A ja tam nie chcę Foxa w Polsce Najlepiej dla mnie jest wtedy, gdy seriale które oglądam - czyli np. Simpsonowie, są w miarę znane w danym kraju, ale nie szaleją za nimi tłumy i niezbyt wiele osób się nimi podnieca Może dla niektórych to głupia opinia, ale ja lubię być oryginalny...
Ja sie ciesze ale rzeczywiscie mogliby zrobic tak zeby simpsonowie nie byli za czesto puszczani to w tedy zyskaja na popularnosci ale nie az tak bardzo np. 3 razy w tygodniu
Maciek widać żeś jeszcze dzieciak i swojego zdania nie masz. Wypowiedz się jak chcesz a nie tak jak inni i jak akurat "wiatr zawieje".
Chyba wiem o co im nawet chodzi z tym żeby nie były zbyt popularne. Nikt chyba nie chce żeby Simpsonowie skączyli jak Pokemony czyli w chipsach i innych pierdołach.
A co do Simpsonów w Polsce to super sprawa. Ze wszystkim bedziemy na bieżąco i gorąco D:
Chyba wiem o co im nawet chodzi z tym żeby nie były zbyt popularne. Nikt chyba nie chce żeby Simpsonowie skączyli jak Pokemony czyli w chipsach i innych pierdołach.
dokładnie. Nie chcę też żeby wszyscy w okolicy podniecali się Simpsonami, zbierali jakieś kapsle z chipsów czy figurki z kinder niespodzianki...
Tak samo było z Harrym Potterem - czytałem go dawno, wtedy nie był jeszcze w Polsce tak popularny. Potem wyszedł film i nagle wszędzie zrobiło się pełno tzw. "Potteromaniaków" ( niektórzy nigdy nie przeczytali żadnej książki z sagi - znam ich... ) którzy na fali popularności filmu zaczęli zbierać rozmaite (cenzura) związane z HP, licytować się kto to bardziej lubi Harrego itd.
Podobnie było z wyścigami F1 - jako fan sportu oglądałem je od zawsze, nagle przyszedł Kubica i Polska stała się krajem F1, "wielkich znawców" itd.
Nie wiem jak Was, ale mnie to po prostu bardzo irytuje i nie chcę żeby Simpsonowie byli następni...
Wiek: 16 Dołączyła: 30 Cze 2007 Posty: 507 Skąd: Springfield
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 10:05 pm
Zgadzam się w 90% z Michalsonem ... Jak wszyscy to bęndą lubić to aż nam się znudzi (o ile to możliwe.. ) ... Chociaż z drugiej strony fajnie by było jak u nas tak jak w USA zrobili ,prawdziwe KWIK-E-MARTY ... Codziennie chodziła bym tam po bułeczki... No i może z reszty figurkę Homera bym sobie kupiła... ( reszta ,by chyba musiała 30 zł wynieść... )
_________________
"I wish I could eat your cancer when you turn back" - Kurt "Kurdt" Cobain (Nirvana)
No polacy mają to do siebie że wszystkim co jest aktualnie na topie nagle zaczynają się interesować. Było tak nie tylko z Potterem, F1 ale z siatkówką (jak polacy grali na mistrzostwach) no i z piłką ręczną. Nagle pełno znawców i fanów, a połowa nie zna nawet zasad tyczy się to głownie piłki ręcznej która nie jest aż tak popularnym sportem w Polsce.
Na pewno będzie miło jeśli polecą Simpsonowie (już lecą na C+) i trochę ludzi się nimi zainteresuje i może troszkę więcej pojawi się u nas gadżetów itp.
Maciek widać żeś jeszcze dzieciak i swojego zdania nie masz. Wypowiedz się jak chcesz a nie tak jak inni i jak akurat "wiatr zawieje".
G.. prawda, z przeproszeniem wyrażenia. Tylko krowa nie zmienia poglądów. Jeśli ktokolwiek jest tu dzieciakiem, to właśnie Ty, z podejściem "moje na wierzchu" i stań na głowie, ja poglądów nie zmienię. Więcej odwagi potrzeba, by przyznać komuś rację niż obstawać przy swoim.
Michalson napisał/a:
dokładnie. Nie chcę też żeby wszyscy w okolicy podniecali się Simpsonami, zbierali jakieś kapsle z chipsów czy figurki z kinder niespodzianki...
A jakie to ma znaczenie? Czy jakoś ci to uwłacza? Podnieca cię taki elityzm? Bo nikt inny tego nie zna, to znaczy, że jesteś w jakiś sposób lepszy? Zacznij słuchać Mozarta, wtedy może rzeczywiście będziesz mógł się czymś pochwalić.
_________________
We'd be all better off if each country had its own planet.
Maciek widać żeś jeszcze dzieciak i swojego zdania nie masz. Wypowiedz się jak chcesz a nie tak jak inni i jak akurat "wiatr zawieje".
G.. prawda, z przeproszeniem wyrażenia. Tylko krowa nie zmienia poglądów. Jeśli ktokolwiek jest tu dzieciakiem, to właśnie Ty, z podejściem "moje na wierzchu" i stań na głowie, ja poglądów nie zmienię. Więcej odwagi potrzeba, by przyznać komuś rację niż obstawać przy swoim.
Nie chodzi tutaj o zmianę poglądów jako taką ale o to, że jesli tłum mówi "tak" to my też mówimy "tak", a jesli tłum powie "nie" to my powiemy to co on, choć tak naprawdę myslimy inaczej. Nie mówię tu że maciek14 myślał inaczej ale zrobił to co przed chwila opisałem. I nie sztuką jest się dopasowywać do innych, czyli tak jak już napisałem "jak wiatr zawieję", sztuką jest sprawić żeby inni dostosowali się do nas i naszego zdania.
Michalson napisał/a:
dokładnie. Nie chcę też żeby wszyscy w okolicy podniecali się Simpsonami, zbierali jakieś kapsle z chipsów czy figurki z kinder niespodzianki...
A jakie to ma znaczenie? Czy jakoś ci to uwłacza? Podnieca cię taki elityzm? Bo nikt inny tego nie zna, to znaczy, że jesteś w jakiś sposób lepszy? Zacznij słuchać Mozarta, wtedy może rzeczywiście będziesz mógł się czymś pochwalić.
tak, dokładnie, zgadłeś Dziękuję, nie zależy mi na tym żeby móc się tym pochwalić...
Tak, taki elityzm bardzo mnie podnieca, wręcz jestem cały gorący kiedy myślę o tym jak mało osób ogląda Simpsonów w Polsce... Codziennie przed pójściem do łózka mówię do siebie w myślach "ahh Michał, jesteś boski, jesteś lepszy bo lubisz coś czego nikt inny nie zna".
Po prostu nie lubię jak z dnia na dzień cała Polska podnieca sie jakąś rzeczą i nagle wszyscy są super-hiper-ekstra fanami... Po co taki rozgłos? Dobrze jest jak jest...
TS sa na C+ i w sieci, kto ma możliwość to ogląda i jest dobrze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum