Jest to zabawa na kształt tej z pytaniami, tylko że tutaj zamiast pytań są zagadki. Ktoś poda pełną odpowiedź - pisze następną głowołamaczkę
żadnego szukania w Googlach!
Zacznę:
- Może pan powie, panie Cletusie, jaki przebieg miały wypadki. Proszę nie pomijać żadnego szczegółu! - rzekł inspektor Scotland Yardu.
- Proszę bardzo! Wczoraj przez cały dzień tropiliśmy dzika. Niestety, bez rezultatu! Było nas pięciu. Dziś rano postanowiłem spróbować szczęścia sam. Zaledwie wszedłem do lasu, zaledwie uczyniłem kilka kroków, zobaczyłem wspaniałego jelenia, który najspokojniej w świecie zajadał liście na polanie. Zatoczyłem półkole, aby znaleźć się w kierunku przeciwnym do kierunku wiatru. Jak tylko znalazłem sobie dobrą pozycję - wystrzeliłem. Na nieszczęście mierzyłem zbyt nisko i kula przeszła pod łbem zwierzęcia. Jeleń umknął. Jednocześnie posłyszałem krzyk. Zbliżyłem się do lasku i znalazłem biednego Johna leżącego na ziemi... martwego. Otrzymał strzał w głowę. Bardzo mi smutno, że moja nieumiejętność spowodowała tak tragiczny koniec tego zacnego człowieka.
- A czy nie pozostawał pan w złych stosunkach z Johnem?
- Raz jeden, 5 tygodni temu miał do mnie pretensję, że go oszukałem. Udało mi się go przekonać, że był w błędzie. Potem byliśmy dobrymi przyjaciółmi.
- Pańscy koledzy pozostali w gajówce dziś rano?
- Owszem!
- A więc mógł pan bez żadnych przeszkód zabić biednego Johna. Aresztuję pana!
oj nie wiem czy nie przekombinowałem w rozkminie, ale czy kluczem do rozwiązania zagadki jest, to, że gajówka powinna znadować się w lesie, a Cletus w opowieści mówi o wejściu do lasu?
no to po dalszych przemyśleniach mam kolejną teorię;]
czy chodzi o to, że skoro kula przeszła pod łbem jelenia skubiącego trawę na polanie, to john nie powinien oberwać w głowę?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum