Wysłany: Pią Cze 26, 2009 10:55 pm Tv Most Original Animated Series?
Wiele się, mówi o tym, że Family Guy ściąga od Simpsonów. Tutaj możecie znaleźć przykład tej opinii:
Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Może macie inne przykłady, że Family Guy kradną?
A może ma ktoś przykład, że Simpsonowie też coś ściągnęli od Family Guy?
Zapraszam do dyskusji.
Cóż, wg mnie, Family Guy jest... inny. Nie ze względu na kreskę, ani charakter postaci, lubię Family Guya, owszem, ale nie podobają mi się niektóre sceny uważane za typowo amerykański humor, jak np. w odcinku, kiedy Brian wisiał Stewie'emu kase. Stewie wtedy lał go zbitą butelką, traktował miotaczem ognia i spychał ze schodów. Dla mnie jest nie zrozumiałe, jak można z czegoś takiego się śmiać . Poza tym, jeszcze zaprezentowane w filmiku żarty nie były do końca takie same i już są klasyczne, można je spotkać w dużej ilości amerykańskich sitcomów, więc nie znaczy to, że akurat te dwa seriale od siebie ściągają.
Dla mnie, przedstawione argumenty to za mało, aby osądzić Family Guya o plagiatorstwo.
PS.: No, może ściągnęli żart z Przygodą Briana na wyścigach psich psów i Pomocnika, ale to tylko tyle
_________________
Zanim nie obejrz? wszystkich odcink?w The Simpsons, nie b?d? dawa? recenzji postaci.
Tak i pies normalnie wszystko rozumie co dziecko mówi.
To trochę tak jak z kreskówką "Pełzaki". Wszyscy dorośli rozumieją pięciolatkę, a nie rozumieją swoich dzieci, tylko ta pięciolatka rozumie co mówią
_________________
Zanim nie obejrz? wszystkich odcink?w The Simpsons, nie b?d? dawa? recenzji postaci.
Tak i pies normalnie wszystko rozumie co dziecko mówi.
To trochę tak jak z kreskówką "Pełzaki". Wszyscy dorośli rozumieją pięciolatkę, a nie rozumieją swoich dzieci, tylko ta pięciolatka rozumie co mówią
Mike El napisał/a:
Wszyscy rozumieją Stewiego, lecz oprócz Briana nikt nie chce jego słów traktować poważnie, ani z nim rozmawiać na ważne tematy - przecież ma 1 roczek.
Dalej mam wątpliwości. Widziałem odcinki gdzie gadał do matki a ona jakby nic nie słyszała.
Ja to dokładnie tak samo odbieram jak Mike El. Choć z drugiej strony to chyba powinna być jakaś reakcja rodziców, jak dziecko mówi, że ich zabije
A co do tematu, to jeżeli Family Guy ściągał, to tylko w pierwszym sezonie produkcyjnym.
Bo później po prostu korzystali z amerykańskich schematów, z których korzystali też Simpsonowie.
_________________
Każdy problem ma rozwiązanie, jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Wiek: 24 Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 196 Skąd: Polska
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 2:28 pm
Często nie oglądam FG, czasem jak mi się napatoczy. Jednak nadal dla mnie zagadką jest kto i kiedy rozumie dziecko i psa
Czasem oglądam jakby nie rozumieli, czasem normalnie rozmawiają, dziwna sprawa, ale taki już urok kreskówek
Wiek: 24 Dołączył: 02 Sie 2008 Posty: 184 Skąd: Jawor
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 2:59 pm
Było tyle odcinków The Simpsons, że ciężko żeby w innym serialu nie spotkać czegoś podobnego.
Z tym Stewiem, to nigdy na myśl mi nie przyszło, że ktoś może go nie słyszeć. Chociaż to też dobre wytłumaczenie tego, że zwykle nikt go nie słucha, ale mam taki sam punkt widzenia na tą sprawę jak Mike El.
o właśnie, Mokujin dobrze prawi, kiedy wyemitoewali ten odcinek South Parku, Cartman mówił "Kabanie, Simpsonowie lecą już 13 lat, wykorzystali już wszystkie pomysły!", a teraz leci już 21 xP
_________________
Zanim nie obejrz? wszystkich odcink?w The Simpsons, nie b?d? dawa? recenzji postaci.
Moim zdaniem Family Guy Ma zupełnie inne Poczucie Humoru Od The Simpsons
Te wszystkie Podobieństwa są chyba jedynie zbiegiem okoliczności, chociaż nie wiem, bo wszystkie fajne tematy są juz wykorzystane w TS. Nie zdziwił bym sie jak by kilka razy wzieli jakieś pomysły od nich.
Jeśli o mnie chodzi to ja Lubie Bardziej Amerykański chumor, bo zawsze walą z grubej rury wszystko na każdy temat.
Korzystać ze słownika proszę - _Pan_DA_
To trochę tak jak z kreskówką "Pełzaki". Wszyscy dorośli rozumieją pięciolatkę, a nie rozumieją swoich dzieci, tylko ta pięciolatka rozumie co mówią
Jako, że jestem na bieżąco z "Pełzakami", to dopowiem
Angelica Pickles, czyli postać, o której mówi Marchewa, skończyła w serialu 4 lata, jeśli już. Dorośli ją rozumieją, bo po prostu potrafi mówić. A te młodsze dzieciaki, nad którymi się ona znęca, nie potrafią mówić. To, co my wychwytujemy, jako normalny język, to jest zwykły bobasowy bełkot Angelica jest zapewne jeszcze na tyle mała, że jeszcze rozumie, co oni tam bełkoczą Inaczej wyjaśnić się nie da.
_________________ www.chojrakcn.fora.pl - Je?li chcesz, by Polska mog?a spokojnie zorganizowa? Mistrzostwa Europy i odnios?a megaogromny sukces, to musisz si? tu zarejestrowa?!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum