Ăśter ZĂ?rker to otyły niemiecki chłopiec z wymiany szkolnej. (W niemieckiej wersji serialu „Simsonowie” Uter pochodzi ze Szwajcarii.)
Jest bardzo żarłoczny. Powszechnie twierdzi się że jest wzorowany na postaci Augustusa Gloopa – żarłocznego niemieckiego chłopca z książki Roalda Dahla pt. „Charlie i Fabryka Czekolady”
Uter ma tendencje do wpadania w tarapaty (w odcinku [18x21] 24 Minutes można go było zobaczyć zaplątanego w pajęczynę w szkolnych przewodach wentylacyjnych).
Ma dziwaczne zwyczaje jak np. wręczanie świeżo wylizanego lizaka innym na znak przyjaźni lub jedzenie marcepanowych cukierków wzmocnionych jodyną.
Uter w jednym ze swoich pierwszych występów w Simsonach zgubił się na wycieczce szkolnej. Kiedy Bart zgłosił Skinnerowi że Uter nie wrócił z wcześniejszej wycieczki Skinner powiedział, że to śmieszne imię, które nie może istnieć. Uwierzył dopiero wtedy, gdy zgłosili się jego rodzice.
Wujek Utera jest dumnym właścicielem fabryki gum do żucia w Dusseldorfie (wg niemieckiej wersji w Basel w Szwajcarii)
W przeciwieństwie do ogólnego anglosaskiego twierdzenia, że Uter to szwajcarskie imię krążą też poglądy, że to po prostu przerobiona konstrukcja niemieckiego imienia GĂĽnther.
W odcinku [18x02] Jazzy nad The Pussycats dowiadujemy się, że Uter świetnie gra na trąbce.
W odcinku [06x06] Treehouse of Horror V Uter został przerobiony na ciasto przez szkolną kucharkę i nauczycieli.
Kiedy Bart zgłosił Skinnerowi że Uter nie wrócił z wcześniejszej wycieczki Skinner powiedział, że to śmieszne imię, które nie może istnieć. Uwierzył dopiero wtedy, gdy zgłosili się rodzice.
O dzięki Techniku Nadzoru za przypomnienie
Rzeczywiście tłumacząc tą część opisu czułem że coś przekręcam ale dzięki żeś mnie poprawił
Zaraz zmienię ten tekst :]
A co do mojej oceny postaci to ja jej z chęcią dałbym więcej niż 10-tkę bo ta postać po prostu wymiata
Każde jego pojawienie się na ekranie sprawia że wybucham śmiechem I tylko to w sumie wystarczy - on nie musi nic robić i tak zawsze będę śmiał się na jego widok
No ale jednakże jakaś jest tego przyczyna, że śmieję się już na sam widok, bo nie sam jego wygląd jest śmieszny. A te przyczyny są następujące: on oprócz swojego śmiesznego wyglądu ma też śmieszny akcent, tendencje do wpadania w tarapaty no i te dziwaczne zwyczaje jak ten z nawiązywaniem przyjaźni o czym już wspomniałem przy opisywaniu postaci
Moja najlepiej zapamiętana z Uterem scena to ta w której Homer okładał go mokrym gorącym ręcznikiem w szatni od wf-u a ten uciekał przed nim w samych gaciach i krzyczał: "Don't make me run! I'm full of chocolate!"
No i Uter jest też kolejnym pretekstem do nabijania się ze stereotypów (w tym przypadku Niemcy vs USA ) - zresztą za przykład może chyba posłużyć scena z odcinka [07x23] Much Apu About Nothing jak się z niego dzieci na korytarzu wyśmiewały To wogóle był odcinek niemal w całości poświęcony imigrantom w Springfield
Szkoda, że Uter tak rzadko w Simpsonach występuje
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Rzeczywiście bardzo przyjemny grubasek. Podobają mi się jego szelki i akcent. Niestety bardzo rzadko występuje w odcinkach mam nadzieję, że to sie szybko zmieni.
Słodki grubasek ale nie lubię jak się z niego śmiejecie bo to tak jakbyście byli etnicznymi rasistami albo xenofobami. w każdym razie ja taki nie jestem i mam nadzieję, że wy też nie i jeśli już to śmiejecie się Z NIM a nie Z NIEGO
10.10
_________________ http://bukomiks.blogspot.com/ - serdecznie zapraszam na mojego bloga z komiksami
aporpos: PRZEKLINANIE JEST FAJNE!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum