Wysłany: Sob Cze 14, 2008 6:54 pm [20x09] Lisa the Drama Queen
Sezon: 20
Odcinek: 09
Nr produkcyjny: KABF22
Data emisji: 25.I.2009
Scenariusz: Brian Kelley
Reżyseria: Matthew Nastuk
Gościnnie wystąpili: Emily Blunt (jako Juliet), Fall Out Boy (muzyka przy napisach końcowych)
Lisa spotyka inteligentną dziewczynkę - Juliet, i we dwie tworzą świat fantasy, który zabiera je daleko od rzeczywistości.
Lisa meets an intelligent girl named Juliet and the two create a fantasy world that takes them away from reality.
Guest star: Emily Blunt.[17][18]
Opis:
Lisa spotyka inteligentna dziewczynkę - Juliet i we dwie tworzą świat fantasy, który zabiera je daleko od rzeczywistości.
Gwiazda gościnna: Emily Blunt.
Obejrzałem już chyba wszystkie odcinki (może ze 2 gdzieś zgubiłem po drodze najwyżej) i właśnie teraz dogoniłem Simsponów - zajęło mi to chyba 4 miesiące ale było świetnie nie mogę się już doczekać tego odcinka
Całkiem fajny epizod, jeden z lepszych z Lisą w roli głównej.
+ najgorszy gag kanapowy w historii
+ Homer i jego odpowiedź na pytanie, dlaczego on nie chodzi na zajęcia
+ Reszta z was kupiła bardzo drogie pidżamy
+ Spróbujcie mnie zaatakować
+ Willie i Wiggum zatykają uszy
+ Mówiłem Cię Marge! Mówiłem Ci!
+ Homer i kubek z napisem Ned
+ Najważniejsze jest słuchanie
+ Nice doorbell, is it computerized? I reakcja Homera najlepsza scena moim zdaniem
+ Homer chcący udawać, że myje ręce
+ Nie jestem tym typem doktora.
+ Homer u Skinnera
+ Bart Simpson age 10 - również rewelacyjny pomysł
+ Willie przyjeżdża do USA
+ Czapka Jimbo
+ łobuz ratujący Lisę i Juliet.
_________________
Homer Simpson napisał/a:
D'oh!
Ostatnio zmieniony przez Michalson Wto Sty 27, 2009 12:03 pm, w całości zmieniany 1 raz
Odcinek opiszę szczegółowiej nieco później(w tym samym poście), ale już teraz mam wielką ochotę napisać o kilku rzeczach które mnie rozłożyły na łopatki:
+Wiggum wsadzający se spluwy do uszu
+Homer pijący z kubka Flandersa
+Wszystkie sceny z Kearney'em słuchającym powieści Lisy i Juliet, wcielającym się w smoka i wyobrażającym sobie, że bije Dolpha i Jimbo a tak naprawdę to oni go okładali w realu
A ogólnie to odcinek na ocenę 9/10. Resztę jak już wspomniałem opiszę ze szczegółami później(jak już wyjdą napisy)
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
No cóż, muszę przyznać, że na razie chyba najlepszy odcinek sezonu, świetnie im to wyszło (mimo wszystko). Więc teraz dam tylko taką mini recenzję.
W odcinku tym dowiadujemy się faktu, który pewnie zaskoczył wszystkich. Willie miał miano doktora, imię i nazwisko, które teraz nosi (dozorca Willie) otrzymał w Ellis w Australii. To dla mnie fakt, który jest bardzo znaczący w tym serialu, i mimo, że przedstawiony w krótkim czasie, chyba najbardziej znaczący w odcinku.
Tak, jak Lisa i Juliet wyobrażały sobie swój fikcyjny świat, wiele osób chyba mogłoby pozazdrościć, chociaż potem już chyba trochę przesadziły, jak podczas pisania powieści miały na sobie korony i ogólnie udawały królowe .To było trochę... psychiczne.
Co tu jeszcze? Plusy!
+ Couch Gag #429
+ CBG: Spróbujcie mnie zaatakować fizycznie. Moje chi to pokona.
Uczniowie zaczynają lać CBG'a.
CBG: Aaa! Moje chi!
+ Wiggum z lufami w uszach, gdy Juliet i Lisa śpiewały piosenkę z iPoda.
+ Juliet: Lisa, czy chcesz abyśmy były najlepszymi przyjaciółkami.
Lisa: Boże, to się dzieje tak szybko, nie wiem co powiedzieć!
Marge: Powiedz "Tak"!
+ Nelson naśmiewający się z Lisy i Juliet, a potem sam bawiący się lalkami.
+ Marge nawiązuje złość Lisy do Barta i mówi, że jakoż, że jest matką swego syna, umie wszystko przewidzieć. Chwilę potem, Lisa ucieka przez okno po drzewie, a Marge łapie ją w pranie.
Marge: Bart Simpson: Lat 3.
Bart wychodzi z drzewa po chwili, i mówi:
Bart: Bart Simpson: Lat 10.
Cóż, na razie nie będę się rozpisywał aż tak bardzo, poczekam tak jak Shaggy do dodania napisów aby zrozumieć więcej rzeczy, np. nie zrozumiałem dlaczego Juliet puściła takiego focha za zmienienie piosenki, o czym gadał Homer z ojcem Juliet, i dlaczego Lisa i Juliet nie mogły się spotykać. Ocena na dzisiaj: mocne 9+/10. (Jeszcze nie głosuję)
Dobry odcinek, na początku spadły noty ale później poszybowały. J/w fakt o Willie'm znaczący, a teraz plusy:
+ Worst Couch Gag Ever
+ Malowanie obrazów
+ Homer pijący z kubka Neda
+ Homer jako potwór/ogr w wyobraźni
+ Willie i Wiggum z zatkanymi uszami
+ Homer ciągle o Barcie u Skinnera
+ Lisa ucieka, ląduje w koszu a potem wychodzi Bart z drzewa
+ Nelson bawi się lalkami
+ Dwurożec
+ Lisa myśli, że to jej rodzicę przyszli do "zamku" a tu łobuzy.
+ łobuz jako smok (nie pamiętam jego imienia )
A Lisa nie mogła się spotykać z Juliet za jej zachowanie (Juliet) jak sądzę.
Odcinek był dość sztywny, jak wszystkie z Lisą. Podobały mi się teksty Homera. hehehe
-Możemy być mordercami.
-Moglibyśmy, gdyby nie dzieci...
To mnie zagięło! hehehehehe
+kurs Kung-Fu
+Willy wsadza sobie zęby od grabi do uszu by nie słyszeć śpiewu
+Homer mówi do Marge z kukurydzą w ręku
+Nelson bawi się bezgłowa lalką Lorda Vadera
+Bart pyta czy dzwonek przy drzwiach jest skomputeryzowany
+guzek na plecach Homera
+Bart ucieka z domu przez dziurę w drzewie
+powieść fantasy autorstwa Homera
Jakoś mi się tak z gumisiami kojarzy
Jak dla mnie zbyt kolorowo, bajkowo i mało Simpsonowo.
Według mnie odcinek nudny.. Mało ciekawych scen. Na plus sceny z Homerem i Bartem oczywiscie, ale sam wątek główny od początku wydawał mi sie co najmniej marny. Póki co najgorszy odcinek sezonu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum