Wiek: 19 Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 359 Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pią Maj 26, 2006 10:22 pm Silent Hill
Silent Hill to horror , który dla mnie jest komedią. Nudny, słaba fabuła i wogole do d..... Stracilem 15zl... Mial byc hit a jest g.... . Sceny które miały być straszne są żałosne .
:!: :!: :!: :!: NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :!: :!: :!: :!:
_________________
Jebediah Obadiah Zachariah Jedediah Springfield
El Bozo [Usunięty]
Wysłany: Pią Maj 26, 2006 11:14 pm
Nie ma to jak konstruktywna krytyka
Yoda [Usunięty]
Wysłany: Sob Maj 27, 2006 10:24 am
Dzisiaj tez ide na ten film, kumpel mnie namowil. Raczej nie gustuje w horrorach, ale jaki jest to napisze wam jutro.
A grałes w gre??....bo słyszałem ze ludzie którzy nie grali tak własnie oceniają film ...natomiast gracze zgodnie twierdzą że to najlepsza ekranizacja gry....a poza tym jakby to delikatnie powiedzieć.....hmmm.....ludzie o zbyt niskim IQ nie potrafią skumac zagmatwanej fabuły....myśle ze nie uraziłem nikogo....też chciałbym sie wybrać ale niestety zanim u mnie to poleci to korzenie zapuszcze....
Wiek: 19 Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 359 Skąd: Olsztyn
Wysłany: Sob Maj 27, 2006 1:38 pm
Raq napisał/a:
A grałes w gre??....bo słyszałem ze ludzie którzy nie grali tak własnie oceniają film ...natomiast gracze zgodnie twierdzą że to najlepsza ekranizacja gry....a poza tym jakby to delikatnie powiedzieć.....hmmm.....ludzie o zbyt niskim IQ nie potrafią skumac zagmatwanej fabuły....myśle ze nie uraziłem nikogo....też chciałbym sie wybrać ale niestety zanim u mnie to poleci to korzenie zapuszcze....
Sugeruujesz coś? Nie nie grałem w grę , wogóle nie gram w gry bo nie mam na to czasu . Ale Silent Hill przy starym Szóstym Zmyśle dla mnie jest słaby.. Jak zobaczysz sobie film, efekty i kluczowe akcje to nie wiem czy bedziesz zachwycony..
_________________
Jebediah Obadiah Zachariah Jedediah Springfield
Nie wiem jak bedzie ale znajomi którzy grają (ja również gram i to moja ulubiona pozycja) uważają zę to najlepsza ekranizacja gry a i fani horroru na forum z tym związanym chwalą film wystawiając mu wysokie noty.....a to co napisałem to tylko moja opinia.....no moze zabarwiona zdaniem innych....
_________________
El Bozo [Usunięty]
Wysłany: Sob Maj 27, 2006 5:51 pm
Ja tam horrorów nie oglądam, bo po prostu nie lubię, i często stracham się nawet po kiepawym. SH jako gra jest okrzyknięta (przynajmniej 2, wdg innych 3 pierwsze czesci) najlepszym Horrorem Ever. Bynajmniej nie jest to płytka gierka, gdzie zombi wyskakuje zza ściany. Z tego co słyszałem to tam najmniejsze szczegóły mają sens, każdy fragment ma jakieś znaczenie (no może nie każdy, ale sporo z nich ma jakąś głębię)...
Film może dlatego nie jest popularny, bo ludzie co gry nie znają, nie wiedzą o co chodzi.
Święte słowa.......a tak dla potwierdzenia moich słów zapodaję cyata z forum Horror.com.pl (oczywiście za zgodą autora)
Cytat:
"Silent hill"...
...ten tytuł wywoływał u mnie dreszcze już od dawna, a to za sprawą gry, chyba najlepszego survival horroru jaki kiedykolwiek powstał. Z miejsca stał się on dla mnie grą kultową, do której niejednokrotnie jeszcze zapewne powrócę. Tym bardziej byłem więc ucieszony gdy jakiś rok temu dowiedziałem się, że zaczynają kręcić jego fimową odsłonę. Gdy okazało się, że za całość odpowiedzialny jest Christphe Gans, reżyser znakomitego "Braterstwa Wilków" poprzeczkę ustawiłem wysoko. Miałem jednak pewne obawy...
Nie to złe określenie. Ogromnie się obawiałem, czy nie zepsują tak dobrego pomysłu, czy klimat miasteczka gdzieś nie pryśnie i czy nie będzie to kolejny gniot w stylu "arcydzieł" Uwe Bolla. Na całe szczęście po kilkunastu minutach seansu obawy znikły i zacząłem się świetnie bawić, a nawet - w niektórych momentach bać...
Od czaego tutaj zacząć?
Może najpierw wyjaśnię kwestię powiązań z grą. Otóż, na całe szczęcie, twórcy nie próbowali kombinować jak dajmy na to Anderson prze "residencie" i w miarę wiernie próbowali odtworzyć fabułę pierwszej części gry. I bardzo mi się to podobało, bo chociaż nazwiska bohaterów były inne, podobnie z resztą jak sprawa tych fanatyków, czy tam sekty jak kto woli, to wszystko wydawało się takie znajome, swojskie (oczywiście dla tych którzy grali w grę). I chociaż z tym kultem odrobinkę przekombinowali, fabuła jest świetna, niejasna i pełna nagłych zwrotów akcji.
Dalej, co się tyczy bohaterów, a właściwie aktorów ich odgrywających - wypadli świetnie.
Nie widziałem udawanych emocji, czy sztucznych min. Najlepiej wypadła Radha Mitchell, grająca główną rolę, i Laurie Holden - Cybil. Dziewczynka grająca Sharon i Alessę troszkę gorzej, ale też było dobrze. Równie dobry był Sean Bean, próbujący bezskutecznie odnaleźć swoją żonę i córkę. Tak więc w kwestii aktorstwa było film wypada również bardzo dobrze.
Teraz pora na muzykę, a ta jest świetna. Kilka nowych motywów, ale głównie soundtrack z gry. Co to oznacza?
Ciężkie brzmienia, tajemnicze odłosy, chore dźwięki dosłownie. Brak mi słów, że by opisać muzykę - to trzeb usłyszeć. Taki dobór dźwięków bardzo pomaga w budowaniu atmosfery grozy. Cieszę się również z faktu, że nie pominiętą wycia syren, zwiastującego początek koszmaru i szumu radia oznaczającego zbliżające się niebezpieczeństwo (kto grał, ten wie o co mi chodzi).
Teraz przejdźny do efektów gore. Było ich trochę mniej niż w grze, ale robiły wrażenie, szczególnie przy końcówce. Rozrywanie ludzi, obdzieranie ich ze skóry, palenie żywcem, sporo krwi i dosyć ciekawie sprparowanych trupów - było na czym oko zawiesić.
Jeżeli chodzi o potwory to było ok, no może mogły być trochę dłużej pokazywane i zabrakło mi trochę latających bestii, które latały nad zamglonymi uliczkami sennego miasteczka w grze, ale nie ma co narzekać.
SPOJLER
Zobaczymy min. Red pyramid, karakany z jedynki, grubasy z trójki, ghoule, pielęgniarki i dzieciaki
KONIEC SPOJLERA
I są one jak żywcem z gry wyjęte. W tej kwestii jest wiec również bardzo dobrze.
Świetne ujęcia kamer.
Teraz sprawa najważniejsza - klimat.
Udało się idealnie odwzorować klimat zamglonych uliczek miasteczka. Z koszmarną stroną Silent hill było równie dobrze - wszechobesny syf i rdza. Może jest tutaj odrobinkę gorzej niż w grze. Jednak przez cały czas film trzyma w napięciu.
Zakończenie - świetne i nietypowe dla dzisiejszych filmów. Nie ma miejsca na ulubiony przez amerykanów happy end. Za to tak de fakto można kręcić następną część i jest to wskazane - o ile weźmie się za nią ponownie Gns we wspólpracy z ekipą z tej części i firmą konami.
Po wyjściu z kina dużo nad filmem myślałem i doszedłem do następujących wniosków:
Najlepszy póki co horror 2006 i najlepsza ekranizacja gry komputerowej. Mogę oczywiście na siłę szukać niedociągnięć (np. za mało potworów i w koszmarnej stronie miasteczka klimat niedorównuje grze), ale nie w tym rzecz.
Film wskoczył już po pierwszym seansie na moją dziesiątkę ulubionych horrorów i już pewnie w niej pozostanie. Otrzymuje ode mnie więc komlet punktów - 10/10
Wiek: 24 Dołączyła: 09 Sie 2005 Posty: 272 Skąd: ??d?
Wysłany: Sob Maj 27, 2006 6:46 pm
El Bozo, nie gralam w gre bo nie udalo mi sie jej zdobyc ale mam sciezke dzwiekowa z SH wykonaną przez Akirę Yamaoko i jezeli gra jest taka jak sciezka to musi byc rewelacyjna co do filmu to jeszcze sciagam wiec nie wiem
Wiek: 24 Dołączyła: 09 Sie 2005 Posty: 272 Skąd: ??d?
Wysłany: Sob Maj 27, 2006 11:03 pm
Raq, wiem ze tak sie pisze ale staralam sie spolszczyc nazwisko domyslam sie ze lepsza tylko mowie ze nie moge dorwac bo moj rocznik zaprzestal grania w gry na pc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum