mialem kiedys jeden komiks baranowskiego jako dziecie male(nie pamietam juz ktory) i wprost go uwielbialem...
x-men tez rzadzili i rzadza(ogolnie marvel jakos wciagal)
garfield to czysta sprawa... jest nieziemski i wieczny
mialem tez 2 komiksy kaczora donalda i wechikul czasu,ale jakos nigdy na 3 sie nie doczekalem... zostal w ogole kiedys wydany?
goraco polecam "fables"... rewelacyjny humor i pomysl na wykorzystanie postaci z opowiadan andersena, gimmow i reszty...choc wiekowo to juz raczej nie ponizej 15
no i jestem jeszcze fanem Haggar the horrible
zapomnialem jeszcze o Thogal'u... to byla mocna sprawa
co do silent hill to pierwszy tom byl super,pozostale 2(ktore z tego co pamietam zostaly napisane dosyc pozniej) mialy calkiem inny styl i fabula tez juz taka naciagana...
mroz44 [Usunięty]
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 5:25 pm
miałem troche komiksów własnym i po starszym bracie ciotecznym oddałem młodszemu jak juz z nich wyrosłem przynajmniej tak myslałem teraz mi szkoda i jak zobaczyłem ze sa w neci po skanowane komiksy to zaczełem sciagac MOżE MACIE JAKIES KOMIKSY NA KOMPIE I MOZECIE PRZESłAĂ? BEDE WDZIECZNY ALBO ZNACIE JAKIES LINKI DO STARYCH KOMIKSÓW ????????????? najlepiej do Tytusa Romka i Atomka albo Kajko i koksza
[ Dodano: Pon Gru 11, 2006 5:27 pm ]
a i wiem że to nie to samo ale lepszy taki niż żaden
Asterix obowiązkowo, ale oczywiście mowa o czasach świetności, kiedy jeszcze pisał go świętej pamięci Gościnny. Niestety Asterix walczący z kosmitami to nie jest coś co mogę łatwo przełknąć.
Kajko i Kokosz kiedy byłem mały, wspominam bardzo ciepło.
A tak współcześnie to Ultimate Spider-man (akurat miłość do Spider-mana, i mówię tu o miłości aseksualnej, czysto sentymentalnej, została mi z młodszych czasów) oraz Astonishing X-Men (o ile wielkim fanem tych ostatnich nie jestem, to bardzo sobie cenię scenarzystę, Jossa Whedona, który stworzył też znakomity serial SF w westernowej konwencji p.t. "Firefly")
Mangi, o ile lubię ją i szanuję, nie czytam za często, ale z czystym sumieniem mogę polecić "Cat Shit One". Rzecz jest o tyle ciekawa, że traktuje o Wojnie wietnamskiej, a w rolach głównych mamy zające i koty. I choć zazwyczaj zwierzątka te kojarzą się miło i puszyście, to tutaj rzecz jest badzo poważnie potraktowana, wojna jest okrutna, dialogi wielokrotnie wulgarne, ale też zabawne, a w dodatku wszystko jest historycznie bez zarzutu, bez gloryfikowania żadnej ze stron.
_________________
We'd be all better off if each country had its own planet.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum