Wiek: 32 Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 929 Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 9:15 pm [19x02] The Homer Of Seville
Sezon: 19
Odcinek: 02
Nr produkcyjny: JABF18
Data Emisji: 30.IX.2007
Scenariusz: Carolyn Omine
Reżyseria: Michael Polcino
Gościnnie wystąpili: Placido Domingo, Maya Rudolph (jako Julia)
Homer doznaje obrażeń po upadku i leżąc w szpitalu odkrywa, że potrafi śpiewać pięknym operowym głosem. Pan Burns zatrudnia go w swojej sztuce i Homer zdobywa ogromną sławę i równie ogromną rzeszę oszalałych na jego punkcie fanek...
Wiek: 31 Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 49 Skąd: Elblag/Dublin
Wysłany: Pon Paź 01, 2007 9:59 am
ejjj no fajny ten odcinek, wg mnie o niebo lepszy od poprzedniego, nasmialem sie w paru momentach, a snajperzy Wigguma mnie rozbroili totalnie
bardzo dobry odcinek, duzo dobrych smiesznych gagow
moja ocena 8/10
kenny [Usunięty]
Wysłany: Pon Paź 01, 2007 5:42 pm
całkiem całkiem
chociaz bardziej podobał mi się pierwszy
motyw w tym odcinku jakoś średnio mi przypadł do gustu
były niektóre dobre sceny, np. serce Burnsa (najlepsza scena imo), słonie, Lenny i Carl w restauracji podczas rocznicy Homera i Marge. Przygotowanie przed operą w garderobie (stu stu stupid flanders)
Zgadzam się z poprzednikiem, taki sobie był ten odcinek. Czołówka była podobna do jakiegoś odcinka(ów) z poprzednich sezonów. Z ciekawszych momentów to stypa i akcja Super Snajperów-ów.
OCENA: 6/10
Dołączył: 25 Wrz 2007 Posty: 3 Skąd: ze Springfield
Wysłany: Wto Paź 02, 2007 7:45 pm
Odcinek bardzo dobry. Zasługuje na ocene 8/10! A na oklaski zasługują super-snajperzy Wiguuma! Mam nadzieję, że trzeci odcinek będzie jeszcze lepszy! Jedynie czołówka była taka sobie...
_________________
" Now Homer Simpsons got a show he has cahones!"
Wiek: 23 Dołączył: 15 Mar 2007 Posty: 12 Skąd: SKW
Wysłany: Sro Paź 03, 2007 10:54 pm
Hmm bardzo fajny odcinek moim zdaniem o wiele lepszy niż poprzedni.
+ Wejście na pogrzeb w celu najedzenia się ( nie wiedzieli o tym he )
+ Marge mówiąca jakie miny mają zrobić ( Zróbcie smutną minę... SMUTNIEJSZ¡ !) he
+ Przekręt Barta
+ Bart zakopujący Homera
+ Fanki Homera
+ Tekst Homera po tym jak zobaczył gołą Maniaczko-Fankę i która mu groziła heh - Marge w pokoju wszyscy są ubrani heh - To dobrze Homerku hahaha
+ Snajperzy
+ Marge Ninja haha
8/10 - no odcinek znacznie lepszy od poprzedniego i dzięki Bogu znów mamy stare intro!
To dobrze, bo gdyby tamto z poprzedniego odcinka weszło do serialu na stałe to bym się chyba załamał (nie żeby mi się nie podobało, ale wolę je obejrzeć jednorazowo )
Najzabawniejsze było w odcinku to że Homer cały czas musiał leżeć żeby śpiewać
Plusy:
+Couch Gag z ewolucją - był już wcześniej co prawda, ale mnie na szczęście się podobał, no i Marge tutaj wyjątkowo zamiast "Gdzie byłeś?" zapytała "Czy kupiłeś mleko?"
+Simpsonowie uciekający z kościoła w popłochu i upadająca Lisa
+Wtargnięcie na stypę w celu podjedzenia - dobre było to jak Homer udawał zmartwionego
+Homer wpadający do dołu, a Bart go zakopuje - sypie mu ziemią prosto na twarz!
+Dr Hibbert: "Homer, nie powinieneś jeść gleby tylko warzywa", Homer podstępnie: "Aaaa gdzie one rosnąąą??? "
+Śpiewający Homer - fajnie wychodziło mu to tenorowate D'OOOh
+Na jednym z urządzeń u jakiegoś pacjenta zamiast fal pracy serca pojawiają się fale dźwiękowe Homera
+Bart bawiący się łóżkiem Homera - hehe i jak Homer leży pionowo to już gorzej śpiewa
+Hibbert śpiewa razem z Homerem podczas operacji
+Pielęniarka zafascynowana śpiewem Homera wsadza swojemu pacjentowi termometr w oko
+Homer w operze: "Przepraszam reżyserze, ale o czym właściwie jest ten film?"
+Homer strącający w jednej scenie umarłą z łóżka by móc się położyć i zaśpiewać
+Rozmowa słoni
+Hokeiści uciekający z ławki kar
+Lenny i Carl w restauracji przy jednym stoliku z Homerem i Marge
+Homer zachwycający się oczami kelnera
+Carl i Lenny w limuzynie wraz z fankami Homera (tymi starszymi paniami) - słuchają se jakiegoś metalu albo hard rocka
+Homer jedzący śmieci - widoczne to było na rentgenowskich okularach operowych
+Motorzystka wpada na Barney'a i odbija się od niego
+Kuszenie Homera (przez tą kobietę... już zapomniałem jak się nazywa)
+Homer widzący tą kobietę wszędzie w swojej wyobraźni
+Kobra w płatkach Homera - a Maggie się z tego śmieje
+Wiggum spadający ze sceny na wiolonczelistów: "NIE! Allegro! Allegro! ... O teraz dobrze"
+Malowidło sufitowe Homera
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
19 sezon nie rozczarowuje mnie. Podobał mi się Homer jako śpiewak operowy a scena kiedy zwalał zmarłą żonę z łóżka po prostu mnie rozwaliła:) A już całkiem powalili mnie snajperzy po prostu coś pięknego:)
_________________
"Palenie zabija. A kiedy nie ?yjesz, tracisz wa?n? cz??? ?ycia."
Wiek: 24 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 4:25 pm
Odcinek zaczyna się naprawdę świetnie. Cały pomysł z Simpsonami na pogrzebie orginalny, wątek z operą Ok [zwłaszcza gag gdy Homer zwala Mimi ze stołu świetny] i ogólnie pierwsza połowa ma się jak najlepiej...
Poczym walą ten wątek z kobitą która zakochuje się w Homerze i chce go potem zabić i rozwala mi to całość.
Raz że mało śmieszne, dwa że wciśnięte na siłę, naciągane i nie orginalne. Zresztą idzie zbyt szybko. Homer znalazł Kobrę w płatkach i już "O nie, ktoś chce cię zabić"... Naprawdę powinni dać więcej nie udanych zamachów na jego życie.
Gdyby wcześniej wprowadzili tą kobietę (w odcinku się rozumie) może by to miało ręce i nogi, a tak to taki zapychacz by coś się w ostatnich pięciu minutach działo... Widać że nie mieli pomysłu na końcówkę...
Ogólnie - Pierwsza połowa fajna - Druga poprostu uboga
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum