Jak każdy zauważył sezon 18 jest jednym z najgorszych. Błyskotliwy humor zastąpiły kretyńskie preteksty do pokazania zabawnych, bądź mniej zabawnych gagów.
Niemniej... cieszę się ilekroć mogę zobaczyć odcinek podobny do You Kent Always Say What You Want, ponieważ porusza świetny temat.
Niektórzy mogą mieć wątpliwości co do mojej oceny, ale kilka rewelacyjnych żartów, (których jest tak mało w 18) sprawiło, że śmialem się na głos. Naprawdę
PLUSY
+ pies kanału 6
+ pretekst do zwolnienia Kenta z telewizji "czy to kokaina!?"
+ prezenter modulujący głosem, kiedy jest na wizji...
+ Krusty dubinggujący Itchy'ego i Scratchy'ego - ogólnie sceny z Krystym o dziwo
+ sam patent z przekleństwem... rewelacja !
+ dziadek wymieniający przekleństwa
jest ich jeszcze kilka, ale wyliczanie ich jest bezsensu
MINUSY
- nuuuuda
- brak konsekwencji
- Skinner
- motyw z dentystą... wyjątkowo nie zabawny
OCENA KOŃOWA
7/10
Mlody85 [Usunięty]
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 2:07 pm
Warto zobaczyć dla samej sceny Krusty'ego dubbingującego Itchy & Scratchy - genialna!
A dlaczego tak uważasz? Przydałoby się jakieś uzasadnienie...
kenny [Usunięty]
Wysłany: Sro Maj 30, 2007 4:29 pm
moze najpierw to, co mi sie podobalo:
+ rysunki Maggie
+ film o myciu zębów z Luda-crest'em
+ pies w studiu (tylko pierwsza scena z nim)
i to by bylo tyle, nie smialem sie z tego, moze czasami mi sie pojawil lekki usmiech na twarzy
A teraz co mi sie najbardziej nie podobało:
- wywiad z Homerem u Kenta
- olewanie Kenta, po prostu głupie
- podkladanie głosów w Itchy & Scratchy
- zakonczenie, nie wiem po co wystawili Homera na koniec całego filmu
Cała reszta była po prostu słaba, brak jakiegoś konkretnego wątku. Słabo...
/edit:
tak swoją drogą... będą napisy do tego odcinka?
lichot [Usunięty]
Wysłany: Czw Cze 07, 2007 10:54 am
przykro mi to mówić, ale chyba nie rozumiecie o co w simpsonach chodz. Ten odcinek wg. mnie jest NAJLEPSZY z 18 sezonu, a to dlatego ze przywrócił simpsonom ich prawdziwą rolę: odważnego społecznego komentatora. Wiadomo, żarty są fajne, ale ostatnio w simpsonach nie było nic innego oprócz głupiego dowcipu (jakbym chciał oglądać czyste chamstwo i śmieszne pierdy to bym włączył south park). Tymczasem ten odcinek jest zgodny z przesłaniem simpsonów. Przypomnijcie sobie, co Lisa powiedziała homerowi w odcinku, w którym ten prowadził swój własny program w TV. Tak mają wyglądać simpsonowi.
Wiek: 40 Dołączył: 10 Mar 2006 Posty: 1058 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 9:54 pm
Dwójka.
Słabiutko. Parę nieciekawych wątków słabo ze sobą połączonych, niektóre niedokończone, do tego wątek polityczny wstawiony nieco na siłę - chociaż dość mocny.
Jako całośc odcinek jest nieco niestrawny. Jedyny plus to nabijanie sie z Fox. Twórcy serialu naprawdę liczą się w tej stacji skoro mogą sobie na tyle pozwolić.
P.S.
Właśnie zakończyłem oglądać wszystkie odcinki Simpsonów, i na temat każdego coś tam napisałem. Troche tego było.
[ Dodano: Nie Lip 22, 2007 10:00 pm ] lichot, masz racje, że w tym odcinku został umieszczony odważny społeczny komentaż. Tylko dlaczego został umieszczony w takiej miernej fabule. Przez to traci na znaczeniu stając sie moralizatorskimi bredniami.
Jakiś ten komentarz o mediach niezbyt im się udał. Patrząc na temat, to mógłby być naprawdę bardzo dobry odcinek, ale forma jest tak beznadziejna, że tylko czekałem aż się skończy.
Jedyne co mnie rozbawiło to nawiązanie do 'Good night and good luck' a właściwie to do dziennikarzy, o których był tamten film.
Jeeny co to wogóle było? Dziwny był ten odcinek a to z powodu zakończenie - jakieś takie za szybkie, nie rozumiałem o co w nim chodzi... tak nagle odcinek się urwał po prostu...
Kompletnie nic z tego nie rozumiem... No i zachowanie Kenta w końcówce było dla mnie jakieś dziwne...
Nie podobały mi się w tym odcinku też podteksty polityczne, których jakoś po prostu nie rozumiem, za to podobało mi się że kolejna drugoplanowa postać zadebiutowała w roli głównej - oczywiście Kent Brockman
Do pewnego momentu odcinek dość fajnie się oglądało ale zakończenie kompletnie jak dla mnie niezrozumiałe wszystko popsuło - jak dla mnie odcinek był przez to źle skomponowany...
Plusy (ogólne):
+Kent Brockman w roli głównej
+Nabijanie się z FOXa
Pozostałe pojedyncze plusy:
+Fragmenty z Tracey Ullman Show gdzie Homer próbuje zrobić dobre rodzinne zdjęcie, a Bart ciągle robi miny - ostatnie zdjęcie było najlepsze
+Gra Maggie, Marge, Pati i Selmy w kalambury - sam motyw gry był fajny, ale rysunki Maggie jakieś takie dziwne i brzydkie, no ale w sumie czego się spodziewać po niemowlaku...
+Bieg Marge, a w nim: Snake z Maggie; Barney w ściekach pozdrawiający Marge; Marge pije piwko na paradzie św. Patryka, Marge wali Helen Lovejoy
+Homer dający się nabrać na żart Marge z jeżdżeniem dookoła cmentarza
+Homer do dentysty: "TY RZEÂ?NIKU!"
+Rapujący filmik edukacyjny o ochronie jamy ustnej
+Homer tańczy przy tym filmiku
+Bart jako dentysta Skinnera
+Wielki ząb w gębie Skinnera
+Homer kupujący milionowy rożek
+Homer wylewa kawę na Kenta a ten przeklina!
+Marge wali młotkiem w ekranik zabawki Barta, na której napisał to przekleństwo
+Segregacja filmów Neda na złe i dobre
+Kent Brockman jako pogodynka oraz napis i rysunek Kenta na mapie synoptycznej: "Kent stinks!"
+Uncle Sam leje Kenta
+Krusty o Itchym: "Przychodzi mysz - jak jej tam..."
+Krusty: "Są dwie zasady w TV: Nie przeklinaj i nie pokazuj małego!"
+Zdjęcie z Kentem na Murze Berlińskim
+Nelson robiący HA HA do Kenta
+Homer leży na Kencie
+Ściana ze zdjęciami znajomych Simpsonów
+Homer krzyczy na zmianę: "Liberałowie! Woo Hoo! Liberałowie! Woo Hoo!" kiedy Lisa lub Kent zmieniają kanały
Minusy (generalne):
-Zakończenie - takie jakieś dziwne i otwarte - odcinek nagle się urywa, wydawał się trwać krócej niż 20 minut... A zachowanie Kenta było jakieś dziwne dla mnie... choć może to ja czegoś nie załapałem... no po prostu niewypał!
-Podteksty polityczne
Pozostałe poszczególne minusiki:
-Krusty dubbingujący Itchy'ego i Scratchy'ego - co to wogóle miało być??!
-Ocenzurowany dialog Lisy i Homera przez jakieś wypowiedzi z FOXu - Boże jak to dziwnie wyglądało... wogóle nie wiedziałem o czym rozmawiają...
Ogólnie to skiepszczone zakończenie sezonu 18 - choć cały jako tako nie był znowu taki zły jak to niektórzy z Was postrzegają
Dla mnie był taki średni z lekkim nachyleniem w stronę 'dobry'
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum