Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:43 pm [20x14] In the Name of the Grandfather
Sezon: 20
Odcinek: 14
Nr produkcyjny: LABF11
Data emisji: 17.III.2009
Scenariusz: Matt Marshall
Reżyseria: Ralph Sosa
Gościnnie wystąpili: Colm Meaney (jako Tom O’Flanagan), Glen Hansard (jako uliczny muzyk)
Homer po raz kolejny zawodzi swojego ojca, ale tym razem zamierza mu to wynagrodzić. Zabiera Abe'a do Irlandii, do pubu O’Flanagan’s gdzie spędził on swoją najlepszą noc w życiu. Niestety wiele się zmieniło od tamtej nocy...
Ponieważ ten odcinek będzie miał irlandzki wątek dlatego taki skok. Co ciekawsze w Irlandii i Wielkiej Brytanii ten odcinek będzie miał premierę 17 marca! A to wszystko z okazji dnia Świętego Patryka.
_________________
Każdy problem ma rozwiązanie, jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Odcinek tak super, że zachciało mi się go skomentować i ocenić już od razu , pomimo, że od jakiegoś czasu nie zawsze mam już czas lub chęci na komentowanie odcinków. Ten odcinek był pełen absurdów, no i powtórzył się po raz kolejny znany nam już wszystkim schemat, że Simpsonowie udają się gdzieś w daleką podróż i kończy się na tym, że Homer pakuje się w kłopoty i jest aresztowany. Kurczę, dawno już nie oglądałem takiego odcinka! Tutaj nawet ten obleśny żart Barta mnie bardzo rozśmieszył, pomimo iż ostatnio jego wygłupy coraz mnie drażnią.
Irytujące jest dla mnie tylko zakończenie, bo jest nagłe, otwarte i mamy niedokończony wątek, no ale fabuła i gagi odcinka były takie super-extra, że aż żal mi zaniżać oceny odcinka z powodu samego zakończenia.
Plusy(nie spisywałem ich na kartce, bo mi się nie chciało; wypisuję je teraz z pamięci ):
+Couch Gag
+Dzieci narzekają, że Marge mówiła im wcześniej coś innego, a Homer: "Mnie też coś mówiłaś, a ja nie słuchałem"
+Homer uczy dzieci narzekać, robi im próbę generalną a potem poprawia Lisę.
+Wycieraczka z wbudowaną wagą
+żart Barta na Skinnerze
+Simpsonowie w jacuzzi - rany spędzili tam ponad dobę, ja nie mogę.
+Włosy Lisy i Maggie w jacuzzi - ach jak ja uwielbiam, gdy one są takie lekko oklapnięte pod wpływem wilgoci
+Flanders w jacuzzi z czepkiem na włosach i wąsach, a potem wychodzi z jacuzzi zataczając się jak pijany
+Zawody na taczki w domu starców, a tymczasem taczkami są... ojcowie zawodników! (O i fajnie było móc zobaczyć ojca Molemana! ), a tymczasem Dziadek będąc taczką jako jedyny nie ma przez kogo być prowadzony
+Dziadek rozwala jacuzzi i Simpsonowie podskakują jak ryby
+Leci samolot, słychać głos Homera i wydawać by się mogło, że to z samolotu, a tymczasem oni cały czas są w swoim ogrodzie.
+Taniec Dziadka w pubie i poza nim na czym tylko się da, nawet na grobie
+Niemieckojęzyczna wersja Krusty'ego w pubie - strasznie ciekaw jestem jaki język tutaj wstawią Niemcy gdy będą u siebie dubbingować ten odcinek
+Bart i Lisa uciekają przed Marge skacząc po skałach - czy mógłby mi ktoś powiedzieć do jakiej gry jest to nawiązanie?
+Bart wystawia swój tyłek do pocałowania, a tu po chwili jakiś gość - irlandzki odpowiednik Nelsona - wbija mu ostrze w tyłek
+Statua skrzata z koniczyną na wzór Statuy Wolności
+Scenka z nadawaniem obywatelstwa imigrantom - ha, od razu przypomniała mi się ta sama scenka z Willym z odcinka [20x09]
+Moe przywieziony w skrzyni
+Rzutki w głowie Homera
+Aresztowanie Homera i Dziadka
+Sędzia z kartoflaną głową
+Wiggum na sali rozpraw - niechcący pałuje się w oko, potem psika je sobie spray'em, żeby nie bolało, a następnie myli mu się krótkofalówka z taserem.
Minusy:
-Gejowskie skrzaty
-Zakończenie
Ale minusy jednak wpływają na ocenę odcinka, bo żal mi ją obniżać.
Ale ta lista jest póki co niekompletna, bo nie wszystko z odcinka udało mi się zapamiętać, więc będę ją jeszcze pewnie uzupełniał.
Przy okazji dodam, że zostałem trochę oszukany przez pewnego kolegę, który mi mówił, że tym odcinku wystąpi Colin - irlandzki chłopak Lisy z "The Simpsons Movie"
Dam jeszcze parę słów odnośnie poprzednich dwóch odcinków, których jeszcze nie skomentowałem(zrobię to innym razem jak znajdę na to czas i chęć ): [20x12] był bardzo przeciętny w stosunku do świetnego [20x11], ale na szczęście odcinek [20x13] odrobił te straty! A [20x14] jak widać jeszcze lepszy!
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Co oni mają z tymi telewizorami? Raz spadają a raz nie xD
No więc... odemnie 3/10
Odcinek niestety marny... nudny i w dodatku mało śmieszny. Jedyne co mi się podobało to Bart, Marge i Lisa na tych skałach Reszta jakoś do mnie nie przemówiła... Nooo, niech bedzie. Scena w Jacuzzi (czy jak to się tam pisze) też była w miarę. No a reszta? Gdzie pozostałe 20 minut? Cóż... Odcinek przeleciał bez echa dla mnie. Nie ciekawie opowiedzona historia. Nie wiem czy oni chcieli się ponabijać z Irlandczyków czy co? Być może odcinek przejdzie do historii ze względu że po raz pierwszy widzieliśmy ojca Hansa Molemana aka Kreta i syna brodacza, niestety jego imię mi wyleciało Jasper? Jakoś tak... Głownym wątkiem był Pub i wrobienie w kupno ojca i syna. Potem muszą jakoś wznowić biznes bo nowo-irlandczycy nie przepadają na tego typu miejscami. Wołają w ten sposób Moe który wysyła się w skrzyni. Wg. mnie ten wątek mógłby być bardziej rozszerzony... Moe od zawsze powodował spory śmiech. Niestety ten zabieg twórcy odłożyli na koniec odcinka i niestety przez to Moe nie mógł się że tak powiem "rozbrykać". Szkoda, mogło by to poprawić ogólną ocenę, przynajmniej moją. A tak niestety tylko 3...
+próba narzekania
+Disco Stu i Dr Hibbert chcą wejść do wanny Simpsonów
+worek na wąsy Flandersa
+wyścig taczek
+niemiecka wersja Krustyego
+Bart podstawia swój tyłek ludziom do całowania zamiast kamienia
+worek na dym papierosowy
+Wiggum w sądzie
+ Bardzo duży plus za parodię filmu "Once" z zaproszonymi twórcami tego filmu
+ napis na wystawie "Grabie przyszłości"
+ komentarz Barta do oblania wodą Skinnera "to taki klasyczny gag" (no bo jest klasyką)
minusy - najgorszy Couch gag w historii
policja w Irlandii to "Garda"
Dołączył: 14 Wrz 2007 Posty: 77 Skąd: z mojego pokoju
Wysłany: Nie Wrz 27, 2009 12:59 am
właśnie, ignorancja producentów serialu się kłania chociażby z tą policją. Ciężko im było napisać Garda?
Autobusy w Dublinie też nie są czerwone tylko żółto-niebieskie...
_________________
If something's hard to do, it's not worth doing - Homer Simpson
ani entuzjastyczny, ani przesadnie krytyczny nie będę.
Może być, te irlandzkie sceny trochę nudziły, ale jak na skałach grali w Q*berta było śmiesznie, podobnie w jacuzzi. Ja ogólnie nie lubię Irlandczyków i uważam, jako urodzony liberał, takie zakazy palenia w pubach narzucane przez państwo za głupie (choć sam nie palę:))
Suuuper odcinek!!
Intro: 10/10 (było już użyte, ale jest świetne!)
Ogólnie świetny odcinek. Miły w oglądaniu a przede wszystkim śmieszny!
+Ă?wiczenie narzekania!
+Carl w wannie!
+Wycieraczka z wagą (Do`h)
+Abe S. startujący w konkursie!
+Rozwalenie wanny przez Abe-a!
+Abe w przeszłości!
+Krusty w j. niemieckim!
+Homer i Abe w pubie!
+Zwiedzanie zabytków przez Marge, Lisę i Barta!
+tyłek barta zamiast kamienia!
+Tytoniowa melina!
+SUPER KONIEC!
Bardzo fajny, oraz śmieszny odcinek!
Moja ocena to 10/10!
Średni odcinek zdarzało się parę gagów które podnoszą ocenę odcinka ale cały odcinek jakoś specjalnie im nie wyszedł najbardziej mi się podobało narzekanie Homera i dzieci, ludzie próbują się wbić do jacuzzi Simpsonów, ojciec Molemana i syn Jaspera, Flanders w jacuzzi, Abe niszczy jacuzzi, młody Abe, tyłek Barta zamiast kamienia i Wiggum na koniec
ogólnie daje 7/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum