Wysłany: Nie Gru 19, 2010 11:42 am Rasizm XXI w. gorszy niż nacjonalizacja
Dla niektórych może się wydać kontrowersyjne, kiedy z chęcią przesłuchania swojej ulubionej piosenki wyskoczy im "Ten film zawiera treść od partnera EMI. Nie jest on dostępny w twoim kraju.". Niektórzy mogą nawet z wyrażenia niezadowolenia efektownie wyrwać monitor od komputera i zasilania i wyrzucić go za okno wrzeszcząc za tym "Jak to kur*a nie mogę posłuchać Kind of Magic?!!!!11onze". Jednak coś takiego jest nawet zrozumiałe. Według większości Amerykanów Polska praktycznie nie istnieje
Ale nie w tym rzecz. Nie chodzi mi o to już, że nie mogę posłuchać piosenek moich ulubionych zespołów jak Queen, The Offspring, czy Green Day. Blokady nałożone tutaj przez GB i US może i mają jakiś cichy (infradźwiękowy) cel. Nawet nie fatygowałbym się pisząc posta na blogu z tego powodu. Tylko powiedzcie mi, kur*a, za jaką cholerę EMI zablokowało w Polsce piosenkę "Mamona" zespołu Republika na kanale "rekonesansREPUBLIKI"?! Nie, nie żartuję, sprawdźcie sami:
Sytuacja, w której znalazła się piosenka jest o tyle absurdalna, że na oficjalnym kanale emimusicpoland, teledysk można normalnie, bezproblemowo obejrzeć:
Rozumiecie to? Bo ja nie za bardzo. Można by to tłumaczyć tym, że EMI chciało mieć na swoim kanale więcej wyświetleń teledysku, gdyby nie fakt, że nie jest to pierwszy wynik, który wyskakuje po wpisaniu frazy w wyszukiwarce YouTube.
_________________
Zanim nie obejrz? wszystkich odcink?w The Simpsons, nie b?d? dawa? recenzji postaci.
Chodzi mi po prostu o wyszczególnianie danych regionów w możliwości oglądania filmików na YT. A w stwierdzeniu nacjonalizacja chodziło mi o to, że nawet własnej muzyki nie wolno nam słuchać na oficjalnym kanale
_________________
Zanim nie obejrz? wszystkich odcink?w The Simpsons, nie b?d? dawa? recenzji postaci.
Nacjonalizacja to przejmowanie prywatnego mienia przez państwo, najczęściej przedsiębiorstw (ktoś mógłby powiedzieć, że to kradzież w majestacie prawa). Może chciałeś napisać "nacjonalizm". Nacjonalizm to ideologia uznająca sprawy własnego narodu za najważniejsze. Ale to nie do końca pasuje do opisu, "że nawet własnej muzyki nie wolno nam słuchać na oficjalnym kanale". żeby to skrytykować, można określić tą praktykę potocznie "faszyzmem", czyli nazwą ideologii zakładającej dużą kontrolę państwa nad życiem społecznym i gospodarczym.
Ale generalnie nie widzę problemu. Jeśli ten sam teledysk jest bezpłatnie dostępny na stronie firmy muzycznej, to niech sobie żądają usunięcia kopii od YouTube. Na pewno może być denerwujące, gdy ktoś wykorzystuje piosenkę lub jej fragment w swoim własnym autorskim filmiku i każą filmik skasować lub wyłączają dźwięk.
_________________
Oglądaj My Little Pony: Przyjaźń to magia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum