone!"
+Poród w samochodzie Cletusów i przekręcenie słówka 'pępowina' na 'pimpowina' - nie wiem czy to zamierzone ale w każdym razie fajnie wyszło...
+Kraksa
+Kraksa jednostek ratowniczych wraz z helikopterem!
+żart Nelsona:
-Nelson: "W wozie jest jeszcze moja matka"
-Homer: "Nieprawda!"
-Nelson: "Ha Ha!"
+Papugi powtarzające 'Wybory...'
+Scena przedstawiona przez Kenta Brockmana jak Quimby usiłuje porwać Boeinga 747
+Miss Springfield - Ułał!
+Jimbo i jego kampania! - no może kampania nie była najśmieszniejsza ale sam fakt że kandydował mocno mnie rozwalił!
+Wszystkie inne kampanie wyborcze a zwłaszcza ta McBaina!
+Piłki tenisowe wydobywające się z tyłka kostiumu Homera
+Marge: "Zwymiotowałeś w kostium?", Homer: "Troszeczkę..."
+Kura w ogonie
+Podczas debaty padł tekst: "Kot w każdych portkach!"
+Homer w skurczonym stroju
+Homer w pękniętym stroju!
+Moe: "żaden CZłOWIEK nie będzie mi mówił co mam robić!"
+Millhouse jako Bart!
+Homer obrywa cegłą
+Homer drapie się po tyłku w tańcu z Lisą
A do minusów zaliczę Couch Gag:
Po pierwsze primo - mocno naciągany... 'Planeta rodzina' - co to wogóle jest?
Po drugie primo - bardziej pasuje do THOH!
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum