Wysłany: Pią Gru 14, 2007 11:11 pm Milhouse van Houten
Głos: Pamela Hayden
Imię dla tej postaci Matt Groening zapożyczył od byłego amerykańskiego prezydenta Richarda Nixona, który na drugie miał Milhouse.
Milhouse van Houten to najlepszy przyjaciel Barta Simpsona. Jest krótkowidzem o czym świadczą jego małe oczy i grube okulary. Jako jeden z nielicznych mieszkańców Springfield ma brwi, podobnie zresztą jak i jego rodzice.
Rodzice jego rozwiedli się w sezonie 8-mym, aby ponownie się pobrać w sezonie 19-tym.
Trudno ustalić pochodzenie Milhouse'a. Jest po części Holendrem, po części Duńczykiem i po części Włochem. We włoskiej prowincji Toskania mieszka jego babcia od strony taty, którą odwiedza każdego roku przez dwa tygodnie. Dzięki niej biegla włada językiem włoskim. Raz nawet sam uczył tego języka Lisę. Babcia Milhouse jednakże nienawidzi angielskiego.
Pomimo bycia kojarzonym z kujonem Milhouse tak naprawdę ma przeciętny poziom inteligencji, lecz ma słabo rozwinięte umiejętności społeczne.
Jego dużą wadą jest jego łatwowierność, co niekiedy wykorzystuje Bart, przez co Milhouse wpada nieraz w tarapaty. Bart wykorzystuje to by zyskać nad nim przewagę społeczną.
Milhouse jest częstym obiektem zaczepek ze strony szkolnych łobuzów: Jimbo, Kearney'a, Dolpha i Nelsona. Został raz przez nich oblepiony naklejkami wyborczymi, wsadzony do wózka na zakupy i zepchnięty ze zbocza wzgórza. Nelson ponadto lubi mu dokuczać chwytając jego rękę i waląc go nią po czym zaczyna mówić "Przestań się sam bić!"
Bart raz ponadto złośliwie umieścił go na liście najbardziej poszukiwanych amerykańskich przestępców, oraz próbował go nadziać na kaktus. Często takie wybryki zaważają na ich przyjaźni i stawiają ją pod znakiem zapytania i gdy na poważnie zastanawiają się dlaczego właściwie są przyjaciółmi to Bart twierdzi że wynika to z przyczyn geograficznych (w sensie, że mieszkają blisko siebie). Jednakże w odcinku [19x06] Little Orphan Milie Bart przyznaje że kocha Milhouse'a na czym przejrzała go Lisa.
Zdarza się że i Homer przyłącza się wraz z Bartem do głupich żartów na Milhousie choć w nieco mniejszej skali.
Milhouse ma wiecznego pecha oraz często jest wykorzystywany co zwykle źle się dla niego kończy. Jednym z przykładów było jak ktoś go trzasnął w twarz drzwiami gdy ten bawił się w przypinanie osłu ogona, albo ugryzienie przez węża na obozie Krusty'ego czy też wręczenie Nelsonowi liściku od Lisy przez co oberwał mocno od Nelsona.
Milhouse ponadto moczy swoje łóżko i ma mnóstwo alergii, m.in. na miód, pszenicę, nabiał, a nawet na własne łzy. Pije też mleko sojowe tłumacząc się, że normalne mogłoby go zabić.
Milhouse ponadto jest do szaleństwa zakochany w Lisie Simpson, choć wstydzi się przyznawać do tego. Przy dziewczynach zwykle wychodzi na niezdarę. Jednakże jest strasznym kobieciarzem, przez co 3 razy dostał od Lisy kosza, podczas gdy ta zaczęła wreszcie zwracać na niego uwagę. Z tego samego powodu dostał też kosza od Grety Wolfcastle - córki aktora Rainiera Wolfcastle'a.
Pierwszą dziewczyną Milhouse'a była Samantha Stanley z odcinka [03x23] Bart's Friend Falls in love, jednak ojciec Samanthy jak zobaczył ją całującą się z Milhousem odesłał ją do szkoły katolickiej.
Trudno ustalić pierwszy pocałunek Milhouse'a - wg wyżej wymienionego odcinka był to pocałunek z Samanthą Stanley, zaś wg odcinka [15x20] The Way We Were'nt po raz pierwszy pocałował się... z Homerem Simpsonem podczas gry w butelkę
Pomimo tego kobieciarstwa pewien szkolny konsultant odkrył przypadkowo w aktach Milhouse'a informacje o jego skłonnościach homoseksualnych, a później biseksualnych...
W odcinku [08x07] Lisa's Date with Density dowiadujemy się że ma psa rasy Shih Tzu.
Milhouse ponadto umie jeździć na motocyklu choć nie ma do tego żadnych uprawnień.
Jako jeden z nielicznych mieszkańców Springfield ma brwi, podobnie zresztą jak i jego rodzice, którzy rozwiedli się w sezonie 8-mym by ponownie się zejść w sezonie 19-tym.
Nie przeczytałem całości ale to zdanie mnie zabiło
_________________
Kobiet si? nie rozbiera, kobiety ubiera si? we wstyd
Widzę że mam dwa posty w tym temacie a jeszcze nie wyraziłem swojej opinii :]
No więc ja stawiam Milhouse'owi 6-tkę - jak dla mnie jest to postać raczej obojętna choć nieco powyżej przeciętnej Fajnie że się kumpluje z Bartem i gdy razem robią coś szalonego, choć częściej wolałbym go widzieć z Lisą Tak swoją drogą to szkoda, że Lisa go tak olewa
Czasem jednak nudzi mnie gdy w serialu jest go za dużo...
Milhouse ma jeszcze ponadto jedną cechę fizyczną która troszkę mnie odpycha - ten jego strasznie wielki nochal! :/
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Różnie z tą postacią bywa. Raz jest zawaliście śmieszna a raz przynudza na szczęście ze wskazaniem na to pierwsze. Uwielbiam sceny gdy gubi okulary, śmiesznie wtedy wygląda. W fajny sposób okazuje Lisie uczucia. Ogólnie rzecz biorąc każdy kto zadaje się z Bartem nie może dostać oceny niższej niż 9/10. No po prostu nie ma takiej możliwości
Wiek: 15 Dołączył: 15 Kwi 2008 Posty: 142 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Kwi 30, 2008 6:53 am
Ja mu daje 10/10 bo on jest śmieszny jak się próbuje popisać przed Lisą. W odcinku 10x1 Lard of the dance on się wywalił na stojaku, a na dodatek komicznie wyglądał. Jest się z nigo pośmiać .
Bardzo lubię tą postać więc dostanie ode mnie 10/10.
Jest wielkim kobieciarzem chociaż dostał już wiele razy kosza to i tak się nie poddaje i właśnie za to go lubię, a poza tym jest śmieszny noi to dobry kumpel Barta.
Wiek: 24 Dołączył: 02 Sie 2008 Posty: 184 Skąd: Jawor
Wysłany: Czw Wrz 04, 2008 5:36 pm
Fajnie jak coś opowiada z podnieceniem typowym dla dziesięciolatka. Ale na tle Barta, a z nim występuje w większości scen, wypada bardzo słabo, dlatego daję 7/10.
Mnie się ten gość kojarzy (i to mocno) z postacią z "Cudownych Lat" - Paulem Fajferem (tak się to pisze?), przyjacielem głównego bohatera, Kevina Arnolda. Ta sama fryzurka, okulary i ogólna "frajerowatość" na pierwszy rzut oka.
Świetny był w odcinku gdy kupił od Barta duszę, ta jego zjadliwość i złośliwość ("Yeeees?") gdy Bart skruszony chciał ową "duszę" potem odkupić z powrotem. Nie pamiętam tytułu odcinka... :/
Świetny był w odcinku gdy kupił od Barta duszę, ta jego zjadliwość i złośliwość ("Yeeees?") gdy Bart skruszony chciał ową "duszę" potem odkupić z powrotem. Nie pamiętam tytułu odcinka... :/
Ten odcinek to [07x04] Bart Sells His Soul.
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum