Wysłany: Nie Lis 09, 2008 11:08 am [20x08] The Burns and the Bees
Sezon: 20
Odcinek: 08
Nr produkcyjny: KABF21
Data Emisji: 07.XII.2008
Scenariusz: Stephanie Gillis
Reżyseria: Mark Kirkland
Gościnnie wystąpili: Mark Cuban (jako on sam), Marv Albert (jako on sam), Jeff Bezos (jako on sam)
Pan Burns wygrywa w poker drużynę koszykówki i postanawia przenieść ją do Springfield.
Aby zbudować nową hale dla drużyny Burns zamierza zniszczyć ule pszczół. Ale Lisa będzie protestować...
Ogólnie odcinek dobry, powiedziałbym, że mniej więcej na poziomie 5-tego, niemniej jednak w obecnym sezonie były już lepsze. Przyznam, że fabuła obydwu wątków niespecjalnie mnie wciągnęła. Co nie zmienia faktu, że i tak jakość serii 20-tej jest zaskakująco wysoka - i to pod względem całego serialu, a nie tylko tragicznego sezonu 19-tego, po którym siłą rzeczy mogło być tylko lepiej.
+ "Jezus nie wkurza się, że jego urodziny wypadają na święta" - tak dobrego gagu z tablicą już dawno chyba nie było.
+ Miliarderzy "smażą" diamenty, strzelają do arcydzieł i grają w Quidditcha.
+ żart Barta (niezbyt wyrafinowany, ale nawet śmieszny).
+ Kearney szczegółowo referuje całą rozmowę pomiędzy Bartem a Jimbo.
+ Lisa "bohatersko" rzuca się na gniazdo.
+ Nazwiska na cmentarzu pszczół.
+ Burns stawia Smithersa.
+ Karty, jakimi Burns zwycięża w pokera.
+ Rady Bogatego Teksańczyka odnośnie drużyny.
+ "Szczęśliwe liczby" w telewizji i reakcje Homera.
+ WALL-E w wizji Homera.
+ Rozmowa Homera z Frinkiem.
+ Feromon Frinka przyciągający laskę i jego reakcja.
+ Pogawędka Homera i Marge o ich największych koszmarach.
+ Lisa z "brodą" i reakcja dziadka.
+ Bart "milhousuje" Lisę (choć gdyby Marge tego nie powiedziała, nie domyśliłbym się, że chodzi o Milhouse'a).
+ Bart robi Lisie "proszącą" minę.
+ Rytualny taniec Burnsa i Cubana.
+ Scena z obiadem.
+ Rozmowa Lisy i Marge po wypuszczeniu pszczół.
+ Tatuaż Homera.
+ Burns śpiewa "hymn" Austro-Węgier.
+ Smithers streszcza Burnsowi historię XX wieku.
+ Występ tancerek Burnsa ("Dość tej wulgarności!").
+ Burns strzela do maskotki-goryla.
+ Kula buldożera o mało nie miażdży Lisy (na serio się przestraszyłem!).
+ Burns: "Mogę, zrobię i w przyszłości będę miał zrobione."
+ Burns wpada na drzewo.
+ Makmuu: "Zabijam wieloryby dla zabawy."
+ Lisa w barze.
+ Moe i Homer robią nastrój dla pszczół.
+ Moe: "W moim przypadku byłoby już po robocie."
+ Homer wypuszcza pszczoły i mówi: "Wystarczyłoby zwykłe <tak>."
+ Atak pszczół.
+ Wiggum postrzelony.
+ Burns "odlatuje".
+ Burns zostaje wywalony do obozu dla milionerów.
- Można było stworzyć nowe świąteczne intro.
- Świąteczna otoczka początku trochę bez sensu w kontekście reszty odcinka.
- Niezbyt porywająca fabuła.
- Ogólnie wizja Homera - gdyby w poprzednich odcinkach jeszcze jakoś zaakcentowano, że tak lubi miód, to może jeszcze...
+miliarderzy grają w quiditcha
+feromony na pszczoły zwabiają kobietę
+Lisa z pszczelą brodą
+Lisa wygląda jak Milhouse
+sekretne podanie sobie rąk przez miliarderów
+Lisa w barze u Moe
+Moe robi nastrój dla rozmnażających się pszczół
+pszczoła porywa Burnsa
+Burns wrzucony do obozu dla milionerów
*ratunek Lisy, wobec pszczół
*Oszukiwanie Burns'a w kartach
*koszmary małżeńskie
*Tatuaż Homer'a
*historia Sithers'a
*Pszczoły Atakują
*Obóz dla milionerów
4/10
Straszny odcinek. Nic prawie mi się w nim nie podobało oprócz wyżej wymienionych rzeczy.
_________________
Homer:
"?ycie jest jak p?czek, nigdy nie wiesz co ci? czeka w ?rodku"
To był raczej przeciętny odcinek.
Na początku wydawało mi się, że wątki będą nierówne, ale okazało się na szczęście inaczej. Bo w końcu doszło do pojedynku Burns vs Lisa tak więc coś się działo i wątki miały ze sobą powiązanie, no i fajnie się na końcu złączyły.
Ale jak dla mnie ciekawy był tylko wątek Lisy. Przy Burnsie to ja się prawie, że cały czas nudziłem, ale rozwaliło mnie zakończenie, gdy na wskutek poniesionych strat nie był już miliarderem(a brakowało mu do miliarda zaledwie 3-4 milionów), więc go przerzucono do obozu dla milionerów(którzy przy tych miliarderach wyglądali wręcz wieśniacko ).
Plusy:
+Zimowa czołówka
+Walka na żarcie
+Pieczenie diamentów
+Parodia Quidditcha
+Pływanie na golasa
+żart Barta na Skinderze
+Kearney odczytuje swoje notatki(rany notował dosłownie wszystko co mu Jimbo powiedział, nawet „Kearney, zapisz i odczytaj notatki” a póżniej jeszcze raz wszystko od początku )
+Lisa rzuca się na ul
+Wyświetlacze w obozie miliarderów na ich domkach pokazujące stan ich majątków, a jeden gościu dospray’owuje sobie tam jeszcze siódemkę
+Burnsa stawia Smithersa w grze
+Homer udaje zmartwionego pszczołami Lisy
+Królowa użądla Lisę i na jej twarzy gromadzi się cała kolonia pszczół
+Abe bierze Lisę za Lincolna
+Bart bawi się pszczołami Lisy i układa je w twarz Milhouse’a, a Marge na to: „Przestań Milhouse’ować swoją siostrę!”
+Homer je pszczoły i wypluwa ich żądła
+Homer: „To była piękna szklarnia dopóki nie zatrudniono mnie w niej jako ogrodnika”
+Burns śpiewa hymn Austro-Węgier, a Smithers mu przerywa i mówi, że arcyksiążę nie żyje, ten się dziwi i pyta się co było dalej, a Smithers mu opowiada całą historię XX wieku, na końcu Burns nie dowierza, że powstała już Unia Europejska
+Rozwalanie szklarni i wystraszenie Lisy
+DZIŚ: BURNS KONTRA PSZCZOłY, JUTRO: BURNS KONTRA ŚWIEżE POWIETRZE – spis debat przed ratuszem
+Lisa wypija mleko u Moe i zachowuje się jak pijana
+Pszczoły lecące wprost na stadion
+Człowiek-Pszczoła odganiający się od pszczół
+Filmik o wpadkach pszczół(a właściwie to o wpadce, bo tylko jedną pokazali )
+Pszczoły zabierają Wiggumowi spluwę i strzelają do niego
+Pszczoła porywa Burnsa
+Burns zostaje wyrzucony do obozu milionerów(bo mu zabrakło kilku milionów do miliarda )
Minusy:
-Wątek z Burnsem i jego drużyną koszykarską był po prostu nudny.
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
nie mam większych zastrzeżeń do tego odcinku, może nie na "10", ale na pewno był pełen fajnych i zabawnych momentów.
Najfajniejszy był rozrywkowy Monthy, jak śpiewał "hymn Austro-Węgier" na melodię hymnu Wielkiej Brytanii :p - ja jestem ukrytym fanem Najjaśniejszego Pana, więc tym bardziej mi się podobało
Brdzo dobry odcinek! (jak poprzedni)!
Intro: 7/10!
Ogólnie odcinek ma dobrą fabulę, oraz świetne wykonanie!
+Wioska Miliarderów
+Wioska Milionerów
+Latanie na miotłach
+Kąpiel!
+Najpiękniejsza chwila mego życia po narodzeniu mojego syna...!
+Sięganie do przyszłości (w wykonaniu Homera) sztuczny miód....
+Brada Lisy (z pszczół)
+Dróżyna Mr. Burnsa
+Zastrzelenie goryla (przez Burnsa)...!
+Lisa w barze Moe!
+KOŃÓWKA...
Super odcinek moja ocena to 9/10!
Super odcinek ciekawe było połączenie obu wątków na końcu najbardziej mi się podobało wioska miliarderów, Smithers dodany do zakładu, żart Barta, Homer wyobraża se świat bez miodu, hymn Burnsa, Burns strzela do goryla, Lisa z brodą, Bart bawi się pszczołami Lisy, Moe i Homer tworzą nowe pszczoły, atak super pszczół i Burns w wiosce milionerów
ogólnie daje 10/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum