Mam taki problemik i chciałbym się Was zapytać czy
wy też tak macie czy to mi coś padło na głowę. Otóż gdy oglądam odcinek Simpsonów obojętnie jaki to zauważam u siebie po kilku minutach, że kompletnie nie pamiętam żadnych śmiesznych momentów które działy się w tym odcinku przed chwilą. Czyli wczoraj oglądałem sobie odcinek [10x21] Monty Can't Buy Me Love
i nagle w połowie zdałem sobie sprawę, że nie pamiętam ani jak ten odcinek się zaczął ani śmiesznych scen z których się śmiałem. Tak jakbym śmiał się na biężąco z tego co widzę na ekranie W TEJ CHWILI ale nie potrafię skojarzyć jak zawiązała się fabuła wokół te sceny czyli co od początku odcinka sprawiło, że to co widzę miało miejsce. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.