Homer i reszta siedzą u Moe w piątkowy wieczór, są już po kilku piwach. Nagle do baru wkracza Duff-Man: "Hey, miłośnicy Duffa. Mam dla was dzisiaj duffową promocję. Oh, yeeeah!!". Homer mówi do Duffmana ..."woo-hoo darmowe piwo "Bo jeśli nie"i pokazuje mu piesc.
Duffman mu na to "nie cos lepszego zabiore was do laboratorium, w którym bedziecie mogli spróbowac nowe niedostepne na rynku smaki piwa". Homer "to piwo jest najlepsze nie bede probowal nowych smakow"lenny, carl, barney powiedzieli ze oni z checia pojda. Homer sie zastanowil nad tym i powiedzial " No dobra zrobię wyjątek!" Wszyscy wsiedli w Duff- wóz i pojechali do laboratorium. Jednak w połowie drogi skończyła się benzyna. "Dobra chłopaki, musimy wlać piwa do baku!" powiedział Duff Man. "Nieee...!! w życiu nie odddamy piwa" powiedzieli razem Homer,lenny, carl, barney. Duffman powiedzial "macie tu portfel biegnijcie do moe i kupcie 10 litrow piwa". Wszyscy razem pobiegli do moe. Weszli do baru i kupili 10 litrow piwa. Homer wpadl na pomysl i powiedzial: "Może weźmy wode z weka z peklowanymi jajkami jako paliwo, a piwo wypijemy." Lenny, drapiąc się po głowie, mowi: "Świetny pomysł. I może wypijemy trochę już teraz, żeby tyle nie nieść." Jak powiedział tak zrobili. Duffman się zaczął niecierpliwić i rozglądac za niezdarami. Wnet zobaczył że idą wszyscy Homer, carl, barney lecz bez lenny`ego. Gdzie do jasnej jest leni a oni mu na to: Upił Się! Duffman się wściekł: Koniec!!! Pójdziemy na piechotę!!! A Homer na to: O nie! Nachodziłem się już w pracy.Duff man odpowiada:Jeśli nie chcecie to sam będe musiał wypić te hektolitry piwa.Duffman zaczął powoli odchodzić.Wtedy z drzewa spadł Willi i...
Wiek: 16 Dołączył: 30 Sie 2008 Posty: 37 Skąd: to si? wzi??o?
Wysłany: Wto Gru 16, 2008 9:40 pm
Homer i reszta siedzą u Moe w piątkowy wieczór, są już po kilku piwach. Nagle do baru wkracza Duff-Man: "Hey, miłośnicy Duffa. Mam dla was dzisiaj duffową promocję. Oh, yeeeah!!". Homer mówi do Duffmana ..."woo-hoo darmowe piwo "Bo jeśli nie"i pokazuje mu piesc.
Duffman mu na to "nie cos lepszego zabiore was do laboratorium, w którym bedziecie mogli spróbowac nowe niedostepne na rynku smaki piwa". Homer "to piwo jest najlepsze nie bede probowal nowych smakow"lenny, carl, barney powiedzieli ze oni z checia pojda. Homer sie zastanowil nad tym i powiedzial " No dobra zrobię wyjątek!" Wszyscy wsiedli w Duff- wóz i pojechali do laboratorium. Jednak w połowie drogi skończyła się benzyna. "Dobra chłopaki, musimy wlać piwa do baku!" powiedział Duff Man. "Nieee...!! w życiu nie odddamy piwa" powiedzieli razem Homer,lenny, carl, barney. Duffman powiedzial "macie tu portfel biegnijcie do moe i kupcie 10 litrow piwa". Wszyscy razem pobiegli do moe. Weszli do baru i kupili 10 litrow piwa. Homer wpadl na pomysl i powiedzial: "Może weźmy wode z weka z peklowanymi jajkami jako paliwo, a piwo wypijemy." Lenny, drapiąc się po głowie, mowi: "Świetny pomysł. I może wypijemy trochę już teraz, żeby tyle nie nieść." Jak powiedział tak zrobili. Duffman się zaczął niecierpliwić i rozglądac za niezdarami. Wnet zobaczył że idą wszyscy Homer, carl, barney lecz bez lenny`ego. Gdzie do jasnej jest leni a oni mu na to: Upił Się! Duffman się wściekł: Koniec!!! Pójdziemy na piechotę!!! A Homer na to: O nie! Nachodziłem się już w pracy.Duff man odpowiada:Jeśli nie chcecie to sam będe musiał wypić te hektolitry piwa.Duffman zaczął powoli odchodzić.Wtedy z drzewa spadł Willi i powiedział: Wredny dzięcioł! Już ja ci będę stukać Willego w Głowę! Po czym Willy...
W przerwie obiadowej H, L i C siedzą sobie przy jednym stoliku. Nagle podchodzi do nich Burns - wściekły jak osa. "Kto mi podwędził ten plik kartek z mojego biurka?!" Homer zaczyna się nerwowo kręcić i "D'OH" przyznaje się do winy. Burns wzywa go do swojego pokoju gdzie rozmawia z nim o jego spaniu w czasie pracy i strasznie małych zapasach pączków w Springfield. Homer krzyknął: "AAAA" i z płaczem wybiegł z biura w poszukiwaniu pączków.
Wiek: 16 Dołączył: 30 Sie 2008 Posty: 37 Skąd: to si? wzi??o?
Wysłany: Sob Gru 20, 2008 2:49 pm
W przerwie obiadowej H, L i C siedzą sobie przy jednym stoliku. Nagle podchodzi do nich Burns - wściekły jak osa. "Kto mi podwędził ten plik kartek z mojego biurka?!" Homer zaczyna się nerwowo kręcić i "D'OH" przyznaje się do winy. Burns wzywa go do swojego pokoju gdzie rozmawia z nim o jego spaniu w czasie pracy i strasznie małych zapasach pączków w Springfield. Homer krzyknął: "AAAA" i z płaczem wybiegł z biura w poszukiwaniu pączków. Po czym odkrył, że pączki zostały zwędzone przez kosmitów, aby mieli co jeść przy maratonie "The Simpsons".
Wiek: 16 Dołączyła: 24 Sty 2009 Posty: 18 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 10:55 am
W przerwie obiadowej H, L i C siedzą sobie przy jednym stoliku. Nagle podchodzi do nich Burns - wściekły jak osa. "Kto mi podwędził ten plik kartek z mojego biurka?!" Homer zaczyna się nerwowo kręcić i "D'OH" przyznaje się do winy. Burns wzywa go do swojego pokoju gdzie rozmawia z nim o jego spaniu w czasie pracy i strasznie małych zapasach pączków w Springfield. Homer krzyknął: "AAAA" i z płaczem wybiegł z biura w poszukiwaniu pączków. Po czym odkrył, że pączki zostały zwędzone przez kosmitów, aby mieli co jeść przy maratonie "The Simpsons".Homer oczywiście nie dał za wygraną, więc szybko pojechał najbliższym autobusem do Waszynktonu z rodzinką. W środku jazdy zapomniał zabrać Maggie. Tymczasem, gdy próbował zawrócić i dojechać do domu, kosmici Kang i Kodos, zaczęli prowadzić inwazję na rasę ludzką zaczynając od ich największego wroga, Homera Jay Simpsona....
_________________
Powiedz co wiesz, wtedy si? przycisz ;P
Dołączył: 29 Sty 2009 Posty: 15 Skąd: ja tu jestem?
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 9:03 pm
W przerwie obiadowej H, L i C siedzą sobie przy jednym stoliku. Nagle podchodzi do nich Burns - wściekły jak osa. "Kto mi podwędził ten plik kartek z mojego biurka?!" Homer zaczyna się nerwowo kręcić i "D'OH" przyznaje się do winy. Burns wzywa go do swojego pokoju gdzie rozmawia z nim o jego spaniu w czasie pracy i strasznie małych zapasach pączków w Springfield. Homer krzyknął: "AAAA" i z płaczem wybiegł z biura w poszukiwaniu pączków. Po czym odkrył, że pączki zostały zwędzone przez kosmitów, aby mieli co jeść przy maratonie "The Simpsons".Homer oczywiście nie dał za wygraną, więc szybko pojechał najbliższym autobusem do Waszynktonu z rodzinką. W środku jazdy zapomniał zabrać Maggie. Tymczasem, gdy próbował zawrócić i dojechać do domu, kosmici Kang i Kodos, zaczęli prowadzić inwazję na rasę ludzką zaczynając od ich największego wroga, Homera Jay Simpsona, który wracając miał depresję i aby umilić sobie podróż szukał piwa pod ręką. Nieoczekiwanie kierowcą był Otto, Homer zabrał mu piwo i szybko wypił. Oczywiście kierowca coś dosypał, i autobus zamienił się w hot-doga a statek lecący w ich stronę to wielki pączek, za którym dążyło...
Wiek: 16 Dołączył: 30 Sie 2008 Posty: 37 Skąd: to si? wzi??o?
Wysłany: Sob Wrz 26, 2009 12:28 pm
W przerwie obiadowej H, L i C siedzą sobie przy jednym stoliku. Nagle podchodzi do nich Burns - wściekły jak osa. "Kto mi podwędził ten plik kartek z mojego biurka?!" Homer zaczyna się nerwowo kręcić i "D'OH" przyznaje się do winy. Burns wzywa go do swojego pokoju gdzie rozmawia z nim o jego spaniu w czasie pracy i strasznie małych zapasach pączków w Springfield. Homer krzyknął: "AAAA" i z płaczem wybiegł z biura w poszukiwaniu pączków. Po czym odkrył, że pączki zostały zwędzone przez kosmitów, aby mieli co jeść przy maratonie "The Simpsons".Homer oczywiście nie dał za wygraną, więc szybko pojechał najbliższym autobusem do Waszynktonu z rodzinką. W środku jazdy zapomniał zabrać Maggie. Tymczasem, gdy próbował zawrócić i dojechać do domu, kosmici Kang i Kodos, zaczęli prowadzić inwazję na rasę ludzką zaczynając od ich największego wroga, Homera Jay Simpsona, który wracając miał depresję i aby umilić sobie podróż szukał piwa pod ręką. Nieoczekiwanie kierowcą był Otto, Homer zabrał mu piwo i szybko wypił. Oczywiście kierowca coś dosypał, i autobus zamienił się w hot-doga a statek lecący w ich stronę to wielki pączek, za którym dążyło 5 sklepów z sieci Kwik-E-Mart, lecz wszystko wróciło do normy, a Homer zauważył, że kosmici wypuścili wirusa zmieniającego ludzi w zombie, które...
W przerwie obiadowej H, L i C siedzą sobie przy jednym stoliku. Nagle podchodzi do nich Burns - wściekły jak osa. "Kto mi podwędził ten plik kartek z mojego biurka?!" Homer zaczyna się nerwowo kręcić i "D'OH" przyznaje się do winy. Burns wzywa go do swojego pokoju gdzie rozmawia z nim o jego spaniu w czasie pracy i strasznie małych zapasach pączków w Springfield. Homer krzyknął: "AAAA" i z płaczem wybiegł z biura w poszukiwaniu pączków. Po czym odkrył, że pączki zostały zwędzone przez kosmitów, aby mieli co jeść przy maratonie "The Simpsons".Homer oczywiście nie dał za wygraną, więc szybko pojechał najbliższym autobusem do Waszynktonu z rodzinką. W środku jazdy zapomniał zabrać Maggie. Tymczasem, gdy próbował zawrócić i dojechać do domu, kosmici Kang i Kodos, zaczęli prowadzić inwazję na rasę ludzką zaczynając od ich największego wroga, Homera Jay Simpsona, który wracając miał depresję i aby umilić sobie podróż szukał piwa pod ręką. Nieoczekiwanie kierowcą był Otto, Homer zabrał mu piwo i szybko wypił. Oczywiście kierowca coś dosypał, i autobus zamienił się w hot-doga a statek lecący w ich stronę to wielki pączek, za którym dążyło 5 sklepów z sieci Kwik-E-Mart, lecz wszystko wróciło do normy, a Homer zauważył, że kosmici wypuścili wirusa zmieniającego ludzi w zombie, które zjadały wszystkie Krusty Burgery.Tego było już za wiele! Homer zaczął...
W przerwie obiadowej H, L i C siedzą sobie przy jednym stoliku. Nagle podchodzi do nich Burns - wściekły jak osa. "Kto mi podwędził ten plik kartek z mojego biurka?!" Homer zaczyna się nerwowo kręcić i "D'OH" przyznaje się do winy. Burns wzywa go do swojego pokoju gdzie rozmawia z nim o jego spaniu w czasie pracy i strasznie małych zapasach pączków w Springfield. Homer krzyknął: "AAAA" i z płaczem wybiegł z biura w poszukiwaniu pączków. Po czym odkrył, że pączki zostały zwędzone przez kosmitów, aby mieli co jeść przy maratonie "The Simpsons".Homer oczywiście nie dał za wygraną, więc szybko pojechał najbliższym autobusem do Waszynktonu z rodzinką. W środku jazdy zapomniał zabrać Maggie. Tymczasem, gdy próbował zawrócić i dojechać do domu, kosmici Kang i Kodos, zaczęli prowadzić inwazję na rasę ludzką zaczynając od ich największego wroga, Homera Jay Simpsona, który wracając miał depresję i aby umilić sobie podróż szukał piwa pod ręką. Nieoczekiwanie kierowcą był Otto, Homer zabrał mu piwo i szybko wypił. Oczywiście kierowca coś dosypał, i autobus zamienił się w hot-doga a statek lecący w ich stronę to wielki pączek, za którym dążyło 5 sklepów z sieci Kwik-E-Mart, lecz wszystko wróciło do normy, a Homer zauważył, że kosmici wypuścili wirusa zmieniającego ludzi w zombie, które zjadały wszystkie Krusty Burgery.Tego było już za wiele! Homer zaczął krzyczeć.Już był na skraju autobusu kiedy zauważył że...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum