Okazuje się że kreskówki są bardziej realistyczne niż się to wydaje.
Poniżej wiadomość jaką znalazłem dziś w necie:
http://wiadomosci.onet.pl/1584393,69,1,0,120,686,item.html
"50 lat żyła z ołówkiem w głowie"
Niemieckim chirurgom udało się usunąć z głowy 59-letniej kobiety ołówek tkwiący tam przez 55 lat - donosi dziennik "Bild".
W wieku czterech lat Margret Wegner przewróciła się i wbiła sobie w głowę ołówek, który miała w ręku. W wypadku nie zostały naruszone żadne istotne części jej mózgu, jednak kobieta cierpiała na częste bóle głowy i krwawienia z nosa.
Lekarze nie chcieli wyciągać ołówka, aby nie zaszkodzić pacjentce i dopiero po ponad 50 latach dzięki postępowi w medycynie można było bezpiecznie przeprowadzić operację.[/size]