The Simpsons odcinki

Simpsons napisy najnowszy sezon

Odcinki simpsonów

Simpsonowie

Simsonowie sezon nowe odcinki napisy

Simpsons

Simpsons sezon

Simpsonowie sezon

Simpsons pobierz napisy

 
FAQ the simpsons portal najwieksza strona o simpsonach w polsce Szukaj the simpsons portal najwieksza strona o simpsonach w polsce Uzytkownicy the simpsons portal najwieksza strona o simpsonach w polsce Grupy the simpsons portal najwieksza strona o simpsonach w polsce Rejestracja, the simpsons portal najwieksza strona o simpsonach w polsce Wyloguj, the simpsons portal najwieksza strona o simpsonach w polsce

Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: 18x02, jazzy, pussycats

[18x02] Jazzy and the Pussycats

Jek oceniasz ten odcinek?
1
2%
 2%  [ 1 ]
2
6%
 6%  [ 3 ]
3
4%
 4%  [ 2 ]
4
6%
 6%  [ 3 ]
5
11%
 11%  [ 5 ]
6
9%
 9%  [ 4 ]
7
13%
 13%  [ 6 ]
8
20%
 20%  [ 9 ]
9
6%
 6%  [ 3 ]
10
18%
 18%  [ 8 ]
Głosowań: 44
Wszystkich Głosów: 44

Autor Wiadomość
And-or  
Bohater Springfield



Wiek: 32
Dołączył: 09 Gru 2004
Posty: 929
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Kwi 24, 2006 12:12 am   [18x02] Jazzy and the Pussycats

Sezon: 18
Odcinek: 2
Nr produkcyjny: HABF18
Data Emisji: 17.09.2006
Scenariusz: Daniel Chun
Reżyseria: Steven Dean Moore
Gościnnie wystąpili: The White Stripes


Gdy Bart przemienia spokojny pogrzeb w wielki bałagan, Homer i Marge stają twarzą w twarz z rozwścieczonym tłumem mieszkańców Spriengfield, którzy mają już tego dość. Rodzice w desperacji udają się po poradę do dziecięcego psychiatry, który proponuje by Bart zaczął grać na bębnach w celu rozładowania swej energii.

18x02.png
Plik ściągnięto 3150 raz(y) 10.91 KB

_________________
The Pharaoh has spoken!
 
 
 
marswie
[Usunięty]

Wysłany: Pon Wrz 18, 2006 3:47 am   

Scenka z pogrzebu zony Homera z Las Vegas byla naprawde spoko. Bylo jeszcze kilka fajnych scenek jednak nie chce sie rospisywac, wiadomo najlepiej jest obejzec samemu. Jednak mojim zdaniem odcinek moglby byc troche lepszy, zamalo bylo w nim Homera. Mam nadzieje ze 3 odcinek z sezonu bedzie smieszniejszy. :lol:
 
 
And-or  
Bohater Springfield



Wiek: 32
Dołączył: 09 Gru 2004
Posty: 929
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Wrz 18, 2006 7:29 am   

Ja niestety po raz kolejny muszę napisać: co to wogóle było??? Fabuła zupełnie nielogiczna, surrealistyczne sceny, brak zakończenia. Worst episode ever ever ever! Tak naprawdę jedyne, co mi się spodobało to Wiggum i Snake na strusiach :lol: . Co do reszty - scenarzysta powienien się wstydzić.
Daję 1/10.
_________________
The Pharaoh has spoken!
 
 
 
Homer91
[Usunięty]

Wysłany: Pon Wrz 18, 2006 7:59 pm   

A mnie sie tam odcinek podobał wiele niezłych scen :) , Bart nieźle wymiatal na bębnach , tylko troche głupio sie skończyło , Imao zasługuje na 8+ (ale to moje zdanie ;) )
 
 
edzik
[Usunięty]

Wysłany: Wto Wrz 19, 2006 12:25 pm   

Odcinak nie ogladałem ale na podstawie opisu mam dejavu, chyba ataki na rodzinke przez mieszkancow miasta są zbyt czestym motywem filmu
 
 
peter1310  
Grampa



Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 263
Skąd: Evergreen Terrace
Wysłany: Wto Wrz 19, 2006 8:27 pm   

+ czołówka
+ akcja w kościele
+ Bart na bębnach - WYMIATA! :D
+ duch pieska... YOU SUUUUCK!
+ Lisa i jej zwierzaki

Mmmm....śmiech Krustu'ego brzmi teraz nieco inaczej :?

7/10
_________________
Doodly diddly dokily
 
 
emsie
[Usunięty]

Wysłany: Sro Wrz 20, 2006 12:06 am   

Słuchajcie ... to nie jest takie proste jak się wydaje:):) odcinek jest ... jazzy:)a co za tym idzie pełen improwizacji a przede wszystkim abstrakcji ... jest delikatne odwołanie do "Trąbki Clifforda Browna" i gruba zwała z Jazzu ale wszystko to w rytmie i tempie tegoż gatunku ... odcinek jest naprawdę dobry zwłaszcza dzięki temu że jest w nim tyle muzyki ... a co do abstrakcji to: 3 ręka, pytanie Lizy nie miałam pojęcia jak to się może zazębić (zwierzęta i synkopy Barta), Wiggum na strusiu, duch psa ... jest tego trochę ... przyznam że nie jest to odcinek bardzo zabawny ... ale jest naprawdę dobry ... pzdr:):)
ps. @ And-or ... to jest zaprzeczenie a właściwie potwierdzenie tego co napisałeś:):) masz racje ale ... zależy jak na to spojrzeć :) :) to był właśnie ten jazzowy surrealizm:):) polecam wrócić do odcinka:):)
 
 
tomek007  
Lisa



Wiek: 20
Dołączył: 20 Maj 2005
Posty: 59
Skąd: Gda?sk
Wysłany: Sro Wrz 20, 2006 3:05 pm   

Odcinek ogólnie słaby i mało zabawny, ale przyjemnie się oglądało... Na szczęście, były "momenty", a jak momenty są to odcinek dostaje lepszą ocene :D Jeśli właśnie chodzi o śmieszne sceny to zalicza się do nich: zachowanie barta w kościele, scena z duchem psa i scena kiedy ta pracowniczka schroniska dla zwierząt, wymieniała co zrobi zwierzętom.
Jeśli chodzi o jazz, to powiem, że przypadł mi do gustu :wink: .
 
 
BarneyGumble  
Bohater Springfield



Wiek: 32
Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 167
Skąd: Moe's Tavern
Wysłany: Sro Wrz 20, 2006 6:01 pm   

A ja tu zgadzam się z And-Orem w kwestii oceny odcinka. Moja ocena nie jest może aż tak radykalna, ale uważam, że odcinek generalnie słaby i niekonsekwentny.
Najpierw co mi się podobało
+couch gag - nawiązanie do King Konga i jednocześnie do King Homer (THoH) -za pomysłi wykonanie. (cóż z tego, couch gag trwa kilkanaście sekund)
+muzyka, generalnie lubię posłuchać jazzu, choć wielkim fanem nie jestem to musze powiedzieć że muzyka była ok.
+urządzonko Homera
+"I'm sending you mixed messages"
I to tyle chyba.
-Znowu goście, i to wciśnieci na siłę zaznaczam, że The White Stripes nie słucham, i gag z ich udzialem wydaje mi się mało śmieszny. (nawiązanie do teledysku)
- nawiązanie do reservoir dogs ("Little green Bag", scena otwarcia) w zasadzie mało zabawna i znowu nie wiadomo po co wrzucona. (co mają do tego zwierzęta)
-Znowu nie mamy "klasycznego" odcinka, z klasycznymi postaciami Burnsem, Smithersem, Moe, Barneyem etc.
A teraz największy zarzut - niekonsekwencja w kreowaniu postaci - w tym przypadku Lisy. Zdaje mi się, że Lista jest zaraz po Marge najbarziej odpowiedzialną postacią w rodzinie Simpsonów. Tu jednak scenarzyści starają się dowieść inaczej - Lisa jest zazdrosna o Barta, i zupełnie nieodpowiedzialnie zaczyna się zabierać do domu napotkane zwierzęta.
Niektórzy mogą zarzucić mi, że się czepiam. Rozumiem, że niekótrym mógł się odcinek podobac, ale mi te dwa pierwsze odcinki całkowicie się nie podobały. Uśmiechnąłem się dosłownie z parę razy. Gdy pomyślę ile fajnych odcinków było w przeszłości, a jaki poziom seialu jest teraz to jest mi naprawdę żal. Jak już mówiłem brak mi klasycznych odcinków - bez nowych postaci i gości, z miarę poskładaną i logiczną fabułą. Od wykręconych odcinków jest THOH - na który czekam, chociaż zaczynam mieć wątpliwości czy warto.
To tyle. Oceny na razie nie wystawiam, bo będzie naprawdę negatywna.
_________________
Hey, Homer, I'm worried about the beer supply. After this case, and the other case, there's only one case left
 
 
 
Raq  
Grampa



Wiek: 24
Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 289
Skąd: Leszczyny
Wysłany: Czw Wrz 21, 2006 7:16 pm   

Dla mnie odcinek średni czyli 6 (niech będzie dla tych co muszą mieć to 5)......Kapelka znów wciśnieata "na chama".....historyjka jakaś nie za bardzo zabawna gagi takie sobie....znajdzie się kilka moze.....ogólnie uważam ze scenka z White Stripes jest zenująca , nudna i nie śmieszna.....na + zaliczam to ze fabuła nie była tu tylko po to zeby wciskać ile się da gagów....mimo ze nie jest najlepsza to jednak jest w całym odcinku jedną z mocniejszych cech......couch gag IMO bardzo fajny....gadka Krusty'ego nawet ok....dalej jednak twierdze ze aktorzy są już znudzeni serialem bo ich głosy brzmią mało ciekawie......Szczerze powiedziawszy to nie pasuje mi nawet jakość nowych odcinków pod względem wizualnym....chodzi mi o to ze po sezonie 15 a 18 widać różnicę jakości obrazu i ta starsza "mniej czysta" bardzie mi odpowiada.....To tyle.....mam nadzieje ze jednak nowe odcinki będą lepsze,,,,Czekam na THoH :D
_________________


 
 
 
HomerJay  
Lisa



Wiek: 30
Dołączył: 30 Paź 2005
Posty: 67
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Czw Wrz 21, 2006 11:46 pm   

Hmm ciężki orzech do zgryzienia ten odcinek.
Zacznę od plusów ale ...
"trzeba pamiętać aby plusy nie przysłoniły nam minusów"
zatem świetna oprawa muzyczna, jazz był najwyższych lotów(bart na bębnach, kapelki jazzujące, muza jak Lisa idzie z psami
couch gag świetny
fajny buldog angielski ;)
urzadzenie do szumów
Homer u lekarza
pogrzeb
Teraz czynniki nijakie
dziwny ten sezon jesli chodzi o kapele ale widac to nowy trend wstawiania kapel w pewne mini epizody
Co do reszty to miałem odczucie ze już to widziałem i ze jakos takoś średnio na jeża wyszło
cos ostatnio malo scenek w barze wspolnych szaleństw Homera i barowej paczki
mam nadzieję, że z każdym odcinkiem będzie sie to rozpędzać :) wszak:
Alcohol is way... alcohol is MY way of live and i'll keep it
_________________
Mayby for once someone will call me SIR without adding You are making a scene
 
 
 
Vidiu  
Profesor



Wiek: 23
Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 748
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pią Wrz 22, 2006 8:11 pm   

+czołówka
+Bart na pogrzebie
+piłeczki w kościele
+Homer jako perkusja
+Homer i Marge w łóżku
+Ralph Wiggum
+schronisko
+duch psa
+Homer meksykańskim zapaśnikiem
+Wiggum na strusiu

Nie podobali mi się dwaj jazzmani. Nie wnieśli nic znaczącego do tego odcnika.
Zbyt mala waga ekscesu Barta w stosunku do wymierzonej mu kary(psychiatra).
Zupełnie nie potrzebny i nudny epizod z White Stripes. Baaaaaardzo średni odcinek.

5/10
_________________
http://r3.bloodwars.pl/r.php?r=1234
 
 
 
Johnny B.  
Rada Kamieniarzy
JESTEM KOBIET- :)



Wiek: 25
Dołączyła: 03 Sie 2006
Posty: 2256
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 12:35 am   

A mi się odcinek podobał - miłe zaskoczenie po 17 serii która moim zdaniem paroma odcinkami ocierała się o dno (Italian Bob).

Znowu byl zespól wciśnięty jakby na siłę. Byle by mozna bylo powiedzieć - halo patrzcie jaki gość podłożył głosy tym razem - obejrzyj! i 15 sekund gości. Tutaj przynajmniej było fajne nawiązanie do teledysku.

Lubię muzykę JUZZ dlatego miło mi się słuchało. To, że Lisa jest egoistką wiadomo było od dawna ( konkurowala z drugą saksofonistką w klasie itd).

Odcinek był w miarę ludzki, chociaż nieźle się musieli twórcy namęczyć by doszło do sytuacji, w której Bart miałby karę.


Co do całego drugiego wątku - ten był naciągany - trzymanie zwierząt na strychu jest wybitnie malo zyciowe, chociaż poruszanie tematu opuszczonych i zaniedbanych zwierząt już bardziej.

To co podobało mi się też w pierwszym odcinku 18 serrii było tutaj:
nie wiem czy zwracacie na to uwagę ( ja tak). Dawniej główny wątek odcinka nadchodził stosunkowo szybko, tzn było kilka sytuacji, które doprowadzały do głównego pomysłu odcinka, i potem leciała fabuła głównego wątku
Jeśli chodzi o serię 17 było wybitnie wiele sytacji zanim do czgokolwiek doszło:

np. Homer's paternity Coot
Marge chce kupić spalone rzeczy -> okazuje się że musi płacić (jedzie skrótem) -> każą placić za skrót, Marge się cofa -> mnóstwo dymu -> topnieje góra -> odkrycie listonosza -> zaginiony list -> tara!!!! główny wątek czy abe jest ojcem Homera? (nawiasem mówiąc co to za pomysł)

W przypadku pierwszego odcinka 18 serii:
Bart rozwala autobus -> marge odwozi dziecaki - > tara! główny wątek poznajemy michaela i jego znajomośc z lisą!

Teraz było:
Bart rozrabia -> kara -bębny -> tara wątek?

Mam nadzieję że widzicie o co mi chodzi.

poza tym podobał mi się couch gag, parodia teledysku, strusie, "zazębnianie"

daje 7.

ps szkoda tylko, że dużo wydawać by się mogło głównych postaci gdzieś poznikało :(
_________________
That girl needs therapy...
You're a nut!
You're crazy in the coconut! :)
 
 
 
Q
[Usunięty]

Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 3:00 pm   

Co tu dużo pisać, praktycznie pierwszy odcinek Simpsonów, gdzie nie mogłem doczekać się końca.
Daje 2/10
Za couch gag i scenki ze zwięrzętami bo Wiggum na strusiu - to trzeba zobaczyć, ale całą resztę lepiej zapomnieć.
 
 
Vinci  
Bohater Springfield



Wiek: 27
Dołączył: 11 Gru 2004
Posty: 821
Skąd: Sopot
Wysłany: Wto Paź 03, 2006 12:56 pm   

Odcinek jest okropny. Ja rozumiem, że miał być (i może był) jazzowy i kojarzący się z filmami jazzowymi sprzed parunastu/parudziesięciu lat, ale to nie znaczy, że musi mi się to podobać.

Dla odmiany wymienię minusy, bo plusów jakoś nie znalazłem:

- scena z piłkami w kościele - no po prostu tragedia
- urządzenie z dźwiękami Homera - cała scena za głośna i denerwująca
- dziwne animacje - postaci ruszają się zupełnie inaczej niż zawsze, szczególnie Lisa
- empatia Barta - co to w ogóle miało być? Śmieszne to to czy wzruszające? Wg mnie denne

W dodatku te wszystkie dłużyzny i klimat odcinka, po prostu do mnie to nie dotarło. Nie wiem czy jeszcze kiedyś obejrzę ten odcinek...

Ode mnie 2/10.


Raq napisał/a:
Dla mnie odcinek średni czyli 6 (niech będzie dla tych co muszą mieć to 5)


Zarówno 5 jak i 6 to oceny średnie, nie wiem skąd to tłumaczenie w nawiasie.
_________________
Kobiet si? nie rozbiera, kobiety ubiera si? we wstyd
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
stat4u
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Template created by dabek86 and modified by ares

Copyright by The Simpsons Portal 2004-2011.
Teksty zamieszczone na forum sa wlasnoscia ich autorów kopiowanie bez ich zgody jest zabronione.
Administracja strony nie odpowiada za tresc wiadomosci uzytkowników forum !