Wiek: 32 Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 929 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Lip 06, 2007 7:56 am The Simpsons Movie
Wersja oryginalna
--------------------------------
Tytuł: The Simpsons Movie
Data premiery: 27.VII.2007
Ograniczenie wiekowe: USA: PG-13 UK: 12A
Czas trwania: 86 minut
Scenariusz [written by] :Matt Groening, James L. Brooks, Al Jean, Mike Scully, Ian Maxtone-Graham, George Meyer, David Mirkin, Mike Reiss, Matt Selman, John Swartzwelder, Jon Vitti
Reżyseria [directed by] : David Silverman
[executive producers]: James L. Brooks, Matt Groening, Al Jean, Mike Scully, Richard Sakai
Produkcja [produced by] : Film Roman (Burbank, stan California), Rough Draft Studios (Glendale, stan California).
Występują: Dan Castellaneta: Homer Simpson, Grampa Simpson, Itchy
Julie Kavner: Marge Simpson, Patty & Selma Bouvier
Nancy Cartwright: Bart Simpson, Ralph Wiggum, Nelson Muntz
Yeardley Smith: Lisa Simpson
Hank Azaria: Moe Szyzlak, Apu Nahasapeemapetilon, Clancy Wiggum, Comic Book Guy, Cletus, Prof. Frink
Harry Shearer: Montgomery Burns, Scratchy, Ned Flanders, Waylon Smithers, Kent Brockman, Rev.Timothy Lovejoy, Seymour Skinner, Dr Julius Hibbert, Rainer Wolfcastle
Pamela Hayden: Milhouse Van Houten, Rod Flanders
Kelsey Grammer: Sideshow Bob
Joe Mantegna: Fat Tony
Teress MacNeille: Medicine Woman/Inuit Woman, Jimbo Jones, Agnes Skinner
Russi Taylor: Martin Prince
Marcia Wallace: Edna Krabappel
Albert Brooks: Russ Cargill
Minnie Driver, Maggie Roswell, Isla Fisher, Karl Wiedergott
Sami siebie zagrają: Erin Brockovich
zespół Green Day
Muzyka: Danny Elfman, Alf Clausen, Hans Zimmer, Green Day
Oficjalny opis:
Cytat:
Potrzeba szerokiego ekranu, aby uchwycić głupotę Homera. Udaje się to w The Simpsons Movie. W tym niecierpliwie oczekiwanym filmie animowanym, opartym na serialu TV, Homer musi ratować świat przed zagładą, którą sam spowodował.
Fabuła:
Cytat:
Homer musi ratować świat przed zagładą, którą sam spowodował.
Wersja polska
--------------------------------
Tytuł: Simpsonowie - wersja kinowa
Data premiery w Polsce: 03.VIII.2007
Ograniczenie wiekowie: od 12 lat
Wersja polska: Studio Sonica
Reżyseria: Miriam Aleksandrowicz
Realizacja Dźwięku: Agnieszka Stankowska
Dialogi polskie: Dariusz Dunowski
Organizacja produkcji: Aleksandra Dobrowolska
Dystrybutor filmu w Polsce:CinePix Ścieżka dźwiękowa: j. angielski (napisy), j. polski (dubbing)
Aktorzy podkładający głos: Joanna Wizmur: Bart Simpson
Barbara Zielińska: Marge Simpson
Miłogost Reczek: Homer Simpson
Dominika Kluźniak: Lisa Simpson
Adam Ferency: Russ Cargil
Emilia Krakowska: Inuit Woman
Wojciech Paszkowski: Ned Flanders
Anna Apostolakis, Brygida Turowska, Jolanta Zykun, Jan Aleksandrowicz, Jacek Czyż, Andrzej Gawroński, Mirosław Konarowski, Piotr Kozłowski, Marcin Troński, Zbigniew Dziduch
moja ocena to 9/10...
jako,ze film ogladalem prawie tydzien temu, wiec juz nie pamietam wszystkich smiesznych kawalkow ( a jest ich sporo)...
moze wymienie moje ulubione (w kolejnosci jak mi sie przypomni )
-spider-pig jest rewelacyjna - melodia piosenki ktora wymyslil homer pochodzi z kreskowki 'spider-man' z roku 67... wersja chorowa pojawiajaca sie podczas wizji homera i na napisach koncowych wymiata
-'big-breasted lady' na polski zdaje sie przetlumaczone jako 'pani cyc' - mam na mysli cala z nia sekwencje + jej postac na niebie wskazujaca droge
-parodia bajki o krolewnie sniezce gdy zwierzeta pomagaja homerowi i marge sie rozebrac... a potem ich mina gdy widza dlaczego simpsonowie sie chcieli rozebrac - priceless
-sam poczatek i nabijanie sie z widzow + maly pstyczek w nos filmom kilkuczesciowym - jak piraci z karaibow - mowie o homerze plynacym na krze i napisie.. to be contonued ... immidiately
-wszystkie sceny z maggie - nie jest ich duzo,ale sa zarabiste..szczegolnie gdy robi z butelki tulipana i akcja z kamieniem na koncu filmu
i jeszcze duzo wiecej, ale juz ich nie pamietam (plus jestem po nocce i 12 godzinnej zmianie wiec juz nie czaje co pisze) ...
to tyle ode mnie.. mam nadzieje,ze wam film tez sie podobal
-'big-breasted lady' na polski zdaje sie przetlumaczone jako 'pani cyc' - mam na mysli cala z nia sekwencje + jej postac na niebie wskazujaca droge
chyba kazdemu facetowi sie spodobala
hehe hmmm mysle ze sie pojawila bo nie mieli pomyslu na podroz homera, ogolnie to mi sie wydaje ze na sile zostala zrobiona,jednak sceny z nia sa mega!!
u mnie przelomowy moment byl jak ten koles co chcial zniszczyc miasto odbil cos o ta kopule i dostal prosto w ryj! nie moglam wtedy!! lezalam i kwiczalam pod siedzeniem w kinie i do konca filmu sie nie moglam uspokoic ^^
hmmm ja juz napisalam moje pierwsze wrazenie w innym temacie!
TAK!.. zapomnialem o tej scenie.. byla rewelacyjna... bart jedzie na adama na deskorolce i caly czas cos mu klejnoty zaslania, po czym wjezdza w zywoplot i widac mu wlasnie tylko klejnoty... dobre to bylo
No z tym wackiem to trochę twórcy przesadzili, ale jeszcze można znieść (widziałem dużo gorsze w życiu od tej sceny na różnych filmach i kreskówkach).
Heh a ogólnie jakie mam wrażenia?
Miejscami film był w dechę, miejscami nudnawy, miejscami smutny, miejscami sceny lub teksty dla mnie niedopuszczalne, np. to co Homer gadał przed kościołem, a zwłaszcza DżIZYS RZ¡DZI! - nie wiem czy to bluźnierstwo czy nie, ale ja bym się na takie coś nie odważył - na film na pewno nie mógłbym zabrać swojej dziewczyny bo ona po tej scenie pewnie od razu by chciała wyjść...
Nie podobało mi się też za bardzo jak pokazali gębę Homera od wewnątrz w momencie jak przeżuwał hamburgera - to było obleśne - jeszcze potem jak przypadkowo opluł Barta tym jedzeniem...
Ale po za tym to co mnie rozbawiło to (wszystkich momentów teraz nie wypiszę, bo już nie pamiętam, ale będę aktualizował):
+Ralph w czołówce 20th Century FOX
+Scenki z Itchy & Scratchy
+Tonąca scena koncertowa z jakimś tam zespołem i świetne nawiązanie do Titanica
+Dziadek dostający świra w kościele a Comic Book Guy nagrywa to na komórkę :lo:
+Bart jadący goły na deskorolce - za wyjątkiem sceny gdy pokazali jego wacka między żywopłotami
+Ralph widząc Barta nago na deskorolce krzyczy: "OD DZIŚ WOLĂŠ CHłOPCÓW!!!"
+Bart przykuty kajdankami do latarni, Nelson pokazuje na jego klejnoty i przez całe popołudnie się nabija mówiąc 'ha-ha', a potem jego matka przychodzi pyta się co on tak długo robi i sama 'ha-hu-je' na widok Barta
+Comic Book Guy w spodniach ciążowych Marge
+Gościu przygnieciony kopułą - ten który nie mógł się zdecydować po której stronie kopuły stanąć
+Profesor Frink gadający o wynalazku, który może rozwalić kopułę - a wynalazek jest po drugiej stronie
+Homer odwążąc świnie dowiaduje się o darmowych pączkach (w ogóle to coś mało tam było o pączkach i tak sobie myślę że to logo filmu jest trochę mylące)
+Ralph próbujący przebić kopułę bańkami mydlanymi
+Bart w sklepie na stacji beznyznowej zamazuje portret pamięciowy Simpsonów a tu nagle do sklepu wchodzi rodzinka o tym samym wyglądzie na jaki przerysował Bart
+Pijany Bart oraz jak mówi po pijanemu - to dobre
+Fotografia Homera przerobiona przez Barta na Flandersa
nie wiem co tam jeszcze było śmiesznego... jak sobie przypomnę to dopiszę
A poza tym to co może mnie nie rozśmieszyło ale wzbudziło zachwyt:
-kopuła
-Alaska
-koncert nad Jeziorem
-animacja w momencie jak Homer wrzucił szambo ze świńskimi odchodami i potem jak ono tonęło - pięknie to wyglądało
-lej krasowy w piaskownicy u Simpsonów
-jazda Homera na motorze wewnątrz tej extremalnej kuli a potem oczywiście jazda po kopule, a następnie przy nawiązaniu do Bart The DareDevil - Bart odkrył świetne zastosowanie procy
A to co mnie zasmuciło:
-Gdy Marge nagrała się Homerowi na kasetę z ich ślubem i oświadczyła że od niego odchodzi
A na czym się zawiodłem?
Może tylko na tym że nie każda postać się wypowiedziała - np. Willy nic nie mówił, siostry Marge też nic, Smithers prawie nic nie powiedział, Krappabell chyba też nic nie mówiła...
No i jeszcze te końcowe sceny w trakcie i po napisach - jakieś takie cienkie były - już w Shreku były lepsze
Ogólnie oceniam film tak 8/10
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
Bożeeeeeee!!! żałuję,że poszedłem. Wiedziałem, że to będzie dno, ale że aż tak? Jeszcze się dobrze nie zaczęło a już sie skończyło.
Nie było ani jednej sceny, w której sie śmiałem tak mocno jak na normalnych odcinkach. Rzeczywiście jedyna według mnie godna uwagi scena to ta z Bartem na deskorolce.
Na początku tak dużo było tej świni a potem nagle zniknęła. W ogóle nie podobał mi sie ten pomysł.
Obejzalem myslalem ze bedzie cos wiecej niz w zapowiedzach ale niestety nie.
Jest zawiedzony zrobili z tego taki rozciagniety epizod.
Tak jak mowi Vidiu bywaly lepsze odcinki od całego filmu.
Wydaje mi sie ze jak zapowieadali ze pokaza wszytkich bochaterow i pokazali ale kazdego po trochu i wyszlo takie nic. Bywo smiesznie kilka scen ale jak na tyle czekania, zapowiedzi i zadymy to nie bylo to.
Wiec wydaje mi sie ze pozostaje nam czekanie na dlasze odcinki serialu ;- ]
to co Homer gadał przed kościołem, a zwłaszcza DżIZYS RZ¡DZI! - nie wiem czy to bluźnierstwo czy nie, ale ja bym się na takie coś nie odważył - na film na pewno nie mógłbym zabrać swojej dziewczyny bo ona po tej scenie pewnie od razu by chciała wyjść...
hmm wg mnie przesadzasz, bo takie sa realia! jak widac homer nie jest az tak wierzacy zeby uczeszczac co niedziele na msze swieta! przeciez mamy z takimi ludzmi i z takim zjawiskiem na codzien do czynienia,wiec czemu ten bulwers?
Shaggy napisał/a:
Bart w sklepie na stacji beznyznowej zamazuje portret pamięciowy Simpsonów a tu nagle do sklepu wchodzi rodzinka o tym samym wyglądzie na jaki przerysował Bart
hahah to bylo genialne!!
tych scen jest milion, i mozna tak pisac i pisac, ale oczywiscie sa tez te minusy,o ktorych juz wczesniej pisalam!
mnie sie film podobal, z tym ze shrek bardziej, bo byl bardziej pomyslowy! ale tu nie ma co porownywac do innych animowanych filmow, tylko dojsc do wniosku tudziez rozwinac teze czy film oparty na kreskowce moze byc rownie dobry jak sam serial...
mysle,ze nie!
Obejzalem myslalem ze bedzie cos wiecej niz w zapowiedzach ale niestety nie.
Jest zawiedzony zrobili z tego taki rozciagniety epizod.
Tak jak mowi Vidiu bywaly lepsze odcinki od całego filmu.
Wydaje mi sie ze jak zapowieadali ze pokaza wszytkich bochaterow i pokazali ale kazdego po trochu i wyszlo takie nic. Bywo smiesznie kilka scen ale jak na tyle czekania, zapowiedzi i zadymy to nie bylo to.
Wiec wydaje mi sie ze pozostaje nam czekanie na dlasze odcinki serialu ;- ]
Chyba podzielam Twoje zdanie...
Co prawda wystawiłem filmowi dość wysoką ocenę bo 8/10 ale też wydaje mi się że była masa pojedynczych odcinków lepszych od niego i można rzeczywiście stwierdzić że to taki rozciągnięty epizod (bo film miał zaledwie 87 minut czy coś koło tego, myślałem że będzie znacznie dłuższy) - jakby to była któraś już z kolei pełnometrażówka to bym pewnie wystawił niższą ocenę ale jako że to pierwsza pełnometrażówka (i miejmy nadzieję nie ostatnia) z Simpsonami to wyszła nawet dobrze, albo przynajmniej w minimalnym stopniu zadowalająco.
A z tym pokazywaniem postaci to też się z Tobą zgadzam - za krótko ich pokazali - za dużo było Flandersa przez co dla innych postaci już nie było miejsca a niektórych to chyba wogóle nie pokazali np. sióstr Marge - tzn. pokazali je ale tylko jak szły w tłumie na Homera i w tle na filmie ze ślubu Homera i Marge ale żadna nie przemówiła ani słowem.
Jeśli będą jakieś kolejne pełnometrażówki to mam nadzieję że nie popełnią tych samych przytoczonych błędów i już lepiej się postarają
_________________
Kiedy? sztuk? było mieć możliwo?ć ogl?dania Simpsonów. Dzisiaj sztuk? jest z nimi skończyć.
dodam piekny motyw jedzenie paczkow przez Wigguma(jadl je na pistolecie kiedy pistolet mu wystrzelil w czapke powiedzial ze moze byc gorzej i po chwili jadl paczki wsadzajac pistolet do ust ^^)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum