Nazwisko postaci pochodzi od nazwy jednej z ulic w mieście narodzin Matta Groeninga(Portland w stanie Oregon).
Joe Quimby ma 53 lata. Po raz pierwszy pojawił się w odcinku [02x01] Bart Gets And „F”.
Od 1986 roku nieprzerwalnie sprawuje urząd burmistrza miasta Springfield z ramienia Demokratów.
Jawi nam się jednak jako polityk nie do końca kompetentny, gdyż to czym głównie się zajmuje to kobiety. Był żonaty już z wieloma kobietami* i ma dzieci z różnych małżeństw* plus kilka spłodzonych przypadkowo, np. z Cookie Kwan.
Ze wszystkich kobiet najczęściej jednak zdarza się go widzieć w łóżku z pewną blondynką, której tożsamość nie jest do końca znana, a która później została Miss Springfield.
Joe jest też ponadto częstym bywalcem springfieldzkiego Domu Uciech(znanego z odcinka [08x05] Bart After Dark).
A oprócz swego kobieciarstwa ma również zamiłowania do dalekich zamorskich urlopów.
Niestety burmistrz Springfield pada często ofiarą korupcji. Nierzadko zdarza mu się brać łapówki od Fat Tony’ego. Bywa też, że i sam próbuje kogoś przekupić.
Nie ma też za dobrych relacji z szefem policji w Springfield Clancy Wiggumem. Bardzo często dochodzi między nimi do kłótni i nieporozumień w kwestii sprawowania władzy, albo chociażby ważnych przedsięwzięć takich jak np. budowa kolei jednoszynowej w Springfield.
Jednak Joe Quimby pomimo swojej niekompetencji i afer korupcyjnych w jakie zdarza mu się wdawać wygrywa sukcesywnie każde następne wybory na burmistrza miasta. Aczkolwiek nie zawsze wybory te mają normalny i uczciwy przebieg. W 1994 roku jego kontrkandydatem z ramienia Republikanów był Sideshow Bob, który co prawda wygrał wybory, ale zostały one unieważnione z powodu szalbierstwa jakiego Bob się dopuścił. Bob wrócił do więzienia, a Quimby ponownie zasiadł na stołku burmistrza. W wyborach w 2005 roku z kolei nie miał żadnego kontrkandydata z konkurencyjnej partii. Wybory więc zostały anulowane i Joe pozostał dalej burmistrzem swego miasta.
W jednym z futurystycznych odcinków Simpsonów Joe jawi nam się jako taksówkarz. Wyrzucony wcześniej ze swojego biura, aby zatuszować swoją niedolę i swój negatywny wizerunek zmienił swoje nazwiwsko na Mohammad Jafar i wyrobił sobie fałszywe prawo jazdy.
Burmistrz miasta Springfield ma ponadto liczne powiązania z rodziną Kennedych. Oto niektóre z nich:
Mówi bostońskim akcentem oddzielając od wyrazów końcówki „er” oraz „ah”. Podobnie jak senator Ted Kennedy
Jest członkiem Partii Demokratycznej podobnie jak cała rodzina Kennedych
Cieszy się obfitym bogactwem
Mieszka w przybrzeżnej rezydencji podobnie jak rodzina Kennedych w Hyannisport w stanie Massachusetts
Jego obecna żona ubiera się podobnie jak Jacqueline Kennedy
Próbował przekupić świadków podczas rozprawy sądowej jego siostrzeńca Freddy’ego(jest to nawiązanie do procesu Williama Kennedy’ego Smitha w sprawie gwałtu)
Jednym z jego pozostałych imion jest Fitzgerald podobnie jak u prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy’ego
*Nie mam stuprocentowej pewności co do tych informacji, więc jakby co to mnie poprawcie.
Ostatnio zmieniony przez Shaggy Pią Lis 27, 2009 2:01 pm, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 19 Dołączył: 25 Gru 2008 Posty: 958 Skąd: Daleko
Wysłany: Czw Lis 26, 2009 4:36 pm
Znalazłem kilka błędów:
Shaggy napisał/a:
gdyż to czym głównie się zajmuje to kobiety
Ten zwrot nie ma sensu.
Shaggy napisał/a:
W jednym z futurystycznych odcinków Simpsonów Joe jawi nam się jako taksówkarz. Wyrzucony wcześniej ze swojego biura, aby zatuszować swoją niedolę i swój negatywny wizerunek zmienił swoje nazwiwsko na Mohammad Jafar i wyrobił sobie fałszywe prawo jazdy. Tak został taksówkarzem.
Nikt się jeszcze nie wypowiedział w tym temacie merytorycznie, więc może ja jako autor tematu zacznę:
Jak dla mnie postać bardzo zabawna, niekiedy i absurdalna. To jego kobieciarstwo mnie po prostu zabija! Choć na początku pamiętam, że mnie wnerwiało.
Nie jestem pewien czy mam jakąś ulubioną z nim scenę, nie jestem pewien czy wogóle jakąś na tyle dobrze pamiętam, ale za to pamiętam jak rozwalił mnie odcinek, w którym Homer był jego ochroniarzem. :]
Co zaś do jego orientacji politycznej i przynależności partyjnej to jest to nawet ciekawa postać, choć zastanawiam się czy Joe nie byłby barwniejszy i absurdalniejszy jako republikanin...
Moja ocena to 8/10. Jeszcze dodam, że bardzo podoba mi się jego głos. Od razu bez pudła rozpoznałem, że to musi być Castellaneta. :] Taki ma podobny głos do Homera, tylko odrobinę niższy.
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
A merytorycznie o postaci to ja się wypowiem proszę szanownych państwa o tak: jest głupkiem ale ja lubię śmiać się z głupków. Widać że lewus i że jest z demokratów bo zamiast być wiernym i oddanym jedenj i założyć z nią rodziną to się rzuca na lewo i prawo z pierwszymi lepszymi. Taki Flanders to powinien wnieść petycję aby go zbanować!
_________________ http://bukomiks.blogspot.com/ - serdecznie zapraszam na mojego bloga z komiksami
aporpos: PRZEKLINANIE JEST FAJNE!
Wiek: 23 Dołączyła: 23 Mar 2011 Posty: 14 Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Mar 27, 2011 10:23 pm
Dobra postać. Wiadomo, że przerysowany, ale posiada wszystkie cechy typowego polityka. Po cichu prowadzi miasto do bankructwa, sam żyjąc jak król. Świetne ma biuro pokazane w odcinku [17x07] The Last of the Red Hat Mamas.
Vote Quimby! 8/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum