Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2006 Posty: 1058 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 10:49 pm
Dziesiątka.
To jeden z tych odcinków, które dostają u mnie 10/10 za jedną scenę. Tym razem była to ostatnia scena, w której Bart z Homerem śpiewaja wspólnie piosenkę. akurat to ulubiona piosenka mojej córki i jej się też ta scena strasznie spodobała. Oczywiście odcinek też jest niczego sobie, ale ten śpiew - OBłĂŠD
Wiek: 27 Dołączył: 24 Lip 2007 Posty: 2 Skąd: Solar System
Wysłany: Wto Lip 24, 2007 11:37 pm
Wreszcie udało mi się zarejestrować na tym szacownym forum !.
Pozwólcie koledzy, że zabiorę po raz pierwszy głos:
Odcinek oceniłem na 5/10.
Jestem rozczarowany i uważam, że potencjał zaproszonego gościa (Natalie Portman) ponownie w tym sezonie nie został wykorzystany tak jak powinien. Szkoda, i dlatego Little Big Girl jest odcinkiem dużo gorszym od np Lisa's Rival (stare dzieje, wiem) gdzie gościnnie podkładała głos Winona Ryder. Ktoś taki, jak młoda Portman chyba zasługuje na trochę lepszy scenariusz.
Co do rzeczy, które mnie rozbawiły, to Homer wydzwaniający przy byle błahostce do Barta (szczególnie widok pijanego Homera dzwoniącego z China Town, a może to były Chiny ? ).
9/10
Wątek Barta znacznie ciekawszy od wątku Lisy
Dałbym 10 ale jeszcze czegoś temu odcinkowi brakowało... tak żeby spaść z krzesła to jeszcze się przy nim nie uśmiałem
+Marge: Powinniśmy robić dziadziusiowi zdjęcia póki jeszcze czas
Homer: Aparat się zepsuł
+Bart wycinający kartonową inidiankę co pokazuje cycki - i jeszcze pokazuje to Lisie!
Zaraz po tym był moment w którym Lisa wymyśliła nazwę swojego plemienia sugerując się nazwą firmy mikrofalówki - ja zrobiłem kiedyś coś podobnego - mianowicie pisałem wypracowanie... a raczej miałem wymyśleć jakiś mit (przerabialiśmy akurat mitologię na polskim) a nie umiałem wymyśleć imienia dla swojego wymyślonego boga - tak nagle patrzę że przede mną leży pudełko z chusteczkami - postanowiłem że mój bóg będzie się nazywał 'Velvet' i będzie bogiem... chusteczek higienicznych!
A wracając do odcinka:
+Nelson podczas prezentacji Lisy: "Nie przyszedłem tu słuchać obelg!" i wychodzi w bawarskim stroju :]
+Kumpel Jimbo z czymś wielkim w gębie mówi "A ja jestem dumny ze swojego pochodzenia"
+Mechanizm na farmie który wywołał pożar oraz sposób w jaki ogień rozprzestrzeniał się do Springfield
+Płonący Smithers
+Willy gaszący pożar chusteczkami
+Zalany pianą z gaśnicy Milhouse
+Bart: "Moje ostatnie słowa to 'Lisa jest głupia'"
+Bart przypadkowo gasi pożar w mieście
+Marzenia Barta - podobał mi się fragment gdy Harry Potter stał w kolejce do obcałowania Bartowi tyłka
+Bart za kierownicą
+Homer rzuca w Marge płytami
+Przeróbka czołówki Simpsonów w której Bart jedzie samochodem (zamiast deskorolki) i jak fajnie wpada na Homera
+Lisa porównana przez Homera do wiadomości z CBS
+Homer zagubiony w chińskiej dzielnicy
+Homer dzwoniący z bagażnika
+"Opuszczasz Springfield - Miejsce urodzenia Nelsona" - było coś takiego również z Milhousem w sezonie 17-tym :]
+Hipisowska figurka rzucająca teksty "Naćpaj się i wyluzuj, hej DJ jaraj trawę będzie lżej"
+Dorsey - ładnie narysowana
+Nawiązanie do 'Zakochanego Kundla' w scenie z jedzeniem spaghetti
+Homer błagający Barta o wyjaśnienie różnicy pomiędzy keczupem a keczapem
+Kino samochodowe - scena z mordowaniem sprytnie zasłonięta przez pocałunek Barta i Dorsey
+Bart podczas pocałunku zasłania fotografię Milhouse'a
+Płonąca strzała lecąca w kierunku Lisy
+Homer obrywa taką samą strzałą
+Dorsey krzyczy na pustyni "Chcę truskawki!!"
+Homer wydający 200$ na gumę do żucia
+Ile kobiet pan poślubia? - jedną. -jest pan gejem??
+Cios karate Barta
+Homer do Barta: Kiedyś będziesz dobrym ojcem; Bart: Ty też
No i scena która... gdybym był na miejscu to zrobiłoby mi się smutno - jak Dorsey beztrosko i bez emocji mówi do niego "z nami koniec"
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Wiek: 24 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Sie 05, 2007 12:02 am
Pare fajnych gagów ale cały wątek Barta... Naciągnięcie goni naciągnięcie (że już nie wspomne że motyw o tym że Bart zdobywa prawojazdy już był) Ogólnie widać iż pomysłu nie mieli.
Wątek Lisy był o niebo lepszy i mogli go na cały odcinek rozbudować. Fakt jest taki iż wiele osób w USA podszywa się pod potomków Indnian (wbrew pozorom tych prawdziwych jest bardzo mały procent) i mogła być to naprawdę owiele ciekawsza historia a tak... Zmarnowany pomysł.
lubię odcinki, które wzbudzają mój niekłamany śmiech
A ten wzbudzał.
Fajne dwa wątki, ale lepszy Barta (samo wprowadzenie - pożar - mistrzowskie). Poza dużą ilością przepysznych gagów widzę tu mocną krytykę co do dziewczyn takich jak Darcy. Puszczalskie ciziunie, które od razu jak zobaczą studenta z wymiany mówiąc brzydko "rozkładają nogi", a później chcą uchodzić za porządne... Sam znałem koleżanki, które jeździły na wymiany i rzucały swych długoletnich facetów (ciekawy jest tu pewien określony kierunek - polscy faceci rzadko na wymianach szukali przygód, dziewczyny - aż za często, za to wszyscy południowcy z wymian nawet nie udawali, że jadą w innym celu) - od razu mówię, że ani mnie żadna przykrość nie spotkała, ani na wymiany nie jeździłem, po prostu nie lubię takiej "seksturystyki"
Super odcinek oba wątki były super ale szkoda że bardziej skupili się na Barcie najbardziej mi się podobało Bart i robienie cycków Indiance, Skiner myśli że krzyk Lisy to okrzyk wojenny, drzewo genealogiczne Cletusa, wybuch pożaru, Burns myśli czy ugasić Smithersa, Willy i gaszenie pożaru chusteczkami, ostatnie słowa Barta, marzenia Barta, ludzie nie chcą dawać organów, zadania od Homera dla Barta, fałszywi Indianie, szukanie truskawek na pustyni, Bart mówi że Homer będzie kiedyś dobrym ojce i jazda z Homerem
ogólnie daje 10/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum