Sideshow Mel jest pomocnikiem Krusty'ego. Zastąpił Sideshow Boba po tym jak ten wrobił Krusty'ego w napad na Kwik-E-Mart. Jednakże nigdy nie zostało pokazane w serialu jak Krusty zatrudnia Mela.
Po raz pierwszy pojawił się w serialu w odcinku [02x09] Itchy & Scratchy & Marge zaraz po tym jak Bob trafił do więzienia.
Sideshow Mel ukończył Cornell University.
Jest ateistą choć czasem można go spotkać w kościele prezbiteriańskim.
Mel używa wysuwanego gwizdka do komunikowania się na antenie tak jak robił to niegdyś Bob.
Mówi brytyjskim szekspirowskim akcentem.
Kiedy Springfield przeistacza się w rozwścieczony tłum to wtedy Sideshow Mel zwykle pełni rolę przywódcy tego tłumu.
Mel jest ponadto posiadaczem kilku pudli.
Mel stale nosi we włosach kość, którą zdejmuje tylko okazjonalnie.
W odcinku [07x21] 22 Short Films of Springfield posłużyła mu jako narzędzie do zdjęcia gumy ze swoich włosów; w odcinku [14x21] Bart of War używa jej jako broni; w odcinku [17x18] The Wettest Stories Ever Told używa go jako ostrego noża/miecza.
Sideshow Mel nie toleruje laktozy o czym dowiadujemy się w odcinku [05x12] Bart Gets Famous.
Mel ma też syna, który wygląda tak samo jak on tyle że nie ma kości we włosach.
W odcinku [10x14] I'm with Cupid dowiadujemy się też że ma żonę lub ostatecznie dziewczynę zwaną Barbarą, choć ta pojawia się już w odcinku [09x09] Realty Bites.
Sideshow Mel często jest jednak obiektem nadużyć Krusty'ego podobnie jak było w przypadku Sideshow Boba. Raz został wrzucony do mikstury proszku do prania i gnijącej kiełbasy, a innym razem Krusty wlał mu do gaci ciekły azot i walnął go młotkiem w tyłek.
A ja wprost przeciwnie - lubię go Może nie jakoś wybitnie ale dla mnie to barwna postać
Uwielbiam szczególnie gdy staje na czele rozwścieczonego tłumu i gdy jako pierwszy przeciwko czemuś protestuje - już wolę jego w tej roli niż Lisę
Poza tym ma bardzo śmieszny głos
Była taka jedna scena która szczególnie utkwiła mi w pamięci, choć już nie pamiętam w którym to było odcinku i sezonie - jak na jakimś miejskim posiedzeniu zaczął o czymś gadać i tak ględził, ględził, ględził i nikt go nie słuchał i wszyscy wyszli a on się nawet nie skapnął
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
No jak można go nie lubić. Może nie jest tak strasznie śmieszny jak reszta ale przecież nie tylko o to w tym serialu chodzi. Rzeczywiście jest trochę przyćmiony przez Krusty`ego no ale taka jego rola. Me świetną kość we włosach i fajny mocny głos.
Do bani, cienki jakiś. Wolę Boba. Szkoda, że przez Barta skończył jak skończył. Bo to przez Barta było no nie? Mam rację, czy jak zwykle coś pokręciłem?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum