Wiem, że mamy już temat Prank calls to Moe, ale to jest jakby o czymś innym. Wiadomo, że w polskie TV "Simpsonowie" emitowani są w wersji z dubbingiem, co ma swoje plusy, ale też i minusy. Jednym z nich jest na pewno niemożność dosłownego przetłumaczenia żartów opierających się na grze słów, jak żarty Barta. O ile jeszcze Al Koholik wyszedł ze zrozumiałych względów, to inne gag names (polecam przeczytać ten artykuł w Wikipedii) trudno jest przełożyć dosłownie, by zachować sens (bo polskie "chcę Szymona Zadek" jakieś takie słabe wyszło). Czy znacie może jakieś zabawne polskie nazwiska (albo angielskie, które brzmią jak polskie wyrazy), którymi można by zastąpić oryginalne żarty, by było równie śmiesznie? Niestety nie jestem śp. Tomkiem Beksińskim, żeby samemu zdać się na tłumaczenie... A może macie inne pomysły jak powinni z tego wybrnąć?
I ciekawe linki:
Śmieszne polskie nazwiska:
Co łączy pana Nalał ...