Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2006 Posty: 1058 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 10:44 pm
Ósemka.
Dobry odcinek poruszający poważny temat, szkoda tylko, że taki łopatologiczny i przewidywalny. Odcinek zbudowany jest wg stałego schematu: Lisa naraża sie społeczności Spriengfield a Marge ratuje ją z opresji i wszystko wraca do normy. Raz na sezon mamy taką fabułę. Mimo tego zarzutu odcinek broni się i zasługuje na wysoką ocenę.
9/10 - Bardzo ciekawy sporny temat Szkoda tylko że sama kreskówka nie może go rozwiązać - Ja sam się dopytywałem księży na pielgrzymce jak to było naprawdę - odpowiedź brzmiała że nie potwierdzeń ani co do teorii religijnych ani co do naukowych bo nikt tego wszystkiego de facto nie widział... Ja raczej jestem bezstronny mimo mojej głębokiej religijności i dużego zainteresowania naukami przyrodniczymi...
Ale aż zaskoczył mnie tutaj Flanders i to niezbyt mile - wiedziałem że jest b. religijny ale nie przypuszczałem że aż tak! Bo zachowywał się wręcz nietolerancyjnie... a i jego tekst w sądzie że Jezus nie lubi hiphopu... - no nie wiem co ma piernik do wiatrka
A i jeszcze co zauważyłem - w sądzie dała się we znaki stronniczość Kenta Brockmana - "Jeżeli ten facet nie wygra nigdy nie zasiądę już na ławie przysięgłych"
Z plusów wymienię:
+"Je ne parle francais" - napis Barta na tablicy
+Cycorella
+Bazy bejsbolowe tryskające fajerwerkami gdy Bart w nie wbiegał
+Fryz Barta na przedstawieniu
+Jesień goniąca Barta
+Lista tej dziewczyny z którą miał romans Bart: "Zaliczyć i pocałować 100 chłopców!"
+Lista rzeczy Homera a w niej: "Udawać zainteresowanie synem"
+Ludzie wpychający się w kolejkę przed Flandersów
+Flandersi odwracający się na końcu kolejki by mieć uczucie bycia pierwszymi - a tu nagle Homer się przed nich wpycha
+Homer obmacujący czyjąś twarz w kinie w okularach 3D
+Homer testujący kamizelki kuloodporne - tu prawdę mówiąc spodziewałem się że choć jeden pocisk nie trafi go w kamizelkę
+Milhouse na narzędziu tortur i po wyjściu z niego
+Komórka z relacją przewodnika: "Ta sala jest fajna... i ta też... ta też jest fajna..."
+Todd: "Czy mamusia była małpą?"
+LoveJoy i Flanders z ultimatuum u Skinnera
+Ralph po pochwale: "Teraz Ralph jest Lisą"
+Darwin całujący się z szatanem
+Maggie w śmietniku
+Marge nie mogąca się zdecydować po której stanąć stronie przyłącza się do Homera na batucie
+Homer: "Jestem otwarty na nowe idee.... CO TO??! Cebula w groszku??!!" - i rozwala całą kanpakę czy tam danie...
+Lalusiowaty Moe Szyszlak - fajne, ale można by dać jakieś uzasadnienie skąd on się tam wziął... a może to był jakiś krewny Moe?
+Nelson u Lisy na tajnym nauczaniu: "Myślałem, że będziemy palić pająki", a tu nagle banda Jimbo z zapalniczką i pająkami
+Stronniczość Kenta Brockmana w sądzie - ale o tym pisałem już wcześniej
+'Doktorat z prawdologii na Politechnice Chrześcijańskiej" - rozwalił mnie ten tekst jak nie wiem!
+Rysunek z Lisą na szubienicy
+Marge i jej podzielna uwaga - robi dużo rzeczy czytając jednocześnie książkę
+Nelson w przebraniu Milhouse'a w przebraniu Lisy "mrgreen: - początkowo to wręcz pomyliłem go z prawdziwą Lisą!
+Homer i jego małpie zachowanie w sądzie z butelką piwa - dowodem na to że człowiek pochodzi od małpy! - chyba najlepszy gag tego odcinka
+Homer nagle zabiera młotek sędziemu i otwiera nim piwo
+Nelson jako Todd Flanders
A z minusów:
+Couch Gag (POWTÓRZONY!!!) - Był już w którymś z wcześniejszych odcinków!
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Wiek: 21 Dołączyła: 06 Wrz 2008 Posty: 88 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 2:34 pm
Świetny odcinek
Od razu mi się przypomniał jeden z moich ulubionych kawałków- Korn- "Evolution" xD
Szczególnie jak Homer otwierał piwo i obrończyni Lisy pokazała zdjęcie jaskiniowca
Ale do rzeczy. Najlepsze momenty:
-Kanapa na początku
-Cycorella
-Dziadek i jego lista rzeczy do zrobienia. "Gdyby nie kolano, zaraz bym to załatwił" xD
-Bart i jego lista rzeczy do zrobienia
-Bart na przedstawieniu
-Wakacyjny romans Barta
-Homer odhacza na swojej liście "Udawac zainteresowanie synem"
-Bart: "Tkactwo?! Jesteś moim ojcem, powinieneś chronic mnie przed czyms takim!"
Homer: "Racja. Wyjątkowo dam ci pociągnąc z mojej butelki z wodą".
-Homer w kolejce- "Wziąłbym za ciebie kulkę w usta!"
-Flandersi się odwracają i podbiega Homer... Swoją drogą trochę szkoda mi się ich zrobiło jak się wszyscy przed nich wepchnęli
-Nunchucks
-Homer testuje kamizelki kuloodporne
-Bart torturuje Millhouse'a. Millhouse po wyjściu z muzeum.
-Przewodnik z głosem Melanie Grifith.
-Flanders zbulwersowany w muzeum ewolucji
-Lalusiowaty Moe
-"Teraz Ralph jest Lisą"
-Bambi na sali rozpraw xD
-Przebrania Nelsona.
-Homer otwiera piwo
-Nelson: "Zamknij się, ty boży dziadu!" (i ta przerażona mina Flandersa, który myśli że to jego rodzony syn xD)
-"Diabłolucja"
-Ten cały film szkalujący Darwina. Darwin całujący się z szatanem
I jeszcze dużo tego
_________________
Ja, Joanna Jaszczuk, o?wiadczam, ?e nie jestem m?drzejsza od 5-klasisty xD
sam odcinek taki sobie, ale ważkie tematy w nim poruszone zostały. W sumie Lisa wkopała sobie samobója, ale potem walczyła o słuszną sprawę. Ja sam jestem religijnym człowiekiem, ale ewolucja jest bezspornym, naukowym faktem raczej.
Couch gag powtórzony, ale nie pierwszy raz, więc nie ma problemu dla mnie co do księży i ewolucji - cóż wielu z nich po prostu nie zna się na tym, zwłaszcza w Polsce - religijność u nas jest na poziomie wierzeń w gusła, nie teologicznym.
Ciekawy był proces, ten wiejski adwokat był tak słodki, że aż się rzygać chciało na jego widok, ogólnie ocena wysoka po linii ideologicznej
Odcinek taki sobie! Było kilka dobrych żartów, ale bez przesady. Mógł być lepszy... Co do fabuły to nie przypadła mi do gustu. Co prawda był śmieszny, ale liczy się całokształt. Co do Nelsona to było ta naprawdę śmieszne. Ja dam 7/10 w większości z tego powodu co Vidiu, (post wyżej).
Super odcinek porusza ciężki temat w który w ciąż trwają spory wkurzał mnie tu strasznie Flanders na siłę wciskał ludziom naukę religii najbardziej mi się podobało lista Barta, lista dziadka, lista Homera, Homer chce dać Bartowi swoją butelkę z wodą, wpychanie się przed Flandersa, Homer macający komuś głowę w kinie trójwymiarowym, Maggie z nożem, zabawa kuloodpornymi kamizelkami, rozciąganie Milhousa, mit stworzenia, jeden z synów Flandresa pyta czy mama była małpą, modlenie do bociana, Darwin stary pija który całuje się z diabłem, mały Moe, Wiggum nie zwraca uwagi na zbrodnie Snake'a, Bambi na sali sądowej, Marge i jej czytanie książki w różnych sytuacjach i Homer jako małpa
ogólnie daje 10/10
Odcinek był bardzo ciekawy i poruszył ważną kwestię. Odcinek był dobry, ale nie podobało mi się podeście twórców do teorii kreacjonistycznej. Mimo wszystko odcinek warto obejrzeć.
Shaggy napisał/a:
Ale aż zaskoczył mnie tutaj Flanders i to niezbyt mile - wiedziałem że jest b. religijny ale nie przypuszczałem że aż tak! Bo zachowywał się wręcz nietolerancyjnie...
Mnie za to zaskoczyła lisa, która traktuje ewolucjonizm darwinowski (są inne teorie ewolucji, wiele z nich jest bardziej sensowniejszych od teorii Darwina) traktuje jako teorię naukową. Jest wiele rzeczy, które podważają teorię ewolucji, jak mechanizm kopiowania DNA, czy "nieredukowalna złożoność". Myślałem, że Lisa będzie w tym odcinku kimś bardziej na kształt mediatorki która zna mnóstwo niuansów za i przeciw obydwóm teoriom.
Tak na prawdę ani kreacjonizm, ani ewolucjonizm nie są teoriami naukowymi. Obydwie są nieweryfikowalne.
Sam kreacjonizm ma wiele odmian, istnieje Kreacjonizm Biblijny (który jest dużo bardziej skomplikowany niż to, co pokazano w serialu. Oprócz Biblii opiera się na wielu innych podstawach, np 'nieredukowalna złożoność' pokazana przez Michaeal Behe) oraz wiele innych teorii inteligentnego projektu. Sam jako chrześcijanin jestem za teorią kreacjonistyczną.
Wracając do odcinka.
Filmik pokazywany Lisie w szkole mnie by bardziej zachęcił do teorii ewolucji niż Biblii. Po prostu lepiej przedstawili książkę Darwina - trafili tym w mój gust.
Za to strasznie nie spodobała mi się wystawa w muzeum 'Mit stworzenia", Biblia na prawdę szczegółowo opisuje tworzenie świata.
Proces był sprytnie pokazany, Marge miała fajny pomysł. za to argumenty Fladersa były śmieszne (Nie wiem, czemu Jezus miałby nienawidzić Hip-Hopu, muzyka jak muzyka).
No i wielki minus dla odcinka za postawę Lisy, wg. mnie powinna zachowywać się zupełnie inaczej. Po prostu scenarzysta błędnie przyjął teorię ewolucji za teorię naukową, jak robi to wiele innych osób. Gdyby obydwie teorie zostały potraktowane na równi (żadnej nie da się dowieść ani obalić, tak jak istnienia Boga), odcinek wyglądałby dużo inaczej i mógłby być ciekawszy.
Podsumowując:
Wielki minus za "Jak można wykładać księgę rodzaju jako naukową teorię?" Lisy.
No i wielki plus za Nelsona i jego przebrania, zdolny chłopak.
Odcinek oceniam na 8/10.
[ Dodano: Sob Wrz 03, 2011 7:18 pm ]
Mr.Burns napisał/a:
wkurzał mnie tu strasznie Flanders na siłę wciskał ludziom naukę religii
Mnie wkurzała Lisa wmawiająca ludziom, że teoria Darwina jest naukowa.W tym odcinku jest dużo przekłamań na temat obydwóch teorii. Ale mimo wszystko fajnie się go oglądało, dlatego wystawiłem mu aż 8/10.
Mimo to muszę przyznać, że Flanders w tym odcinku też mnie zdenerwował. W sumie zarówno on jak i Lisa podeszli do tego, jak fanatycy, gdyby mieli większy dystans do siebie, wszystko byłoby inaczej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum