heheh....bo jego rodzice wybrali takiego dzieciaka zeby nigdy nie odkrył prawdy wić musieli wybierać po takich cechach jak np nos włosy szczęście itp....
może być i Marin ja to pisałem pod wpływem chwili więc nie ierzcie całego mojego "scenariusza" serio
_________________
schmidtke [Usunięty]
Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 10:03 pm
Tak więc uściślijmy fakty
bart w kooperacji z jimbo wykańcza psychicznie millhousa - co nie świadczy o naszym żółtym zbóju najlepiej i może zrazić do niego wielu fanów - w końcu nie jest ok "sprzedać" przyjaciela, jaki by nie byl, za popularność czy cokolwiek - ale nie naszą sprawą jest moralizowanie...
zresztą na końcu możemy zawsze włożyć w usta barta kilka słów, jak np. i am sorry... (sucker)
Lisa się Millhousem w psychiatryku zajmie - co na pewno wpłynie na jego psyche pozytywnie... a przy Lisa okazji może też przyprowadzać Grandpa Simpsona, który będzie opowiadał zabawne(?) historyjki Moe, żeby wyciągnąć go z depresji/załamania, w jakie wpędził go jego wnuk
Cat Lady jednak musi się gdzies pojawić, skoro jesteśmy w psychiatryku....
tylko od kogo rzuci kotem? do Abe Simpsona, który uzna ten gest za wyraz atencji, zainteresowania i szczególnych względów z jej strony?
Scenka z narysowanym kredą labiryntem może faktycznie być lepsza z Barney’em - propozycja o wiele ciekawsza i bardziej odjazdowa.... tym bardziej, że gdzieś w okolicach połowy może wydać specyficzny dla siebie odgłos, a Nelson może się jedynym w swoim rodzaju prześmiewczych „haha” zakpić ze wszystkich, którzy trudzili się, żeby przez labirynt przejść... oczywiście musiałby być tak narysowany, żeby było tylko wejście i żadnej szanse na przejście na drugą stronę...
Jeśli Martin jest adoptowany (w jaki sposób prawda wyjdzie na jaw??? – klan urwisów barta znajdzie jakieś info w tajnych archiwach szkolnych???) , to może niech się okaże, że jest to potomek Molemana – albo tego prezentera TV- kenta– ale to nie będzie wyjaśnione do końca odcinka i widz pozostaje w niepewnosci - klan urwisów barta daje martinowi mocno w skórę, Moleman w poszukiwaniu schronienia przed odpowiedzialnością i przed synem ucieka i godzi się być sługą patty i selmy, które robią z niego chodzącą popielniczkę –
Kent za radą Krysty’ego chce się zaopiekować synem, o którym sobie nagle przypomniał, snuje plany jego przyszlości w showbiznesie - ale ten znajduje wsparcie w swoich rodzicach (którzy go adoptowali i wychowują) – fundują mu np. teleskop – odkrywa nową kometę, która nieodwołalnie zmierza ku ziemi, i w wyniku tego, że jest ona wielkim zagrożeniem dla wszelkiego życia na zielonej planecie nadaje jej nazwę bart – wtedy bart, w uznaniu jego gestu, którego nie rozumie, zostaje jego obrońcą i kumplem, - do czasu, kiedy powraca milhouse ze szpitala,
kometa lekko tylko muska swym ogonem ziemię – oczywiście paląc dach na domu flandersa, z czego homer ma niezłą polewkę...
kurcze, jak widać, nie jest łatwo stworzyć 25 minut pełnych gagów, swietnych dialogów, odnośników i ekstra scen
najtrudniej pewnie wybrać z masy pomysłów tylko te, które się najlepiej sprzedadzą i najbardziej spodobają jednocześnie tworząc zgrabną całość
tym niżej chylę czoła przed scenarzystami „the simpsons”
Wiek: 24 Dołączyła: 09 Sie 2005 Posty: 272 Skąd: ??d?
Wysłany: Sro Kwi 19, 2006 1:30 am
schmidtke napisał/a:
fundują mu np. teleskop – odkrywa nową kometę, która nieodwołalnie zmierza ku ziemi, i w wyniku tego, że jest ona wielkim zagrożeniem dla wszelkiego życia na zielonej planecie nadaje jej nazwę bart – wtedy bart
o ile dobrze pamietam byl juz odcinek z lecaca kometa w strone ziemi pamietam tylko ze na koncu flendrs wyszedl ze schronu poszedl na wzgorze i spiewal que sera
wiec raczej odpada
melomana zostawmy w spokoju
za to Kent jak najbardziej wkoncu Martin jest ambitnym dzieciakiem
potem coś dorzuce bo teraz nie moge
schmidtke [Usunięty]
Wysłany: Sro Kwi 19, 2006 11:37 am
Faktycznie, kometa już była
Więc niech nie będzie to luneta, ktorą Martin otrzymuje od rodziców na pocieszenie, ale ich stara pamiatka rodzinna, którą decydują się mu przekazać na dowód, że uważaja go za własnego syna i tak tez go kochają. Niech będzie to np. złoty medalion, który przybrany praprapradziadek Martina wykradł z jakiejś świątyni Majów i nie wiedząc o tym został obarczony klątwą... która teraz przechodzi na Martina, i będzie na nim ciążyć, dopóki ten, na którym ona ciąży nie rozwiąże jednego z najtrudniejszych problemów filizoficznych świata – być czy mieć...
Martin oczywiście grzebie przez kilka sekund w swoich notatkach z pierwszej klasy i wyciąga rozwiązanie kwestii – pokazuje je duchowi (mógłby ten duch mieć np maskę z filmu Scream) ... Klątwa z przeraźliwym piskiem znika.
Martin zastanawia się jednak, jak przekonać Barta, że Jimbo to nie najlepsze towarzystwo i w ogóle ten cały klan urwisów to strata czasu – podrzuca Jimbo mysz albo pająka albo małego kociaka, którego maluje w paski, jak małego tygryska – Jimbo się okazuje „tygryskofobem” i ucieka a Nelson go wyśmiewa i klan zostaje rozwiązany w wyniku braku członków - bo Nelson w trakcie HAHA stracił głos i się schował przed światem.
Albo Martin napuszcza na Jimbo wściekłego Moe, który się wyżywa za wszystkie swoje upokorzenia ( w jakiś śmieszny sposób??) co Moe uzdrawia i – ku uciesze Homera, Carla i Lenny’ego – bo Barney nawet nie zdążył wytrzeźiweć – więc się nie zorientował i Moe wraca do prowadzenia baru, a Jimbo przestaje być huliganem – chociażby do końca tego odcinka (zresztą narzuca się reminiscencja odcinka kiedy Bart miał dziewczynę, która chciała ucieć z Jimbo) i pod koniec pokazany jest jako jedyny członek chóru w kościele, szukający drogi nawrócenia... co wkurza Homera, bo przez to wycie ciężko mu się zdrzemnąć ...
Wiek: 24 Dołączyła: 09 Sie 2005 Posty: 272 Skąd: ??d?
Wysłany: Czw Kwi 20, 2006 12:34 pm
To może już lepiej "co było pierwsze kura czy jajko??"
moim skoromym zdaniem jezeli chodzi o zakonczenie to nalezalo by jeszcze dopracowac no ale nie ma sie co dziwic 1 osoba to za mało może sklejmy w całośc to co już mamy, bedzie nam łatwiej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum