Wysłany: Nie Lis 02, 2008 1:39 am Luann van Houten
Głos: Maggie Roswell
Luann van Houten po raz pierwszy wystąpiła w odcinku [03x05] Homer Defined. Jest amerykanką pochodzenia duńsko-włoskiego. Urodziła się w Shelbyville, jednak do Springfield przeprowadziła się jeszcze we wczesnym dzieciństwie. Jak dowiadujemy się z odcinka [15x20] The Way We Weren't, w dzieciństwie wyjechała na obóz mający na celu zamianę dziewczynek w kobiety wraz z Marge, Patty, Selmą, Helen Lovejoy i Cookie Kwan. Ponadto wiemy że ma siostrę ([08x06] A Milhouse Divided).
Luann była przez kilka lat mężata z Kirkiem van Houten, z którego to związku mieli oni jedno dziecko (Milhouse). W odcinku [08x06] A Milhouse Divided Luann po kłótni na przyjęciu u Simpsonów rozwodzi się z Kirkiem i aż do odcinka [19x06] Little Orphan Millie samotnie wychowywała Milhouse'a. W tymże odcinku Kirk i Luann pobrali się ponownie.
Po rozwodzie Luann zaczęła umawiać się z Gladiatorem Pyro oraz prowadzić niezależne życie. Szybko jednak okazało się, że Luann zaczęła zdradzać Pyro z jego najlepszym przyjacielem, Gyro. W odcinku [17x03] Milhouse on Sand and Fog dowiadujemy się, że miała także niewielki romans z Disco Stu oraz niejasne relacje z Sea-Captain'em.
Do odcinka [08x06]A Milhouse Divided trudno było zauważyć jakiekolwiek spięcia w rodzinie van Houtenów, jednak po tym odcinku relacje Luann i Kirka uległy znacznemu pogorszeniu. Luann walczyła o miłość Milhouse'a, próbując deprecjonować Kirka w jego oczach oraz pozwalając mu prawie na wszystko. Z kolei Kirk jako "weekendowy tata" zabierał często Milhouse'a na lody, do wesołego miasteczka itd. Próbując podtrzymać tę walkę o miłość, Milhouse za namową Barta próbuje skłócić rodziców, którzy - gdyby nie on - nieomal nie pobraliby się ponownie (odcinek [17x03] Milhouse of Sand and Fog).
Jest ona przedstawiona w serialu jako kobieta niezależna, żywa i zaradna, o czym świadczy fakt iż szybko po rozwodzie znalazła sobie pracę i rozpoczęła normalne życie. Stanowi niejako antytezę Kirka, będącego symbolem życiowego nieudacznika. Kocha również Milhouse'a i bardzo dobrze radziła sobie jako samotna matka.
Lubię większość postaci drugoplanowych, ale dla Luan robię wyjątek. Denerwuje mnie po prostu, ona i sprawa z rozwodem i w ogole. 3/10 bo w końcu po coś jest w serialu...
Stereotypowa brzydula, która ma najprzystojniejszych facetów. Ja lubię w niej jej głos i to, ze razem z Kirkiem i Millhousem są właściwie identyczni. Postać właściwie bez szału, 2/10
Nie no daję jej 6/10. Trochę to dziwne, że jest ona podobna do Kirk'a Van Houten'a. Wyglądają jak rodzeństwo. W odc. 3 sezonu 20, były nawet małe sprzeczności. W sprawie tych "klonów", jak starsze podobieństwo Bart'a miało dziewczynę wyglądającą jak Milhouse
_________________
Homer:
"?ycie jest jak p?czek, nigdy nie wiesz co ci? czeka w ?rodku"
Ja Luann to tak średnio lubię. Za co? A no nie wiem za co konkretnie, chyba po prostu za całokształt. Niespecjalnie sympatyczna jest to dla mnie osoba, średnio ciekawa, a i troszkę drażni mnie jej głos. Nie podobało mi się też w niej to z iloma facetami była po rozwodzie z Kirkiem(tak nawiasem mówiąc to jego z rodziców Milhouse'a lubię znacznie bardziej pomimo, że to nieudacznik ).
Ale niesamowite w niej jest za to jej podobieństwo do Kirka(i do Milhouse'a zresztą też) - normalnie jakby byli rodzeńswtem Aż Homer nawet o nich przez chwilę tak pomyślał w odcinku [19x06] Little Orphan Millie.
Podsumowując to wystawiam Luann 5-kę.
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
postać totalnie zbędna, nazwanie jej "drugoplanową" jest sporym nadużyciem. dla mnie mogło by jej nie być, wręcz powinno tak być, gagi z nią nie są śmieszne i w ogóle totalna porażka.
Głupia puszczalska baba! Może zabrzmię teraz okrutnie ale to ona powinna zginąć a nie Maude Flanders! Tam przynajmniej miała jakieś cnoty, ta ma same przywary. a zresztą milhous pewnie by się z tego cieszył gdyby jego mamuśka tak kopnęła w kalendarz. on jest przecież tak żałosny że cieszył się z separacji rodziców i próbował ich nawet skłócić jak się chcieli zejść na nowo. a jak rzekomo ci zginęli na morzu to ten to wykorzystał jako pretekst by stać się popularnym w szkole, tak że nawet taka cnotliwa porządna lisa dała mu się podlizać.
_________________ http://bukomiks.blogspot.com/ - serdecznie zapraszam na mojego bloga z komiksami
aporpos: PRZEKLINANIE JEST FAJNE!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum