Prawdziwe imię Grubego Tony'ego to Marion Anthony D'Amico. Jest Ojcem Chrzestnym mafii w Springfield. Ma włoskie korzenie. Ma 51 lat. Jest wdowcem po żonie Anne Marie, ma syna Michaela. Wszędzie towarzyszy mu obstawa: Joey, Legs i Louie. Gruby Tony dobrze gra na skrzypcach. Jego ulubiony film to: Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya. Kwatera Główna Springfieldzkiej mafii mieści się w Prawnym Klubie Towarzyskim Biznesmenów (Legitimate Businessman's Social Club), a czasami spotykają się we włoskiej restauracji Luigi's Risotto w Little Italy.
Wzorowany na:
-Joey Zaza (Joe Mantegna) z filmu "The Godfather: Part III" -"Ojciec chrzestny III".
-Don Corleone (Marlon Brando) z filmu "The Godfather" - "Ojciec chrzestny".
-James Conway (Robert De Niro) z filmu "Goodfellas" - "Chłopcy z ferajny".
-Fat Tony (Vinny Pastore) w filmie z 1999 r "Backstreet Dreams" - "Zaułek marzeń".
-Jest prawdziwy gangster o pseudo Fat Tony - Anthony Salerno.
Tony pojawił się między innymi w odcinkach:
[03x04] Bart the Murderer Gruby Tony zatrudnia Barta jako barmana i człowieka od wszystkiego w kryjówce mafii Prawnym Klubie Towarzyskim Biznesmenów (Legitimate Businessman's Social Club).
[12x18] Trilogy of Error Gruby Tony sprzedaje nielegalne fajerwerki, trzyma je w jaskini. Bart i Milhouse zostają wysłani przez komisarza Wigguma, aby zyskać nagranie Tony'ego przyznającego się, ale Tony dowiaduje się, że Bart ma mikrofon i chce ich zabić. Bart z Milhousem uciekają i ratuje ich robot Lisy rzucony przez Marge, który zostaje przeciążony i zapala fajerwerki.
[13x22] Poppa's Got a Brand New Badge Homer zakłada firmę ochroniarską, ale zadziera z mafią i prawie zostaje zabity w gangsterskim stylu, gdyby nie interwencja Maggie
[18x01] The Mook, the Chef, the Wife, and Her Homer Bart odkrywa, że Gruby Tony siłą wypędził McDonald's i Burger King z Springfield, żeby Krusty Burger miało monopol fast foodowy. Odcinek odkrywa także, że żona Grubego Tony'ego - Anne Marie umarła z naturalnej przyczyny oraz że Tony omal nie zabił komisarza Wigguma.
nieniek1 [Usunięty]
Wysłany: Czw Mar 22, 2007 8:36 pm
Super Postać!...
Fajny autorzy mieli pomysł aby zrobić jakiegoś bohatera na pierwowzór Don Carleone z Ojca Chrzestnego. Restauracja w Little Italy równierz z filmu.
blawatek [Usunięty]
Wysłany: Pią Sie 10, 2007 10:51 pm
fat tony jest genialny, zwłaszcza jak gada z marge ("anne marie nie żyje. co niedziela przynoszę jej kwiaty na grób" "och,kwiaty w każdą niedzielę!")
Występuje zbyt rzadko by móc wystawić trafna ocenę. Podobnie jak Quimby zawsze wywinie sie z wszelkich opresji. Za te odcinki, które obejrzałem dotychczas z jego udziałem wystawiam ocenę 6/10. Obejrzę więcej może ocena będzie inna
Postać jest zabójcza
Podobało mi się jak odwoził do szkoły syna zabierając po drodze Barta, Lisę, Nelsona i inne dzieciaki. Wszystkie robiły w gacie
Daję 9/10 było by bardzo szkoda gdyby nie było go w Springfield.
Wiek: 15 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 734 Skąd: Springfield
Wysłany: Czw Gru 13, 2007 2:49 pm
Nie wiem zasługuje na dobrą ocenę:
Na plus:
+ Nawiązanie do "Ojca Chrzestnego"
+ Postawa wobec policji
+ Gra na skrzypcach (no proszę! Myślałem że mafiosi umieją robić symfonie tylko z pistoletów i innej broni )
Na minus:
- Rzadko się pokazuje (a szkoda )
- Jego obstawa (nie może iść gdzieś sam?)
_________________
Cz?owiek uczy si? na b??dach... Ja si? w k??ko ucz?
Dla mnie postać bardzo fajna, dużo wnosi do serialu Choć nie jest on jakąś wybitną dla mnie postacią
Może i ten gość nie jest śmieszny, no ale gdy występuje to nie mogę narzekać że nic się nie dzieje Zawsze przy jego udziale jest jakiś dreszczyk emocji Na początku narzekałem że za mało go jest w serialu ale teraz jak dla mnie występuje dość często i taka częstotliwość mi w sumie wystarcza Poza tym ze wszystkim złoczyńców Springfield lubię go zdecydowanie bardziej od Snake'a którego jakoś nie trawię i który czasem mnie wnerwia.
Podoba mi się też to że tak jakby do wszystkiego podchodzi z takim dziwnym spokojem, co wnioskuję zawsze po jego głosie - zawsze mówi bardzo spokojnie i nigdy się nie wydziera. No i też odnoszę wrażenie jakby niczego się chyba nie bał...
Bardzo lubię też gości z jego obstawy a zwłaszcza tego gostka z kędziorkami dubbingowanego chyba przez Dana Castellanetę Bawi mnie jego głos i to że czasem czymś się ośmieszy
A że Fat Tony ciągle pojawia się z tą swoją obstawą to mnie to aż tak bardzo nie przeszkadza tak jak ArtAnonimowi Ba ja jakoś zanim on to napisał to nie zwracałem zbytnio uwagi na to z kim się on w serialu pokazuje... Ale jednakże były też takie momenty w których był sam
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Wydaje mi się że należy jeszcze dopisać "Anthonego Soprano" jako wzór do postaci Grubego Tonego - widać to w wielu odcinkach np. wtedy jak mówi że pracuje w Zarządzaniu Odpadami - tak samo jak bohater Rodziny Soprano.
Wiek: 15 Dołączył: 15 Kwi 2008 Posty: 142 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Maj 18, 2008 8:50 am
Super postać. Lubię, jak udaje takie niewiniątko, chodżby jak wali z całej siły Burmistrza, podchodzi Homer, a on na to "What? What did I do?"(chyba tak bo pamiętam ze słuchu), co po polsku znaczy "Co? Co ja zrobiłem?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum