Tak żeby z edytować moją pomyłkę napisze tak:)
W filmie nie było takich rzeczy, które by mi się nie podobały. Troszkę nudnawy był moment w którym Simpsonowie byli na Alasce:). Ale to moje zdanie:D
Ostatnio zmieniony przez MasterG Wto Mar 04, 2008 11:20 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 18 Dołączyła: 03 Mar 2008 Posty: 59 Skąd: Springfield!!!
Wysłany: Wto Mar 04, 2008 11:28 pm
MasterG - to tak jak ja, teraz dopiero przeczytałam jaką bzdurę napisałam
ale koniec off topa
sama nie wiem co mi się NIE podoba w The Simpsons Movie... może brakowało mi tego codziennego życia rodzinki, czyli: Homer w pracy, Homer u Moe, dowcipy Barta itp., wiem, że to nie odcinek tylko film, ale jakoś przez brak takich momentów dziwnie mi się oglądało, jak nie Simpsonów.
_________________
Donuts... is there anything they can't do?
Wiek: 15 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 734 Skąd: Springfield
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 1:28 pm
W TSM nie podobało mi się jedno: Nagłe zerwanie motywu ze Spider-Chrumem. Twórcy mogli to rozwinąć w jakiś sposób, np. to Spider-Chrum zaciąga Homera do tamtej cycastej eskimoski.
_________________
Cz?owiek uczy si? na b??dach... Ja si? w k??ko ucz?
A mnie się nie podobało w filmie to że niektóre postaci wogóle nic nie przemówiły, albo nawet wogóle się nie pojawiły lub pojawiły się na bardzo króciutko oraz to że film był moim zdaniem trochę za krótki
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
moim zdanie film The Simpsons Movie w długości był średni a mam pytanie czy ten temat podoba wam się
omg, temat jak temat prawda? Wygląda na zrobiony dla... hmm... zdobycia respa? Spam, głupoty, na razie bez konkretnej dyskusji.
Co mi się nie podobało w The Simpsons Movie? Hmmm... j.w. brakowało mi troszkę codziennego życia rodzinki, samolubne zachowanie Homera na Alasce też mi się nie podobało - wiem, wiem, było potrzebne - ale jakoś mi mimo wszystko do niego nie pasowało.
Wiek: 28 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 10 Skąd: Koszalyn
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 8:49 pm
Mnie się film ogólnie podobał, jednak wg mnie pewne sceny były przydługie (np. pozbycie się bomby spod kopuły). Motyw z Alaską także nie podobał mi się, moim zdaniem twórcy powinni ich wysłać dokąd indziej .
Ogólnie - zbyt mocne skupienie na rodzince i docelowej historii. Tak jak poprzednicy napisali zabrakło drugoplanowych postaci i codziennego życia w Springfield.
Tak właściwie nie wiedziałem co mi się nie podobało, ale po przeczytaniu waszych wypowiedzi doszedłem do wniosku, że rzeczywiście było bardzo mało scen takich klasycznych z serialu jak właśnie bar czy inne tego typu. Jak drugi raz oglądałem film w kinie to na scenach na Alasce troszkę mi się przysnęło(ale to może dlatego, że była 3 w nocy )
-Film był trochę nudnawy
-Miescami wogóle nie śmieszny (a to przecież chodzi)
-Liczyłem na trochę więcej (to już takie moje zboczenie) nawiązań do serialowych odcinków (w stylu tej karetki pod drzewem pod koniec)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum