Wiek: 19 Dołączył: 25 Gru 2008 Posty: 958 Skąd: Daleko
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 9:59 pm South Park
Serial przedstawia losy Stana, Kyle’a, Erica i Kenny’ego – czwórki 8-latków z South Parku w stanie Kolorado. Nasi bohaterowie wraz z przyjaciółmi i bliskimi codziennie przeżywają niesamowite, absurdalne i groteskowe przygody, które uczą ich ciężkiej sztuki życia. Serial jest satyrą na współczesne czasy, wyśmiewa absurdy życia codziennego i zachowań ludzi w różnych, często skrajnych sytuacjach. Oprócz tego znany jest z braku poszanowania dla świętości i autorytetów, przez co może urazić niektórych widzów. Mimo tej wulgarności każdy odcinek niesie ze sobą uniwersalny morał adekwatny do przedstawionej sytuacji.
Czy na forum są jacyś fani tego znakomitego serialu?
Prawdę mówiąc niezbyt wielką miałem w swoim życiu styczność z tym serialem. Z kilkanaście, może trochę więcej odcinków kiedyś obejrzałem, ale tak głównie to tylko po to, żeby po prostu sobie wyrobić zdanie, lecz jakoś ciężko mi było ocenić tą kreskówkę, bo tak trochę mnie śmieszyła a trochę gorszyła... Rozwalał mnie czasem Cartman z tymi swoimi tekstami na każdą okazję(choć czasem były jak dla mnie niesmaczne, ale to tylko czasem), nie podobało mi się natomiast, że jest antysemitą(jeśli się mylę to mnie sprostujcie). Z tego co jeszcze mi się jako tako podobało to taki jeden dziennikarz, który ciągle mówił 'pławażnie' zamiast 'poważnie'('sereal' zamiast 'seriously'), oraz jak w tym samym odcinku Cartman s*ał pieniędzmi(dosłownie!). Prócz tego jeszcze z innego odcinka tekst Jezusa "Chwileczkę! Co to znaczy JEŚLI wygram?!", gdy przygotowywał się do pojedynku z szatanem, a któryś z tych dzieciaków(nie pamiętam już który) powiedział do niego "Jeśli wygrasz to będę Ciebie czcił" czy jakoś tak...(prosiłbym tutaj o sprostowanie).
No to były rzeczy, które mi się w serialu spodobały, zaś to co mi się nie spodobało to oprócz wspomnianego już antysemityzmu Cartmana i niektórych jego tekstów to:
-to że Kenny w prawie każdym odcinku umierał oraz niektóre przyczyny jego śmierci
-niektóre religijne parodie
-ten film z tymi idiotycznymi kanadyjczykami, co to tylko bąki puszczają i śpiewają w kółko "Uncle-f**ker"
-coś jeszcze, ale już nie pamiętam co...
Ale teraz jak będę miał jakieś wolne chwile to się może jeszcze raz spróbuję bliżej zapoznać z tym serialem... Może anuż go polubię. Może nie tak jak Simpsonów, ale kto wie...
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Shaggy nie obraź się, ale mnie się nie podoba ocena serialu na podstawie tego czy postać wierzy w coś czy nie. To jest hipokryzja. Jak ktoś w coś wierzy to jest ok, a jak ktoś nie wierzy jest gorszy? Bo chyba nie przeszkadza Ci to, że ktoś jest innej wiary (np. Apu z Simpsonów), ale jak ktoś jest antysemitą to jest zły? To niepoważne kryterium oceny.
Bo parodiowanie religii powiedzmy mogę zrozumieć, że może to kogoś ranić. Choć jak sam napisałeś PARODIA, ma być po prostu śmiesznie i nikt nie powinien się za to obrażać!
Więcej dystansu i tolerancji.
A co do uśmiercania Kenny'ego to raczej jest to wizytówką serialu
_________________
Każdy problem ma rozwiązanie, jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Shaggy nie obraź się, ale mnie się nie podoba ocena serialu na podstawie tego czy postać wierzy w coś czy nie. Jak ktoś w coś wierzy to jest ok, a jak ktoś nie wierzy jest gorszy?
Nigdzie czegoś takiego nie napisałem... Zacytuj proszę fragment mojej wypowiedzi z której to wywnioskowałeś... Nie wiem co tu ma piernik do wiatraka.
_Pan_DA_ napisał/a:
ale jak ktoś jest antysemitą to jest zły? To niepoważne kryterium oceny.
Ale ja nie napisałem wcale iż uważam, że ktoś kto jest antysemitą jest zły, tylko, że po prostu mnie to kiedyś uderzyło, nie spodobało się i tyle.
_Pan_DA_ napisał/a:
Choć jak sam napisałeś PARODIA, ma być po prostu śmiesznie i nikt nie powinien się za to obrażać!
Z tym czy aby na pewno nikt nie powinien się za to obrażać to bym trochę polemizował, bo przecież nie każdemu ma prawo się jakaś parodia podobać(nie mówię tu o tych religijnych, ale ogólnie o wszystkich) i każdy ma prawo czuć się jakąś parodią zniesmaczony. Jest to też kwestia gustu co kto lubi, no ale dobra, już lepiej w to nie wnikajmy, bo nie chciałbym się wdawać tu w jakieś niepotrzebne dyskusje...
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Ostatnio zmieniony przez Shaggy Czw Sie 20, 2009 10:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
A ja wręcz przeciwnie, chce żeby była jakaś dyskusja na forum. I każdy temat jest dobry do dyskusji. Może zaznaczę, najpierw, że nie popieram antysemityzmu, bo jak czytam teraz swoją wypowiedź to może na to wyglądać ale potrafię się śmiać z takich, czasem niesmacznych żartów. Bo każdy człowiek ma różne poglądy, a że niektóre są głupie to inna sprawa
Fakt nie było w tej wypowiedzi dotyczących wiary i jej braku, ale w niektórych Twoich recenzjach odcinków Simpsonów były takie sugestie, ale tam powinienem je poruszyć jeżeli w końcu zacznę oceniać odcinki
_________________
Każdy problem ma rozwiązanie, jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Wiek: 19 Dołączył: 25 Gru 2008 Posty: 958 Skąd: Daleko
Wysłany: Czw Sie 20, 2009 10:28 pm
Shaggy napisał/a:
-to że Kenny w prawie każdym odcinku umierał oraz niektóre przyczyny jego śmierci
Dla tych śmierci oglądałem niektóre odcinki. Kapitalny pomysł.
Shaggy napisał/a:
-ten film z tymi idiotycznymi kanadyjczykami, co to tylko bąki puszczają i śpiewają w kółko "Uncle-f**ker"
Piosenka Unclef**cker zawsze mnie rozbraja. W sumie tak samo można by było się czepiać "Itchy & Scratchy Show" - ci kanadyjczycy to odpowiedź twórców na dużo pierdowych żartów w TV, a I&S - parodia Tomma i Jerry'ego.
Piosenka Unclef**cker zawsze mnie rozbraja. W sumie tak samo można by było się czepiać "Itchy & Scratchy Show" - ci kanadyjczycy to odpowiedź twórców na dużo pierdowych żartów w TV, a I&S - parodia Tomma i Jerry'ego.
Pierdowych żartów? Dla mnie to tylko beznadziejne usiłowanie rozśmieszenia widza. Obejrzałem może ze 2 odcinki SP i na siłe bo na siłę pełnometrażowy film i na pewno nie wrócę już do tego serialu. Dla mnie małośmieszny, niesmaczny i ogólnie nudny serial. Nie jestem jakimś pseudo moherem ale mnie nie bawi jak ktoś wymiotuje na siebie, oddaje mocz etc. Preferuję już humor w Stylu Simpsonów, Futuramy albo Family Guy'a. A jeżeli już się upierać przy tego typu humoru to zdecydowanie wybrałbym Beavisa i Butt-Head'a.
Wiek: 19 Dołączył: 25 Gru 2008 Posty: 958 Skąd: Daleko
Wysłany: Czw Sie 20, 2009 10:55 pm
ZawaL, dla ciebie to tylko nieśmieszna kreskówka, ale dla mnie ten serial ma jakieś przesłanie - np. film pokazuje okrucieństwo wojny oraz to, że potrzeba byle powodu, bo ją wywołać.
Zacznijmy od tego, że śmieszy mnie ktoś kto obraża się za antysemityzm bijący od Cartmana bo kto jest w temacie ten wie, że Matt Stone jeden z twórców serialu i gość podkładający głos pod Kyla - żyda SAM JEST żYDEM!
Więc skoro koleś potrafi śmiać się sam z siebie to dlaczego mamy uważać za żarty o żydach, które sam wymyśla za nietaktowne?
To tylko uwydatnia geniusz tego serialu.
Druga sprawa - religia ogólnie. Skoro jeżdżą po żydach to czemu nie mają jechać po katolikach? Po wszystkich po równo i jest ok.
A po trzecie gdybym nie znał tego serialu wcześniej i obejrzał tylko odcinki na Comedy Central z tym palantem podkładającym głosy - nieudolnie - to też bym pewnie się nie wysmarkał na ten serial nawet bo choć jestem fanem to najdłużej zniosłem oglądanie na CC przez jakieś 5 minut. Dalej nie dałem po prostu rady. Ten serial z tymi głosami nie ma żadnego klimatu i jeszcze jest kiepsko tłumaczony. Swoje wstawki typu mohery czy kabany mnie rażą. Obejrzyjcie z napisami to zrozumiecie.
Wiek: 19 Dołączył: 25 Gru 2008 Posty: 958 Skąd: Daleko
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 4:11 pm
Trochę odświeżę ten stary temat.
Kiedy założyłem ten temat, obejrzałem zaledwie 3 sezony tego serialu. Teraz mam ich już obejrzanych 12, i mogę odpowiedzieć na wszystkie zarzuty wobec tego serialu.
Wulgaryzmy: znowu ktoś robi z igły widły. Jest wiele odcinków, w których nie ma ANI JEDNEGO wulgarnego słowa. Są odcinki, w których Parker i Stone rzucają mięsem (It Hits the Fan, Le Petit Tourette, film pełnometrażowy). Szkoda tylko, że nikt nie zauważył, że nigdy nie było to bezcelowe rzucanie mięchem. Odcinek "It Hits the Fan" pokazywał, że nadmiernie przeklinanie jest złe, a w filmie pełnometrażowym wulgaryzmy miały pokazać, co zrobił z dziećmi wulgarny film, który obejrzeli w kinie.
Śmierci Kennego: kiedyś pisałem, że to zabawny motyw. Jednak w dalszych sezonach ciągłe uśmiercanie tego bohatera zaczynało mnie nudzić. Nie mniej nie rozumiem, dlaczego ktoś mógłby się tym przejąć. Jego śmierci, były często groteskowe, bohaterowie się tym nie przejmowali, no i zawsze było wiadomo, że Kenny wróci w następnym odcinku.
No i powstały dwa dość ciekawe odcinki, w którym pokazano jego śmierć od prawdziwej strony: Kenny Dies i Best Friends Forever. Zwłaszcza ten pierwszy był wyjątkowo smutny, ponieważ tam Kenny umierał naprawdę - i nie było żadnych żartów, tekstu "Oh my god! They killed Kenny!", tylko prawdziwa śmierć i cierpienie bliskich.
Religijne żarty: Parker i Stone jadą równo po wszystkich: katolikach, żydach, scjentologach, mormonach, muzułmanach. Zresztą - wszystko wyjaśnił Tomeczek post wyżej.
A co do Cartmana i jego antysemityzmu - Cartman NIE jest postacią pozytywną (wręcz przeciwnie), ani wzorem do naśladowania. Jest zbiorem najgorszych cech w człowieku, więc nie mówcie mi, jaki on to zły, bo to robi się śmieszne.
Terrance i Philip: Czyli ci Kanadyjczycy i ich piosenka "Unclef*cka". Piosenka jest głupia, bo właśnie taka miała być. Ich show miało nie być śmieszne, tylko głupie. I takie właśnie jest. Poza tym oboje są bohaterami trzecioplanowymi i w serialu pojawiają się stosunkowo rzadko.
Poza tym dziwi mnie to, że nie zauważacie parodii w programie tych Kanadyjczyków, a wszyscy ją widzicie w Itchy & Scratchy.
Humor niskich lotów: No, tu już jest różnie. Akurat w South Parku dominuje humor absurdalny, typu Monty Pythona, ale też pojawiają się żarty niskich lotów i często niesmaczne. Inna sprawa to to, że często taki humor jest po prostu najśmieszniejszy. Możecie mówić co chcecie, ale często jest tak, że średni żart niskich lotów śmieszy nawet bardziej niż dobry, "wyrafinowany" żart.
Często jednak w South Parku śmieszy nie to, że ktoś pierdnie lub rzygnie, ale jak to zrobi. Na przykład świetna scena scena z odcinka Cancelled, w której Cartman każe włożyć Kyle'owi palec do tyłka i cały czas na niego pierdzi. Nie chodzi o to, że pierdzi - tylko o to, że mówi, że nie będzie tego robił. Z 7 razy. Może jestem chamem i prostakiem, ale to mnie śmieszy.
Chyba odpowiedziałem na wszystkie argumenty. Zapraszam do dyskusji.
Wiek: 19 Dołączył: 25 Gru 2008 Posty: 958 Skąd: Daleko
Wysłany: Pon Mar 15, 2010 6:02 pm
łe, te paskudne gęby wyglądają beznadziejnie w zarąbistych strojach . A tak na serio - podobieństwo jest, i to spore. Sami twórcy WM mówili, że mocną inspiracją był dla nich SP, co widać także w postaciach, które przypominaja praktycznie ich klony.
Wiek: 22 Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 253 Skąd: Springfield
Wysłany: Pon Mar 15, 2010 6:06 pm
Włatcy Móch. Cóż, beznadziejny serial (pod względem animacji i fabuły) starający się wzorować na South Park'u ale też dołożyć coś od siebie. Wielu się podoba, mimo że (w przeciwieństwie do South Park, jak to 2 posty wyżej wspomniał MNDT1992) nie ma tam w zasadzie żadnych głębszych morałów czy czegoś tego typu.
Trey Parker i Matt Stone w tym wypadku mają ogromny talent, do zamiany zwykłych rzeczy w satyryczny obraz wyolbrzymiający najważniejsze rzeczy dotyczące danej sytuacji, których często nie zauważamy - w dodatku, jakby było jeszcze tego mało robią to na śmiesznie, i to od ~13 lat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum